Górnictwo: polskie stoisko najlepsze w Nowokuźniecku

fot: Maciej Dorosiński

Polscy producenci maszyn górniczych udanie zaprezentowali się w Nowokuźniecku

fot: Maciej Dorosiński

Maszyny, narzędzia górnicze, automatyka, elektronika, urządzenia klimatyczne i wentylacyjne oraz środki ochrony osobistej - to wszystko można było oglądać podczas tegorocznych 20. Międzynarodowych Targów Górniczych Ugol Rossii & Mining, kóre odbyły się w dniach od 4 do 7 czerwca br. w Nowokuźniecku, stolicy zagłębia węglowego Kuzbas w Rosji.

Impreza była jak zwykle okazją do prezentacji sprzętu i technologii wykorzystywanych przy wydobyciu i obróbce górniczej, a także wymiany poglądów pomiędzy ekspertami z dziedziny przemysłu wydobywczego i branż pokrewnych. Targi w Nowokuźniecku zyskały sobie opinię jednej z najważniejszych wystaw górniczych na świecie. Oprócz ponad 300 wystawców z Federacji Rosyjskiej, w imprezie wzięło także udział 190 wystawców z 21 krajów, reprezentujących górnictwo głębinowe i odkrywkowe. Szczególnie mocno swą obecność akcentowały polskie firmy, które do Nowokuźniecka przyjechały w ramach Branżowego Programu Promocji Maszyn i Urządzeń Górniczych, współfinansowanego przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.

Swoje produkty wystawiły: Apator Mining, Dąbrowska Fabryka Maszyn Elektrycznych Damel, Demetrix, Eltel, Fabryka Sprzętu Ratunkowego i Lamp Górniczych Faser, a także Grupa Famur, Grupa Powen-Wafapomp, Hydrotech, Ponar Wadowice, Martech-Plus, Przedsiębiorstwo Kompletacji i Montażu Systemów Automatyki Carboautomatyka oraz Stalkowent.

- Nasi przedsiębiorcy prezentowali się zarówno w ramach polskiego stoiska narodowego, jak i poprzez ekspozycje indywidualne. Warto jednak pochwalić się faktem, że polskie stoisko narodowe, o powierzchni niemal 200 m kw., było największym stoiskiem wewnętrznym na tegorocznych targach - przyznaje Agata Borkowska-Zielińska, wiceprezes Polskiej Techniki Górniczej, organizator wyjazdu polskich przedsiębiorców.

Nowokuźnieckim targom towarzyszyła tym razem branżowa konferencja promocyjna pod hasłem "Globalne wyzwania współczesnego górnictwa - oferta polskich producentów maszyn i urządzeń", którą poprowadził prof. dr hab. inż. Józef Dubiński, naczelny dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa i przewodniczący Światowego Kongresu Górniczego. Warto dodać, że stoisko polskich producentów maszyn i urządzeń górniczych zostało nagrodzone przez organizatora imprezy - Kuzbass Fair za najlepszą prezentację ekspozycji narodowej.

- To bardzo ważne, bowiem od początku targów polskie stoisko cieszyło się dużym zainteresowaniem zarówno zwiedzających, jak i pozostałych wystawców, co zaowocowało nawiązaniem licznych kontaktów handlowych - dodaje Borkowska-Zielińska.

Godny podkreślenia jest również fakt, że na targach w Nowokuźniecku nie było widać kryzysu. Z edycji na edycję wystawia się tam coraz więcej firm, rośnie przy tym powierzchnia wystawiennicza. Dla pocieszenia warto dodać, że te same tendencje towarzyszą organizacji kolejnej edycji Międzynarodowych Targów Górnictwa, Przemysłu Energetycznego i Hutniczego w Katowicach, które zaplanowano na 10-13 września br.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.