Górnictwo: pracownik przysypany pod ziemią w kopalni Bogdanka

fot: Maciej Dorosiński

W polu Nadrybie w kopalni LW Bogdanka podczas prac likwidacyjnych pod ziemią doszło do niebezpiecznego wypadku

fot: Maciej Dorosiński

W czasie likwidacji chodnika przyścianowego w kopalni Bogdanka w poniedziałek, 30 lipca, doszło do wypadku, w którym górnik zasypany został rumoszem skalnym. Po błyskawicznej akcji ratunkowej został wydobyty i przewieziony do szpitala.

Wypadek wydarzył się w polu Nadrybie kopalni LW Bogdanka. Na szczęście pracownik nie doznał po ziemią poważniejszych obrażeń. Jak potwierdziła Magdalena Kołodziejczyk ze służb prasowych Bogdanki, lekarze określają stan górnika jako dobry.

- Został otoczony odpowiednią opieką, otrzymał wszelką niezbędną pomoc - informuje Magdalena Kołodziejczyk, podkreślając, że bezpośednio po groźnym zdarzeniu przystąpiono w kopalni do akcji. Bardzo szybko uwolniono mężczyznę spod gruzów i zorganizowano błyskawiczny transport na powierzchnię i do szpitala.

Jak ustalił portal netTG.pl, poszkodowany jest górnikiem zatrudnionym w kopalni, nie pracował dla firmy zewnętrznej. Jego brygada zajmuje się likwidacją wyeksploatowanych wyrobisk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.