Górnictwo: powrót pakietu po 15 latach?

fot: ARC

Byli pracownicy kopalń korzystający z zasiłku socjalnego ofert zatrudnienia poszukiwali na giełdach pracy jak ta, zorganizowana przez Górniczą Agencję Pracy w Bytomiu

fot: ARC

Górniczy Pakiet Socjalny. 15 lat temu, w trakcie reformy górnictwa sygnowanej nazwiskami wicepremiera Janusza Steinhoffa i prof. Andrzeja Karbownika, nie było pracownika kopalni i górniczej rodziny, którzy nie rozważaliby sięgnięcia po ten instrument.

Chwalony ze względu na błyskawiczne zmniejszenie zatrudnienia, a co za tym idzie spadek kosztów kopalń. Ganiony za pochopne wypchnięcie na zewnętrzny rynek pracy nieobeznanych z nim ludzi. W ocenie przeprowadzonej po latach był najbardziej skutecznym zbiorem instrumentów aktywizująco-osłonowych w polskiej przestrzeni gospodarczej.

Pełna dobrowolność
GPS, jak potocznie mówiono i pisano, był częścią programu rządowego "Reforma górnictwa węgla kamiennego w Polsce w latach 1998-2002", przyjętego przez Radę Ministrów 30 czerwca 1998 r. Program ten został wsparty ustawą o dostosowaniu górnictwa węgla kamiennego do funkcjonowania w warunkach gospodarki rynkowej oraz szczególnych uprawnieniach i zadaniach gmin górniczych, a co równie ważne, powstał przy pełnym consensusie społecznym.

Nowością GPS, odróżniającą go od trzech poprzednich programów naprawy górnictwa, było założenie, że odejścia z kopalń przebiegać będą na zasadzie pełnej dobrowolności. Założono też, że do korzystania z Górniczego Pakietu Socjalnego uprawnieni byli również pracownicy przedsiębiorstw robót górniczych. W latach obowiązywania pakietu z pracy w górnictwie odeszło 110 958 osób (w tym przy wykorzystaniu instrumentów GPS 67 026 osób, na emerytury 23 097, do podmiotów powstałych na bazie majątku kopalń 6380, odejścia z innych przyczyn 14 455 osób).

Biorąc pod uwagę, że do pracy w kopalniach przyjęto wówczas 8371 osób, zatrudnienie w branży zmniejszyło się o 102 587 pracowników. Dla porównania w polskim górnictwie w ostatnim dniu października 2014 r. pracowały 104 tys. osób.

Skrojony na miarę
Pakiet dostosowany był do potrzeb pracowników o zróżnicowanym stażu pracy. Pierwszy z jego instrumentów - urlop górniczy - skierowany był do pracowników zatrudnionych pod ziemią, którym do uzyskania świadczeń emerytalnych brakowało nie więcej niż 5 lat. Inaczej mówiąc, aby uzyskać uprawnienia do urlopu górniczego, należało przepracować przynajmniej 20 lat.

Do stażu pracy wliczana była służba wojskowa poprzedzona pracą w kopalni. Osoba przechodząca na urlop górniczy w okresie jego trwania otrzymywała 75 proc. swoich zarobków, liczonych jak wynagrodzenie za urlop wypoczynkowy. Podczas urlopu przysługiwały też świadczenia socjalne, deputat węglowy, nagroda z okazji Dnia Górnika, dodatkowa nagroda wynikająca z Karty Górnika oraz uznaniowe świadczenia z funduszu świadczeń socjalnych. Jeżeli pracownik w czasie urlopu nabył stosowne uprawnienia, otrzymywał też nagrodę jubileuszową. Podczas korzystania z urlopu można było rozpocząć inną pracę. Jeżeli była wykonywana w ramach umowy o pracę, wysokość wypłacanego świadczenia zmniejszana była o połowę. Jeśli natomiast były górnik pracował w ramach umowy zlecenia lub otworzył własną firmę, wysokość świadczenia nie ulegała zmianie.

Urlop górniczy był zaliczany do emerytury, ponieważ jest uznawany za okres zatrudnienia w kopalni.

Niepopularne przekwalifikowania
Ku zmartwieniu specjalistów od rynku pracy sporadycznie wybieraną formą osłonową były zasiłki socjalne - forma wydająca się najkorzystniejszą dla ludzi tracących zatrudnienie i chcących dalej pracować. Obok wypłacanego przez dwa lata zasiłku, będącego równowartością 65 proc. wynagrodzenia otrzymywanego za czas urlopu wypoczynkowego, odchodzący pracownik korzystał z przekwalifikowania zawodowego organizowanego przez Górniczą Agencję Pracy. Szkolenia były dopasowane do ofert zatrudnienia złożonych w biurach GAP. Dodatkowo były górnik, który w ciągu dwóch lat podjął pracę poza górnictwem, otrzymywał odprawę pieniężną wynoszącą 26 400 zł. Z tej formy w ciągu 4,5 roku skorzystało jedynie 419 osób.

Najwięcej kontrowersji, ze względu na dalsze losy beneficjentów, wywołała jednorazowa odprawa bezwarunkowa w wysokości 44 400 zł. Instrument ten przysługiwał pracownikom zatrudnionym pod ziemią, nieuprawnionym do urlopu górniczego, którzy posiadali przynajmniej pięcioletni staż pracy w kopalni. Do stażu zaliczano służbę wojskową.

Po latach wśród pomysłów na naprawę górnictwa węgla kamiennego coraz częściej pojawia się ten o konieczności przygotowania kolejnego programu dobrowolnych odejść dla pracowników kopalń. Jeśli do tego dojdzie, program z pewnością nie będzie miał takiej skali jak ten z lat 1998-2002. Bez odpowiedzi pozostaje pytanie o źródła finansowania takiego programu. Górniczy Pakiet Socjalny kosztował niemal 5,4 mld zł. Aż 3,7 mld zł wyłożył na jego realizację budżet państwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A-

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A- i jednocześnie utrzymała negatywną perspektywę ratingu - podało w piątek Ministerstwo Finansów. Fitch spodziewa się, że deficyt finansów publicznych w 2027 r. wyniesie 6,7 proc. a wzrost PKB wyniesie 2,9 proc.

Został górnikiem na jeden dzień. Wyjątkowa szychta w kopalni

Projekt „Zostań górnikiem na jeden dzień", w ramach wsparcia WOŚP, zrealizowany został w Kopalni Soli Wieliczka. Paweł z Warszawy zjechał 170 metrów pod ziemię i odbył prawdziwą górniczą szychtę.

Hossa na warszawskim parkiecie przyciąga inwestorów

Hossa na warszawskiej giełdzie sprzyja zainteresowaniu inwestowaniem, co widać w rosnącej liczbie rachunków maklerskich - wskazał Polski Instytut Ekonomiczny. Zdaniem ekspertów Osobiste Konta Inwestycyjne, które zaczną działać od 1 stycznia 2027 r., pojawią się w korzystnym dla rynku momencie.

Air Arabia uruchomi w grudniu bezpośrednie loty z Katowic do Szardży

Air Arabia od 17 grudnia uruchomi bezpośrednie połączenie między Katowice Airport a Szardżą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Rejsy będą odbywać się cztery razy w tygodniu.