Górnictwo: polskie orły zostaną zatopione? Co na to SRK?

fot: Maciej Dorosiński

Na różnych poziomach kopalni Kazimierz-Juliusz znajduje się pięć malowideł, w których istotnym elementem jest godło państwowe

fot: Maciej Dorosiński

"Kto Ty jesteś? Polak mały. Jaki znak Twój? Orzeł biały" - te wersy zna chyba każdy w Polsce. To one wskazują, jak wielką wagę Polacy przykładają do godła państwowego. Kiedy w 2011 r. orzeł zniknął z koszulek naszych piłkarzy rozpętała się masowa dyskusja. Jej efektem był powrót godła tam, gdzie jego miejsce. Teraz ratunku wymagają narodowe symbole, które znajdują się w zamykanej kopalni Kazimierz-Juliusz.

Ostatnia kopalnia węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim należy do Spółki Restrukturyzacji Kopalń i znajduje się w fazie likwidacji. W jej wyrobiskach jest pięć malowideł przedstawiających orła białego. Na niektórych z nich jest on w koronie. Najstarszy orzeł znajduje się na poziomie 3 i pochodzi z 1906 r. , tj. z czasów, gdy Zagłębie Dąbrowskie było pod rosyjskim zaborem. Kolejne pochodzą z lat 20-tych XX wieku, a najmłodszy jest datowany na 1935 r. Orły z Kazimierza-Juliusza przetrwały zatem okres zaborów, okupacji hitlerowskiej oraz Polski Ludowej. Są świadectwem patriotycznej postawy zagłębiowskich górników. Ich wiek niewątpliwie nadaje im także status zabytków.

Niestety godła z Kazimierza-Juliusza czeka teraz niepewna przyszłość. Część dołowa kopalni za ok. 2 tygodnie ma zostać zamknięta. Tyle czasu zostało, aby uratować polskie godła. W innym przypadku trafią one pod wodę, kiedy kopalnia będzie zatapiana w kolejnych miesiącach.

Kazimierz-Juliusz, po ogłoszeniu likwidacji, był przymierzany do przekształcenia w muzeum zagłębiowskiego górnictwa. Za takim rozwiązaniem optowali mieszkańcy dzielnicy oraz byli pracownicy zakładu. Niestety, utrzymanie takiej infrastruktury byłoby bardzo kosztowne i pomysł umarł. Są jednak podejmowane starania, aby ocalić jak najwięcej spośród tego, co pozostanie po kopalni, wokół której rozkwitła cała dzielnica. Są pomysły zostawienia wież szybowych i niewielkiej części zabudowań. Być może uda się uratować koła z wież szybowych, wózki i fragmenty obudów.

Dla każdego Polaka nie ulega wątpliwości, że w spadku po ostatniej kopalni węgla kamiennego w Zagłębiu, trzeba ocalić polskie orły. W końcu godło państwowe i to z taką historią wymaga szacunku.

Zabieg usunięcia orłów z dołu kopalni technicznie jest możliwy do zrealizowania. Jako przykład można tu przytoczyć konserwację i restaurację malowideł ściennych z Faras. Dokonano tego w latach 60-tych minionego stulecia. Wówczas oddzielono malowidła ze ścian obiektów sakralnych z okresu między VII a XIV wiekiem. Uratowane w ten sposób dzieła sztuki można podziwiać w Muzeum Narodowym w Warszawie.

Z pytaniem o to, jaki los czeka orły z Kazimierza-Juliusza, zwróciliśmy się do zarządu Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Czekamy na odpowiedź. Czas ucieka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Droga do zatrudnienia po węglu - program rozszerzony o kolejne osoby. Kto skorzysta?

Unijny program "Droga do zatrudnienia po węglu" zostanie rozszerzony na mieszkańców Wielkopolski Wschodniej niezwiązanych z ZE PAK - poinformował Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego. Zmiany wejdą w życie od 1 lipca.

W Górniczej o złożu Dębieńsko, transformacji Śląska i zagospodarowaniu wód kopalnianych

Co ze złożem Dębieńsko i JSW? Jak działa system aktywizacji zawodowej w górniczej spółce? Jaka powinna być transformacja naszego regionu? I jak zagospodarować infrastrukturę techniczną likwidowanych zakładów górniczych? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek 26 czerwca. 

Lato, lato wszędzie!

Astronomiczne, kalendarzowe i… kolejowe. To ostatnie zaczęło się najprędzej – już w połowie czerwca. W trzeciej, tzw. letniej korekcie rozkładu jazdy na tory wróciły między innymi regularne połączenia z Częstochowy do Zakopanego.

Kanadyjczycy na Śląsku zadbają o dostęp do surowców krytycznych. Przejęli ważną inwestycję

Kinterra Capital Corp., kanadyjski fundusz private equity inwestujący w sektorze minerałów krytycznych, przejął zlokalizowany w Polsce projekt produkcji prekursora materiału katodowego (pCAM) i węglanu litu. To pierwsza inwestycja funduszu w Europie i zarazem projekt o strategicznym znaczeniu dla rozwoju europejskiej infrastruktury przetwarzania surowców krytycznych, kluczowych dla rozwoju nowoczesnej gospodarki i bezpieczeństwa łańcuchów dostaw.