Górnictwo: prezes KHW o decyzji ws. Pola Panewnickiego

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Prowadzimy działania w zakresie przekazania majątku za podatek VAT w trybie art. 66. ordynacji podatkowej - poinformował w czasie konferencji prezes KHW Zygmunt Łukaszczyk

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Na pierwszym miejscu stawiamy zawsze bezpieczeństwo pracowników. Dlatego decyzję Wyższego Urzędu Górniczego, by zakończyć wydobycie w miejscach, gdzie ryzyko jest największe, przyjmuję za odpowiedzialną. Sami też przygotowywaliśmy się do tego - tak prezes Katowickiego Holdingu Węglowego Zygmunt Łukaszczyk skomentował zalecenia nadzoru górniczego dotyczące wstrzymania wydobycia w Polu Panewnickim. 

Jak informowaliśmy w portalu górniczym nettg.pl, eksperci z zespołu powołanego przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego określili przyczyny najsilniejszego wstrząsu w historii polskiego górnictwa węgla kamiennego, który miał miejsce 18 kwietnia br. w ruchu Śląsk kopalni Wujek. Wstrząs o energii 4 x 109 J spowodował rozległe tąpnięcie w wyrobiskach. W ocenie specjalistów nastąpił on w wyniku gwałtownego wyładowania energii skumulowanej w górotworze. Wysoka koncentracja naprężeń górotworu spowodowana była złożoną sytuacją górniczo-geologiczną, a w szczególności: znaczną głębokością, na jakiej prowadzone były roboty górnicze (wynoszącą ponad 1000 m) oraz skomplikowaną budową geologiczną złoża, związaną z występowaniem licznych dyslokacji tektonicznych.

- Wstrząs, z jakim mieliśmy do czynienia 18 kwietnia tego roku był jak do tej pory najsilniejszy w całej historii górnictwa węglowego. Po nim w kopalniach rudzkich występowały kolejne wstrząsy, słabsze. Ale nikt nie określi co może zdarzyć się w rejonie, w którym zbiegają się dwa czynniki - ukształtowanie skał, uskoki i prowadzona od prawie 200 lat intensywna eksploatacja górnicza. Potrafimy zminimalizować ryzyko związane z bieżącym wydobyciem węgla. Jednak na zdarzenia nieprzewidywalne - jak to z 18 kwietnia tego roku - nie mamy wpływu. Nie jesteśmy ich w stanie przewidzieć, nie możemy im zapobiec. I wtedy trzeba się wycofać, by nie ryzykować życia ludzi - stwierdził prezes Łukaszczyk. 

W dokumencie, kończącym pracę zespołu eksperci uznali "za możliwą do bezpiecznego zrealizowania eksploatację pokładu 409 ścianami 3a i 2, przy zastosowaniu adekwatnej - do prognozowanego i rejestrowanego poziomu zagrożenia tąpaniami - profilaktyki tąpaniowej. Zamierzenia w zakresie podejmowania działań profilaktyki tąpaniowej winny być przedłożone do zaopiniowania przez Komisję do spraw Zagrożeń w Zakładach Górniczych". Ponadto stwierdzili przy tym, że uzasadnione i celowe, dla zmniejszenia zagrożenia tąpaniami i pożarowego, jest ograniczenie zakresu eksploatacji ścianą 3a poprzez przesunięcie linii zakończenia ściany w kierunku zachodnim, poza strefę uskokową.

Zdaniem ekspertów w tzw. Polu Panewnickim - z uwagi na bardzo wysoki poziom potencjalnego zagrożenia tąpaniami, jak również wysoki stan zagrożeń aerologicznych (metanowego i pożarowego) - należy zaniechać dalszej eksploatacji w części pokładu 409 ścianami: 7 i 9 oraz U1a.

Jak wyjaśnił rzecznik KHW Wojciech Jaros, zamknięcie Pola Panewnickiego nie ma kluczowego znaczenia dla kopalni. Obecnie w ruchu Śląsk węgiel wybierany jest z dwóch ścian. 

Zespół ekspertów został powołany 30 kwietnia przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego. W jego skład wchodzili specjaliści z zakresu zagrożenia tąpaniami, geofizyki górniczej oraz ochrony powierzchni, m.in. z Głównego Instytutu Górnictwa, Akademii Górniczo-Hutnieczej i Politechniki Opolskiej. Pracami Zespołu kierował Zbigniew Rawicki, dyrektor Departamentu Górnictwa Podziemnego i Odkrywkowego Wyższego Urzędu Górniczego. Zespół zakończył pracę w poniedziałek (27 lipca).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska coraz bliżej pełnej sieci autostrad. Ile brakuje?

Sieć autostrad w Polsce liczy obecnie 1950 km, a do osiągnięcia docelowej długości brakuje ok. 150 km – wynika z informacji przekazanej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. W najbliższych latach powstaną kolejne odcinki A2 i A50, a rozbudowane zostaną m.in. A2 i A4.

Górnictwo we mgle. I coraz ciszej o tym, co dzieje się w kopalniach...

Zaczynam się zastanawiać, jakie znaczenie ma nasze górnictwo węglowe i dla kogo. Powie ktoś z czytelników, że troszkę mijam się z rozumem, ale mój wniosek wynika z uważnej lektury różnych mediów i publikacji naukowych. W mediach o górnictwie węglowym pisze się przy okazji nagłych zdarzeń. O tym, co się dzieje w kopalniach, coraz ciszej. A w publikacjach naukowych coraz mniej o nowych rozwiązaniach związanych z wydobyciem węgla i poprawą efektywności wydobycia. Przestało to być ważne! W sezonie letnim można odnieść wrażenie, że nic w górnictwie się nie dzieje, a ważne są wydarzenia o zupełnie innym charakterze. 

Trzeci moduł największego doku w tej części Europy zwodowany. Konstrukcja powstaje w Szczecinie

Dziobowy moduł doku dla Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” został w sobotę zwodowany na Odrze. Operacja zsunięcia i zanurzenia konstrukcji o masie 4 tys. ton trwała kilkanaście godzin. We wrześniu rozpocznie się scalanie trzech części 240-metrowego doku na wodzie.

Prawie 90 mieszkań na osiedlu KTBS przy ul. Kosmicznej już zajętych. W Katowicach powstanie kolejny budynek

Nowe osiedle Katowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. Kosmicznej w Katowicach zaczyna tętnić życiem. Spośród 111 mieszkań blisko 90 przekazano już mieszkańcom, a wielu lokatorów zdążyło się wprowadzić. KTBS przygotowuje jednocześnie następną inwestycję mieszkaniową przy ul. Kossutha.