W ciągu ostatnich ośmiu lat wydobycie węgla kamiennego w Polsce zmniejszyło się o 15 mln ton. Aby powstrzymać dalszy spadek, spółki węglowe muszą inwestować w odnawianie frontów wydobywczych oraz w nowoczesne maszyny i urządzenia. Dlatego też szukają pieniędzy na rozwój. W latach 2005–2007 wydatki sektora na inwestycje wynosiły ok. 1,9 mld zł rocznie. Potrzeby branży do 2015 roku szacuje się na 20 mld zł.
Niestety, większości górniczych przedsiębiorców brakuje pieniędzy. Odpisy amortyzacyjne, z których można finansować inwestycje, są znacznie niższe, niż potrzeby spółek węglowych. Na dodatek, minister finansów odmówił wpisania do budżetu na 2009 rok około 400 mln zł na tzw. inwestycje początkowe w górnictwie. Może się okazać, że również obecnych zapowiedzi Waldemara Pawlaka nie uda się zrealizować. Dwa tygodnie temu wicepremier poinformował, że chce, aby rząd przekazał ponad 859 mln zł na uruchomienie nowych złóż w kopalniach węgla kamiennego. Ministerstwo Gospodarki skierowało do konsultacji rozporządzenie w sprawie wsparcia tzw. inwestycji początkowych w górnictwie. Czy tym razem pomysł wsparcia inwestycji w górnictwie spotka się z aprobatą Ministerstwa Finansów? Mało prawdopodobne.
Słony haracz za samotność
Przez ostatnie pięć lat spółki węglowe wpłaciły do budżetu ponad 838 mln zł. Za co? To opłata z zysku. Tego haraczu nie płaci Lubelski Węgiel „Bogdanka” i Południowy Koncern Węglowy. Według wstępnych danych ponad 741,5 mln zł zysku netto wypracowało w ubiegłym roku polskie górnictwo węgla kamiennego. To wielokrotnie więcej niż rok wcześniej, kiedy kopalnie zarobiły w sumie 87,5 mln zł – wynika z danych Ministerstwa Gospodarki. Opublikowane wskaźniki ekonomiczne mogą się jeszcze zmienić, ponieważ wyniki spółek sprawdzą biegli rewidenci.
Resort nie podaje szczegółowych wyników konkretnych spółek węglowych. Z informacji firm wynika jednak, że na ponad 740-milionowy zysk branży składa się przede wszystkim dobry wynik Jastrzębskiej Spółki Węglowej i „Bogdanki”. Katowicki Holding Węglowy miał niewielki zysk, a Kompania Węglowa 37 mln zł straty.
Jednoosobowe płacą
Jednoosobowe spółki Skarbu Państwa (są nimi firmy górnicze) zgodnie z ustawą z 1995 r., obok dywidendy płacą skarbowi jeszcze kolejne 15 proc. od kwoty zysku netto. Takich spółek w Polsce jest 476. Ale nie wszystkie obowiązuje ustawa – wyłączeniu podlegają m.in. spółki działające na podstawie prawa bankowego, prawa ubezpieczeniowego i ustawy o radiofonii i telewizji.
– Aby uniknąć opłaty z zysku wystarczy, że nawet maleńka część akcji należy do innego właściciela, i spółka już jej nie podlega. Dlatego np. w górnictwie z tej opłaty zwolniona jest „Bogdanka” – tłumaczy Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej. W Lubelskim Węglu bowiem do skarbu należy 96,8 proc. akcji (m.in. 2,1 proc. należy do Elektrowni Kozienice).
Nie płaci również Południowy Koncern Węglowy, gdzie prawie 52 proc. akcji należy do Południowego Koncernu Energetycznego, wchodzącego w skład Tauron Polska Energia.
Płaci za to Jastrzębska Spółka Węglowa i Katowicki Holding Węglowy. – Opłata z zysku za 2008 rok wyniosła 105,2 mln zł – dowiedzieliśmy się w JSW. Ze względu na embargo informacyjne, związane z przygotowaniami do ewentualnej częściowej prywatyzacji, danych dotyczących opłaty z zysku nie podaje Katowicki Holding. – Za 2007 rok spółka zapłaciła 2,92 mln zł – powiedział nam Ryszard Fedorowski, rzecznik KHW. Opłata w przypadku Kompanii Węglowej wyniosła zero, ponieważ spółka w ubiegłym roku zanotowała stratę. GIPH wnioskuje o zniesienie tej opłaty. – Pomogłoby to nie tylko górnictwu, ale i innym branżom – uważa Janusz Olszowski. Wacław Martyniuk, poseł SLD podkreśla, że jest w tej materii ortodoksyjny.
Opłaty od dziury w ziemi
– Nie powinno być wyjątków. Każdy powinien płacić przynależne podatki i opłaty. Konieczna jest zmiana prawa, aby podmioty wytwarzające takie same produkty były tak samo traktowane – powiedział nam Wacław Martyniuk.
Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa wskazuje na kolejne obciążenia, które płacą spółki węglowe. Najbardziej kontrowersyjne są podatki od wyrobisk, o których rozstrzyga sąd, bo prawo nie jest jednoznaczne. Gminy domagają się, by kopalnie płaciły go jako podatek od nieruchomości – te się buntują, bo uznają, że dziurę w ziemi (a tym jest wyrobisko) trudno uznać za nieruchomość. Być może przygotowywana nowelizacja prawa geologicznego i górniczego doprecyzuje tak przepisy, by wykluczyć możliwość ich nadinterpretacji. Z tytułu podatku od nieruchomości (w tym podziemne) w minionym roku Kompania Węglowa zapłaciła – 70,8 mln zł, Katowicki Holding Węglowy – 23,6 mln zł, Południowy Koncern Węglowy – 4,937 mln zł (w tym podziemne ponad 230 tys. zł), a Jastrzębska Spółka Węglowa – aż 85,5 mln zł. Znaczną część tej kwoty – 53,9 mln zł – spółka zapłaciła z tytułu spornego podatku od wyrobisk górniczych za 2003 r. oraz częściowo za rok 2004 rok.
Sposób obliczania PFRON
GIPH za absurdalne uważa też opłaty na PFRON. Kopalnie nie podważają jednak samych składek, ale uogólniony sposób ich naliczeń. Rocznie wydają na to: Kompania Węglowa – 51,173 mln zł, Jastrzębska Spółka Węglowa – 17,5 mln zł, Katowicki Holding Węglowy – 16,142 mln zł i Południowy Koncern Węglowy – 4,743 mln zł. I nie mogą skorzystać ze zwolnień, bo np. zatrudniająca 65 tys. osób Kompania Węglowa musiałaby zatrudnić 3,9 tys. niepełnosprawnych. Jest to nierealne.
GIPH wnioskuje o zniesienie opłaty z zysku, zmiany w podatkach od wyrobisk oraz sposobu naliczania składek na PFRON. Argumentują, że pieniądze można będzie wówczas przeznaczyć na konieczne inwestycje w kopalniach.
Na wniosek Izby, złożony 11 marca, resort gospodarki jeszcze nie odpowiedział.
PKP Cargo ma dwie umowy na przewozy dla górniczej spółki
PKP Cargo w restrukturyzacji zawarło dwie umowy na usługi przewozu koleją węgla kamiennego, mączki wapiennej i kamienia wapiennego dla PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna - podał w piątek przewoźnik.