Górnictwo: policja w spółce węglowej
fot: ARC
Przygotowania do pogłębienia szybu ČSA 2 rozpoczęto w grudniu 2011 roku
fot: ARC
Prokuratura w Ołomuńcu podejrzewa, że osoby z kierownictw spółek OKD i NWR mogły popełnić przestępstwo. Policja wkroczył do OKD. Badane są przepływy finansowe pomiędzy podmiotami gospodarczymi.
Funkcjonariusze czeskiej policji antykorupcyjnej weszli w poniedziałek (18 lipca) do siedziby zarządu spółki OKD w Karwinie. Stało się to na polecenie prokuratury w Ołomuńcu i związane jest z piątkowym postanowieniem Sądu Apelacyjnego w Ołomuńcu, który badał odwołanie holdingu NWR (dawnego właściciela OKD) od decyzji w sprawie trybu przeprowadzenia postępowania upadłościowego.
Badając dokumenty związane z przepływami finansowymi pomiędzy spółką OKD, a holdingiem NWR, sąd dopatrzył się wielu niejasności - podano w komunikacie.
Stwierdzono m.in, że zarząd OKD z jednaj strony ręczył za opiewające na miliardy koron obligacje, z drugiej zaś wyprowadzał majątek firmy na zewnątrz. Sąd miał wątpliwości, co do sposobu przeniesienia niektórych nieruchomości z OKD do innych spółek. Jako przykład podano substancję mieszkaniową, która obecnie ma zupełnie innego właściciela, nad którym kontrolę sprawuje nieznana bliżej firma z Luksemburga, nieruchomości związane z energetyką przejęła spółka Veolia Průmyslové služby, z kolei właścicielem infrastruktury powierzchniowej stała się spółka Arsenal Land.
Podkreślono też fakt, że w 2010 r. właściciele OKD przeznaczyli prawie 12 mld koron na wypłatę dywidendy dla akcjonariuszy, zamiast spłacić części zadłużenia, co nosi znamiona świadomego działania, zarówno na szkodę spółki jak i wierzyciela.
Na razie postępowanie prowadzone jest w sprawie. Nie ujawniono nazwisk osób które podpisywały większość kwestionowanych dokumentów.