Górnictwo: Problem w Niemczech pojawił się, bo rząd jednocześnie chce odejść i od węgla, i od atomu

fot: Krystian Krawczyk

Nowelizacja ustawy o OZE przyspieszy powiększenie mocy źródeł odnawialnych, przede wszystkim wiatraków usytuowanych na lądzie.

fot: Krystian Krawczyk

Niemieckie stowarzyszenie operatorów elektrowni na węglu kamiennym (VKU) zaproponowało, dłuższą pracę siłowni, niż zaplanowała to komisja dekarbonizacyjna. Węgiel kamienny miałby wesprzeć OZE – donosi portal energetyka24.com powołując się na serwis Clean Energy Wire.

W grę wchodzi rok 2038, czyli 5 lat później niż plany niemieckiej komisji dekarbonizacyjnej dotyczące węgla kamiennego. Ten rok to też data graniczna obowiązująca dla węgla brunatnego. Siłownie oparte na węglu kamiennym miałyby pozwolić na rezygnację z budowy nowych mocy gazowych, które zaplanowano jako stabilizator dla OZE.

- Jak podaje CLEW, Niemcy planują uruchomić nowe elektrownie gazowe o mocy 17 GW. Błękitne paliwo już teraz wybija się na prowadzenie w roli stabilizatora niemieckiego systemu - w RFN w 2019 roku spalało się obecnie najwięcej gazu w celach energetycznych w historii – czytamy na energetyka24.com.

Problem w Niemczech pojawił się, bo rząd jednocześnie chce odejść i od węgla, i od atomu, a tymczasem OZE wymaga stabilizatora. Tę rolę może pełnić węgiel kamienny. Pytanie, jak na propozycję VKU, zareaguje rząd i organizacje ekologiczne.

Latem w Nadrenii Północnej-Westfalii ma zostać uruchomiona Datteln IV - elektrownia węglowa która w założeniu ma być ostatnią tego typu jednostką u naszych zachodnich sąsiadów. Właścicielem elektrowni jest koncern Uniper. Jej budowa rozpoczęła się w 2007 r. i miała zakończyć się w roku 2011, ale plan ten nie mógł zostać zrealizowany z powodu usterek, których konsekwencją były przestoje w budowie.

Datteln IV ma dać 1100 MW i jak zastrzega koncern Uniper będzie to najczystsza elektrownia na świecie. Jej budowa kosztowała 1,5 mld euro

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.