Górnictwo: po masówkach w Kompanii Węglowej

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Masówki rozpoczęły rozpoczęły się w środę (27 listopada) rano, we wszystkich kopalniach Kompanii Węglowej

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, przez całą środę (27 listopada) pracownicy Kompanii Węglowej uczestniczyli w masówkach na temat założeń do przygotowywanego przez zarząd spółki programu restrukturyzacyjnego - informuje górnicza Solidarność.

- Frekwencja dopisała. Ludzie boją się zamrożenia płac czy utraty pracy - komentuje szef Solidarności w kopalni Sośnica-Makoszowy Ryszard Nadolski.

Przypomnijmy: pierwsze masówki przeprowadzono o godzinie 6.00. Następne przed rozpoczynającymi się zmianami we wszystkich kopalniach KW.

- Pracownicy obawiają się dalszych alokacji i zastanawiają się, czy przewidziane w założeniach połączenie administracyjne naszej kopalni z kopalnią Piast nie jest kolejnym elementem planu mającego doprowadzić do likwidacji Brzeszcz? - stwierdził z kolei lider zakładowej "S" w kopalni Brzeszcze.

Masówki były następstwem ogłoszenia pogotowia strajkowego i obwieszczenia zamiaru wszczęcia sporu zbiorowego z zarządem przez wszystkie kompanijne związki zawodowe. Oficjalnie projekt programu restrukturyzacyjnego ujrzy światło dzienne w piątek, 29 listopada. Zostanie wówczas przekazany m.in. radzie pracowników i związkom zawodowym. Proces konsultacji i opiniowania dokumentu zakończy jego przyjęcie lub odrzucenie przez radę nadzorczą spółki.

Przypomnijmy, że Jarosław Grzesik, szef górniczej w kompanijnej Solidarności wyjaśnił w środę, że z konkretnymi decyzjami co to ewentualnego sporu i jego form związkowcy wstrzymają się do momentu poznania projektu programu, jednak jeśli będzie on zawierał przedstawiane dotychczas założenia komitet protestacyjno-strajkowy rozpocznie spór zbiorowy, który może doprowadzić nawet do strajku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.