Górnictwo potrzebuje promocji

fot: Kajetan Berezowski

Naukowcy, politycy i przedsiębiorcy muszą aktywnie angażować się w proces kształtowania nowego oblicza górnictwa – twierdzi profesor Jan Palarski

fot: Kajetan Berezowski

Czy w unijnej kasie znajdą się środki na rozwój górnictwa? Niewykluczone, że tak, lecz pod warunkiem, że naukowcy, politycy i sami producenci aktywnie zaangażują się w kształtowanie nowego oblicza tej dziedziny gospodarki.

Warto poświęcić więcej uwagi opracowywaniu nowych technologii, pozwalających na efektywniejsze wykorzystanie złóż surowców mineralnych, i szukaniu argumentów podkreślających znaczenie przemysłu wydobywczego dla gospodarki, zamiast koncentrować się na chwaleniu tego, co w dziedzinie górnictwa już zostało zrobione - twierdzi prof. Jan Palarski z Instytutu Eksploatacji Złóż Wydziału Górnictwa i Geologii Politechniki Śląskiej.

- Słabo akcentujemy znaczenie produktów przemysłu wydobywczego dla rozwoju nowoczesnych technologii, w tym informatycznych i aparatury medycznej. W tej sytuacji nie można się dziwić, że w różnych rankingach górnictwo traci dawny prestiż - zauważa naukowiec.

Podobnie jak dotychczas, tak i w przyszłości budownictwo, przemysł, rolnictwo, systemy transportu i komunikacji czy codzienny komfort życia ludzi zależeć będą od światowego, zrównoważonego rozwoju wydobycia surowców mineralnych i ich właściwego wykorzystania w różnych sektorach gospodarki. Aby wyprodukować komputer, tablet, telewizor czy iPhone'a, potrzeba od 40 do prawie 100 różnych metali i surowców. Górnictwo stanowi zatem podstawę zrównoważonej gospodarki.

Dopracować technologie
Bez surowców nie ma mowy o budowaniu dróg lub produkcji samochodów, które miałyby po nich jeździć. Wciąż też odkrywane są nowe zasoby bogactw naturalnych. Dobrym przykładem jest gaz łupkowy, o którym jeszcze dziesięć lat temu dyskutowano tylko w wąskim gronie specjalistów.

- W Stanach Zjednoczonych surowiec ten wywołał istną rewolucję w energetyce. Co do polskich możliwości, jestem umiarkowanym optymistą. Warunki geologiczne zalegania tych złóż są u nas zdecydowanie trudniejsze niż w USA. Należy zatem dopracować technologie. Gaz z głęboko zalegających warstw łupku pewnie będzie w przyszłości eksploatowany, ale nie stanie się to szybko - wyjaśnia Palarski.

Niewykluczone, że wzrost zainteresowania łupkami gazo- i roponośnymi, jako źródłem wytwarzania energii, wyrażony ostatnio przez niemieckich i angielskich specjalistów, a także grono polityków sprawi, że w unijnej kasie znajdą się środki na rozwój tej dziedziny górnictwa. Byłby to ogromny sukces całego europejskiego przemysłu wydobywczego, który o jakichkolwiek subwencjach, nawet na badania, może obecnie jedynie pomarzyć. Nie jest to jednak powód do rezygnacji z dalszego rozwijania technologii eksploatacji węgla i innych surowców, w tym zgazowania węgla.

Nowe oblicze górnictwa
Australijczycy potrafią już śledzić z powierzchni proces podziemnego zgazowania i wskazać miejsca, w których węgiel się "wypalił". To ułatwia kontrolowanie zgazowania węgla i precyzyjne kierowanie procesem. Badania trwają i z tego względu zgazowanie musimy w Polsce traktować jeszcze w kategoriach eksperymentu. Tymczasem pomocy wymaga tradycyjna działalność górnicza.

- Na początek przyda się jej dobra kampania społeczna. Naukowcy, politycy i sami producenci muszą aktywnie zaangażować się w kształtowanie nowego oblicza tej dziedziny gospodarki. Należy wyraźnie akcentować znaczenie własnych, wydobytych przez górników surowców mineralnych. Brak odpowiedniej polityki surowcowej może doprowadzić do zmonopolizowania dostaw do Unii Europejskiej. Za przykład niech posłuży chociażby produkcja niektórych metali kolorowych i pierwiastków ziem rzadkich opanowana już przez Chiny. Tymczasem w Europie, a zwłaszcza w Polsce, mamy wiele z nich pod dostatkiem - podsumowuje prof. Jan Palarski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.