Górnictwo: prezes SRK - jestem gotów na poniesienie konsekwencji

fot: Kajetan Berezowski

W związku z aresztowaniem wiceprezesa Zarządu jestem gotów na poniesienie zawodowych konsekwencji. Nie oznacza to jednak, że czuję się współwinny bezprawnych działań, które organy ścigania zarzucają któremukolwiek pracownikowi Spółki, nawet jej wiceprezesowi - stwierdził Marek Tokarz, prezes SRK

fot: Kajetan Berezowski

Prezes Zarządu Spółki Restrukturyzacji Kopalń SA Marek Tokarz podczas dzisiejszej (13 czerwca br.) konferencji prasowej przedstawił oświadczenie. Jest ono związane z zatrzymaniem przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Korupcyjnego w ub. tygodniu wiceprezesa SRK Mirosława S. i postawienia mu zarzutu przyjmowania łapówki.

Oto pełna treść oświadczenia prezesa Marka Tokarza:

 

Bytom, 13 czerwca 2017 roku

OŚWIADCZENIE


W związku z zatrzymaniem i aresztowaniem wiceprezesa Zarządu Spółki, którą zarządzam od 2006 roku, pragnę wygłosić następujące oświadczenie:

Jako Prezes Zarządu Spółki Restrukturyzacji Kopalń S.A. ponoszę odpowiedzialność za funkcjonowanie firmy, a zwłaszcza za prawidłową pracę jej Zarządu. Oczywiste jest więc, że w związku z aresztowaniem wiceprezesa Zarządu jestem gotów na poniesienie zawodowych konsekwencji.

Nie oznacza to jednak, że czuję się współwinny bezprawnych działań, które organy ścigania zarzucają któremukolwiek pracownikowi Spółki, nawet jej wiceprezesowi. Prezes Zarządu żadnej spółki nie został wyposażony w narzędzia, które pozwalają mu kontrolować działania innych pracowników, podejmowane z ich własnej inicjatywy i poza jej strukturami. Zgodnie z podziałem kompetencji w Zarządzie, niewłaściwe zachowania, o których bezprawność posądzany jest wiceprezes, dotyczyły spraw, które należały do jego wyłącznego nadzoru.

Przez 11 lat kierowania firmą, naczelną zasadą, zgodnie z którą podejmowałem decyzje, była uczciwość i respektowanie prawa. Tym bardziej boli, że działanie przypisywane wiceprezesowi kosztuje mnie utratę zaufania, o które zawsze dbałem. Zgodne z prawem i transparentne działanie nie wystarczyło, by zabezpieczyć się przed skutkami nieodpowiedzialnych działań wiceprezesa Zarządu, które według organów ścigania noszą cechę bezprawności.

Naturalny w każdej firmie podział obowiązków pomiędzy członków Zarządu i rozdział kompetencji sprawia, że nie jest możliwa ani prawnie, ani organizacyjnie bezpośrednia kontrola wszystkich podejmowanych decyzji. Jeśli brakuje szczerości i uczciwości, jeśli znajomość istniejących procedur wykorzystuje się w celu osiągnięcia prywatnych korzyści, a takie zarzuty formułowane są wobec wiceprezesa, to stawia się pozostałych członków Zarządu na niemożliwej do obrony pozycji. Ale nie czyni to z nas współwinnych niewłaściwych zachowań.

W mediach i portalach społecznościowych, pojawiają się niczym nie poparte insynuacje, że aresztowanie jednej osoby, to jedynie czubek góry lodowej, że w Spółce Restrukturyzacji Kopalń wiele spraw rozstrzyganych jest nieuczciwie, że Spółka przesiąknięta jest patologią. Te głosy nie odpowiadają rzeczywistości. W SRK codziennie setki ludzi wykonuje swoją pracę rzetelnie i z pełnym zaangażowaniem. Z lawinowo rosnącą liczbą obowiązków pracownicy radzą sobie doskonale, wykazując się profesjonalizmem. Nie zmieni tego nieuczciwe działanie jednej czy nawet paru osób. Za niezawinione przykrości, które ich teraz spotykają, wypada jedynie przeprosić.

W zaistniałej sytuacji nie znajduję żadnych podstaw faktycznych i prawnych, aby obarczać mnie oraz innych pracowników Spółki odpowiedzialnością za działania wiceprezesa Zarządu. Na merytoryczną krytykę jest gotowy. W przypadku formułowania bezpodstawnych zarzutów pod moim adresem w tej kwestii, oświadczam, że wykorzystam wszystkie przewidziane prawem możliwości w celu obrony swojego dobrego imienia.

Marek Tokarz

Prezes Zarządu

Spółka Restrukturyzacji Kopalń S.A.

Czytaj też: Górnictwo: sąd aresztował prezesów zatrzymanych za łapownictwo oraz Górnictwo: CBA złapała na gorącym uczynku wiceprezesa SRK

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Cyfrowe archiwum górnictwa nabiera kształtów. W projekcie są kopalnie Wujek i Bielszowice

W grudniu minie rok od podpisania umowy ramowej o współpracy pomiędzy Polską Grupą Górniczą a Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. Porozumienie zawarte 18 grudnia 2025 r. zapoczątkowało wspólne działania na rzecz dokumentowania i ochrony dziedzictwa górniczego z wykorzystaniem nowoczesnych technologii. Pierwszymi kopalniami objętymi projektem zostały Wujek i Bielszowice. Po miesiącach intensywnych prac przedsięwzięcie wchodzi w kolejny etap.

Ratownicy z KWK Mysłowice-Wesoła i Murcki-Staszic szkolili z pierwszej pomocy

Ponad 1200 dzieci i młodzieży z Mysłowic i okolic wzięło udział w próbie bicia rekordu w resuscytacji krążeniowo-oddechowej, zorganizowanej w Szkole Podstawowej nr 13 w Brzęczkowicach. W przygotowanie uczestników zaangażowali się ratownicy górniczy z KWK Mysłowice-Wesoła i KWK Murcki-Staszic, którzy przez cały tydzień prowadzili szkolenia z podstaw udzielania pierwszej pomocy.

Sejmik woj. śląskiego wspiera sieroty po wypadkach w kopalniach

Sejmik Województwa Śląskiego zdecydował o udzieleniu pomocy finansowej dla trojga dzieci osieroconych po śmiertelnych wypadkach w kopalniach. Łącznie z budżetu województwa trafi do nich 30 tys. zł – po 10 tys. zł na każde dziecko.

Ilu pracowników ucierpiało na Śląsku? Nowe statystyki wypadków przy pracy

Urząd Statystyczny w Katowicach podał dane dotyczące poszkodowanych przy pracy w woj. śląskim.