Górnictwo: policzono stare wyrobiska...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Czeladź długie lata była "miastem węgla"...

fot: Andrzej Bęben/ARC

W Zagłębiu Dąbrowskim wiedzą już na czym stoją, dobiegła bowiem końca inwentaryzacja 685 starych wyrobisk górniczych, nieistniejących kopalń, a także szybów i szybików mających połączenie z powierzchnią. W następnej kolejności WUG zinwentaryzuje wyrobiska na Dolnym i Górnym Śląsku.

Zagrożenie dla bezpieczeństwa powszechnego mogą stanowić w szczególności zapadliska, uskoki terenowe, niekontrolowane emisje gazów, zmiany stosunków wodnych w gruncie i na powierzchni, a także penetracja wyrobisk zlikwidowanych kopalń przez osoby postronne. Takim zagrożeniom trzeba przeciwdziałać.

W latach 2011-2012 w Wyższym Urzędzie Górniczym opracowano "Metodykę oceny zagrożeń ze strony wyrobisk górniczych mających połączenie z powierzchnią, usytuowanych na terenach zlikwidowanych podziemnych zakładów górniczych". Na jej podstawie w latach 2013-2014 realizowano drugi etap programu. Zinwentaryzowano wyrobiska zlikwidowanych kopalń węgla kamiennego:
• Paryż,
• Grodziec,
• Sosnowiec,
• Niwka-Modrzejów,
• Saturn i
• Jowisz oraz pozostałości po kopalniach węgla kamiennego, rud cynku i ołowiu oraz rud barytu i metali kolorowych.

Najwięcej jest ich w
• Sosnowcu (345),
• następnie w Będzinie (174 wyrobiska),
• Dąbrowie Górniczej (121),
• Czeladzi (21),
• Strzyżowicach (9 ),
• Wojkowicach (9)
• Mysłowicach (5) i
• Psarach (1).

Ustalono, że wyrobiska likwidowano przy pomocy różnych środków, materiałów i technologii. Wraz z upływem czasu, w wyniku zachodzących w górotworze procesów, dochodziło do niekorzystnych zmian w otoczeniu zlikwidowanych szybów.

Z tego względu, dla każdego zinwentaryzowanego wyrobiska górniczego sporządzono karty informacyjne, parametryczne oraz dokonano oceny zagrożenia i ryzyka. W każdym przypadku przeprowadzono pomiar geodezyjny określający współrzędne oraz mapy w skali 1:5000. Sporządzono ponadto dokumentację fotograficzną aktualnego stanu powierzchni.
Baza danych o zlikwidowanych wyrobiskach górniczych w Zagłębiu Dąbrowskim została już przekazana do Archiwum Dokumentacji Mierniczo-Geologicznej przy WUG oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Mogą z niej korzystać organy samorządowe i potencjalni inwestorzy.

- W ramach kontynuacji tej pracy badawczej w kolejnych latach inwentaryzacje zostaną przeprowadzane na Dolnym Śląsku, a następnie Górnym Śląsku. Wyniki tej pracy wychodzą naprzeciw zapotrzebowaniu samorządów i administracji różnego szczebla, na informację o zagrożeniach dla bezpieczeństwa powszechnego ze strony zlikwidowanego górnictwa. Wyniki inwentaryzacji ułatwią opracowywanie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego gmin na terenach po działalności górniczej, wydawaniu przez wójtów, burmistrzów lub prezydentów miast decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania, wreszcie w dochodzeniach od Skarbu Państwa roszczeń z tytułu szkód pochodzenia górniczego - wyjaśnia Mirosław Koziura, prezes Wyższego Urzędu Górniczego.

Należy podkreślić, że inwentaryzację dawnych szybów i szybików przeprowadzono w ramach programu priorytetowego "Zmniejszenie uciążliwości wynikających z wydobywania kopalin". Sam program i prowadzone równolegle prace badawcze opatrzone tytułem "Ocena zagrożeń ze strony wyrobisk górniczych mających połączenie z powierzchnią, usytuowanych w zlikwidowanych podziemnych zakładach górniczych oraz określenie działań prewencyjnych" zostały zainicjowane i są koordynowane przez Wyższy Urząd Górniczy, a wspiera je finansowo Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.