Górnictwo: Pomoc ofiarom agresji Rosji udzielana przez PGG będzie długotrwała i ukierunkowana na konkretne potrzeby

fot: Kamil Staciwa/ARC

Od początku trwania akcji pomocowej na uruchomione przez Polską Grupę Górniczą konto bankowe wpłynęło już ponad 170 tys. złotych

fot: Kamil Staciwa/ARC

W poniedziałek, 7 marca, w siedzibie Polskiej Grupy Górniczej w Katowicach odbyło się spotkanie zarządu spółki oraz zespołu koordynującego, który decyduje o działaniach podejmowanych na rzecz wsparcia ofiar wojny w Ukrainie w ramach prowadzonej obecnie w spółce akcji pomocowej.

W spotkaniu uczestniczyli Tomasz Rogala, prezes PGG oraz Jerzy Janczewski, wiceprezes ds. pracowniczych - poinformował Tomasz Głogowski, rzecznik prasowy spółki.

- Podobnie jak wojna jest procesem długofalowym, również pomoc jej ofiarom udzielana przez spółkę będzie długotrwała i ukierunkowana na konkretne obszary potrzeb – stwierdził Rogala.

Zespół koordynacyjny, w skład którego wchodzą przedstawiciele wszystkich kopalń i zakładów PGG oraz dyrektorzy i pracownicy poszczególnych Biur w Centrali PGG, będzie nadzorował i decydował o wydatkowaniu zebranych w ramach akcji środków pieniężnych - z wyłącznym przeznaczeniem na wsparcie osób przybywających stale do naszego regionu.

Uczestnicy omówili dotychczasowy system organizacji pomocy, skupiając się w głównej mierze na aktualnych potrzebach uchodźców. Chodzi o to, aby podejmowane przez spółkę działania pomocowe były jak najbardziej skuteczne i adekwatne do dynamicznie zmieniającej się sytuacji. Dlatego utrzymywany jest stały kontakt ze Śląskim Urzędem Wojewódzkim w Katowicach. Jednym z tego efektów było wsparcie katowickich punktów recepcyjnych kwotą 24 tys. zł na zakup posiłków dla przybywających ewakuowanych mieszkańców Ukrainy przez kopalnię Piast-Ziemowit. Również kopalnia Sośnica sfinansowała zakupu jedzenia.

Od początku trwania akcji pomocowej na uruchomione przez Polską Grupę Górniczą konto bankowe wpłynęło już ponad 170 tys. zł. Zebrane środki w formie dobrowolnych, jednorazowych wpłat i co miesięcznych potrąceń z wynagrodzenia, zostaną w pełni przekazane na wsparcie ofiar wojny, a pracownicy za pośrednictwem dostępnych kanałów komunikacji będą na bieżąco informowani na jakie cele zostają przekazane przez nich kwoty. O tym, jakie to będą działania, zadecyduje zespół koordynacyjny.

W ub. tygodniu z centralnego magazynu przy kopalni Staszic-Wujek wyruszył transport pierwszej partii darów zebranych we wszystkich zakładach spółki. Rośnie również liczba osób deklarujących inne formy wsparcia: transport (43 osoby), pomoc mieszkaniowa (27 osób), pomoc tłumacza, pozostającego w całodobowej gotowości (20 osób).

PGG włączyła się także w pomoc psychologiczną dla osób tego najbardziej potrzebujących. Spółka obecnie tworzy zespół wsparcia psychologicznego, który będzie na bieżąco współpracował ze sztabem wojewody śląskiego.

Obecnie wśród produktów najpilniejszej potrzeby są środki higieny zwłaszcza dla kobiet i dzieci, jak również lekarstwa przeciwgorączkowe, przeciwbólowe i syropy na kaszel dla dzieci oraz dorosłych. Ponadto śpiwory, karimaty, materace. Pieniądze można wpłacać na specjalnie utworzone subkonto PKO BP nr: 74 1020 1026 0000 1802 0509 0834. Tytuł wpłaty: Solidarni z Ukrainą.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.