Górnictwo: Po trzytygodniowej przerwie załoga płynnie przystąpiła do normalnego rytmu pracy

fot: Kajetan Berezowski

Załoga Oddziału G4 kopalni Mysłowice-Wesoła zdążyła jeszcze w maju uzbroić ścianę 580 w pokładzie 510

fot: Kajetan Berezowski

Dobrym tempem rozpoczęła drugi tydzień lipca kopalnia Mysłowice-Wesoła. Jeszcze w maju, przed ogłoszeniem przestoju, załodze Oddziału G4 udało się z powodzeniem uzbroić ścianę 580 w pokładzie 510, partia B1 na poziomie 665 m.

Zaraz po zakończeniu rozruchu ściany górnicy musieli przejechać kombajnem pod chodnikami zlokalizowanymi w pokładzie 501.

- Nie była to łatwa operacja, ale niezbędna do wykonania. Chodzi bowiem o partię nadległą. Obawialiśmy się pogorszenia warunków stropowych, ale na szczęcie tak się nie stało. Ściana jest wysoko wydajna, liczy 4,5 m wysokości – wyjaśnia Wiesław Chyłek, dyrektor techniczny kopalni Mysłowice-Wesoła.

Ściana nie jest jednak wolna od zagrożeń. Za to wysoka i zagrożona pożarami endogenicznymi, o wybiegu 700 m.

Postęp ma znaczenie
- Prowadzimy szereg działań profilaktycznych między innymi podawanie mieszaniny popiołowo-wodnej do jej zrobów. Najważniejszy jest jednak postęp, ok. 4 do 5 m dobowo. Wówczas minimalizujemy prawdopodobieństwo samozapalenia się węgla. Urabiamy ją kombajnem KSW – opowiada Adam Poławski, nadsztygar górniczy.

Równolegle mysłowicka kopalnia prowadzi wydobycie dwiema innymi ścianami: 01 w pokładzie 510 w partii A o wysokości ok. 3 m oraz ścianą 553 zlokalizowaną w pokładzie 510, w partii Dw.

W planie na br. jest też uruchomienie ściany 411 w pokładzie 416, w poziomie 665. Górnicy prowadzą ponadto intensywne roboty przygotowawcze w partii 501 Az, w pokładzie 510 Aw. Tam również planowane są ściany, ale dopiero w pierwszym kwartale przyszłego roku.

Ściany 04 w pokładzie 510 oraz 515 w pokładzie 501 prowadzone będą w dużym zagrożeniu metanowym oraz tąpaniowym. Konieczne będzie stosowanie profilaktyki, od strzelań wstrząsowych po odmetanowanie wyprzedzające z chodników i stale obserwacje.

Do partii Aw górnicy będą dojeżdżali przenośnikami do jazdy ludzi. W kopalni Mysłowice-Wesoła jest ich coraz więcej. Cztery są w ciągłym użyciu, piąty znajduje się w fazie budowy.

- Obecnie załoga korzysta z dwóch przenośników, którymi docieramy do partii Aw i tam też budujemy trzeci. Dwa prowadzą do partii Az. Przewóz dołowy kołowy, a także kolejkami podwieszanymi został zminimalizowany – wskazuje Wiesław Chyłek.

Kopalnia prowadzi także prace w 10 przodkach, siedmiu własnych i trzech, które drążą brygady firm zewnętrznych. Drążone jest także połączenie wentylacyjne do partii Aw, kanały wodne na poziomie 865 m. Inwestycja służyć będzie w przyszłości do odwadniania poziomu 865 m. W ogóle uproszczeniu ma ulec cały system odwadniania kopalni. Niebawem rozpoczną się prace związane z modernizacją podsadzkowni oraz budową instalacji do wytwarzania i podawania mieszaniny popiołowo-wodnej.

 Rotacja brygad
- W robotach przygotowawczych notujemy pewne zaległości. Są one spowodowane pandemią koronawirusa. W maju mieliśmy przerwę na przygotówkach. We wszystkich przodkach prace zostały wstrzymane – przyznaje dyrektor techniczny.

Pandemia nie dotknęła mysłowickiej kopalni w stopniu takim, jak chociażby zakłady Staszic czy Jankowice. W marcu, wobec podejrzenia zarażeniem koronawirusem, objęto kwarantanną 23 osoby. Nie stwierdzono jednak zarażenia wśród tych pracowników. W kwietniu 2020 r. 8 kolejnych osób objęto kwarantanną. Absencja w marcu i kwietniu była nieznacznie zwiększona utrzymując się na poziomie, z jakim zwykle kopalnia ma do czynienia w okresie wakacyjnym. Wydobycie w tym okresie opierało się na dwóch ścianach wydobywczych 01 i 553. W maju jeden pracownik z pozytywnym wynikiem testu przebywał na zwolnieniu lekarskim. W czerwcu dwie osoby objęto kwarantanną, ale nie stwierdzono u nich zakażenia covid-19.

Załoga wykonywała swoje zadania zgodnie z przyjętym harmonogramem robót. 25 maja 2020 r. uruchomiona została wspomniana ściana 580. Z początkiem czerwca 2020 r., w związku z wprowadzeniem postojowego, ograniczono zatrudnienie do 68 proc. załogi. Pozostali pracownicy przebywali na postojowym, urlopach lub zwolnieniach lekarskich. Pomimo ograniczonego zatrudnienia i utrudnionych warunków górniczo-geologicznych, zakład utrzymał zaplanowane zadania produkcyjne.

Odpowiednia organizacja pracy załogi, zwłaszcza rotacja brygad, umożliwiła bezpieczne prowadzenie robót związanych z utrzymaniem frontów robót, a więc eksploatacją ścian i prowadzeniem przodków. Po trzytygodniowej przerwie załoga płynnie przystąpiła do normalnego rytmu pracy.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Metropolia przekaże gminom kolejne 25,2 mln zł z Funduszu Odporności

Kolejne 25,2 mln zł trafi do gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii z Funduszu Odporności - zdecydowało zgromadzenie GZM podczas środowej sesji. Większość tej kwoty pokryje koszty organizacji transportu publicznego.

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Przewodniczący rady nadzorczej JSW zrezygnował z funkcji

Przewodniczący Rady Nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej Łukasz Czopik złożył rezygnację z pełnienia funkcji w radzie nadzorczej spółki ze skutkiem na 30 czerwca 2026 r. - poinformowała w środę JSW.

PGE łączy siły z polską nauką. Podpisano umowy z kluczowymi jednostkami badawczymi

PGE Polska Grupa Energetyczna wchodzi na nowy poziom współpracy z polskim środowiskiem naukowym. Spółka podpisała ramowe umowy z dziewięcioma wiodącymi polskimi uczelniami i instytutami badawczymi, wśród których znajdują się m.in. Instytut Technologii Paliw i Energii oraz Akademia Górniczo‑Hutnicza. Celem partnerstwa jest przyspieszenie prac badawczo-rozwojowych (B+R), szybsze testowanie innowacji oraz ich wdrożenie w skali krajowego giganta energetycznego.