Górnictwo: projekt nowelizacji ustawy dotyczącej likwidacji kopalń

fot: Jarosław Galusek/ARC

KWK Anna została formalnie wydzielona z kopalni Rydułtowy-Anna

fot: Jarosław Galusek/ARC

Resort energii przygotował projekt nowelizacji tzw. ustawy górniczej, porządkujący zasady finansowania likwidacji kopalń, naprawy szkód spowodowanych przez likwidowane zakłady oraz zabezpieczenia czynnych kopalń np. przed zalaniem. To działania finansowane z budżetu państwa.

Projekt nowelizacji na początku maja został skierowany do uzgodnień międzyresortowych i opublikowany w zasobach Rządowego Centrum Legislacji. Uzgodnienia powinny zakończyć się jeszcze w maju, później nowelizacją ma zająć się parlament. Zmienione przepisy miałyby wejść w życie zaraz po ogłoszeniu, z mocą obowiązywania dwóch najistotniejszych regulacji od 1 stycznia 2016 r.

Potrzeba nowelizacji - jak wynika z uzasadnienia projektu - wynika zarówno z wcześniejszych zmian prawnych (ustawa górnicza z 2007 r. była już nowelizowana w grudniu 2015 r.), jak i związanych z tymi zmianami nowych zasad dotyczących procesów likwidacji kopalń. Chodzi o m.in. sprecyzowanie, jakie działania są finansowane z dotacji budżetowej.

Obecnie - dzięki wprowadzonym już zmianom - zakłady trafiające do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) mogą jeszcze przez jakiś czas wydobywać węgiel, a pracownicy kopalń przeniesionych do SRK mogą korzystać z finansowanych przez budżet osłon socjalnych. Konieczne jest też stałe naprawianie szkód wywołanych działalnością kopalń - zarówno tych już zlikwidowanych, jak i tych będących w trakcie lub przygotowywanych do tego procesu. Trzeba chronić sąsiednie zakłady przez zalaniem podziemnymi wodami - te wszystkie działania finansuje budżet.

Proponowana nowelizacja porządkuje przepisy w tym zakresie i precyzuje zakres oraz charakter zadań finansowanych ze środków budżetowych - chodzi m.in. o to, by z dotacji można było finansować cały proces likwidacji, naprawy szkód i zabezpieczenia, zarówno w trakcie działania wygaszanej kopalni, jak i później. Dotyczy to nie tylko likwidowanych kopalń węgla kamiennego, ale także siarki (kopalnia Machów i wyrobiska b. kopalni Piaseczno) i soli (kopalnia Bochnia).

Zgodnie z projektem nowelizacji, z dotacji budżetowej finansowane są: prowadzenie likwidacji kopalń, których likwidację rozpoczęto przed 1 stycznia 2019 r., zadania związane z zabezpieczeniem kopalń sąsiednich przed zagrożeniem wodnym, gazowym oraz pożarowym w trakcie i po zakończeniu likwidacji kopalni, naprawianie szkód wywołanych ruchem zakładu górniczego w trakcie i po zakończeniu jego likwidacji, w tym szkód powstałych w wyniku reaktywacji starych zrobów, a także działania wykonywane po zakończeniu likwidacji kopalni.

Dzięki nowelizacji zabezpieczenie finansowe ma dotyczyć całego procesu związanego z likwidacją - wszystkich zadań wykonywanych w trakcie i po zakończeniu likwidacji kopalni, zadań związanych z zapewnieniem jej bezpieczeństwa oraz upraszczaniem systemu odwadniania, a także naprawy szkód wywołanych ruchem zakładu górniczego w trakcie i po zakończeniu jego likwidacji.

Konieczność uporządkowania stanu prawnego wynika z kilku wcześniejszych zmian przepisów: nowelizacji ustawy górniczej z grudnia 2015 r., nowelizacji ustawy o działach administracji rządowej z listopada 2015 oraz rozporządzenia ministra finansów z grudnia 2015 r., zmieniającego klasyfikację części budżetowych oraz ich dysponentów.

Zmiany spowodowały, że środki budżetowe przeznaczone na finansowanie procesów związanych z restrukturyzacją sektora górnictwa węgla kamiennego zostały ujęte w części budżetowej pod nazwą "gospodarka złożami kopalin", podczas gdy organem uprawnionym do zawierania umów o dotacje w myśl ustawy górniczej jest minister właściwy do spraw energii. Aby nie było rozbieżności, konieczne jest sprecyzowanie w ustawie, iż chodzi o ministra właściwego ds. gospodarki złożami kopalin. Nowelizacja ma też umożliwić ministrowi energii przejęcie wybranych kompetencji resortu skarbu.

Bez nowelizacji po 30 czerwca tego roku nie byłoby możliwe uruchomienie środków z rezerwy celowej na dofinansowanie zadań wykonywanych w trakcie likwidacji kopalń, świadczeń osłonowych w postaci urlopów górniczych i urlopów dla pracowników zakładu przeróbki mechanicznej węgla oraz pokrycia bieżących strat produkcyjnych przedsiębiorstwa. Niemożliwe byłoby też finansowanie z budżetu państwa działań polikwidacyjnych i naprawianie szkód wywołanych ruchem zakładu zlikwidowanego oraz będącego w trakcie likwidacji. Do 30 czerwca obowiązują jeszcze przepisy wykonawcze do ustawy górniczej przed jej grudniową nowelizacją - stąd m.in. potrzeba szybkiej zmiany w ustawie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.