Górnictwo: pierwsza rocznica katastrofy w ruchu Wesoła

fot: Maciej Dorosiński

Jako pierwsi pod pamiątkową tablicą kwiaty i znicze złożyli najbliżsi ofiar katastrofy z 6 października 2014 r.

fot: Maciej Dorosiński

+20 Zobacz galerię

Galeria
(23 zdjęć)

Pod kopalnią Mysłowice-Wesoła ruch Wesoła w środę (14 października) odbyły się uroczystości upamiętniające katastrofę z ubiegłego roku, w której życie straciło pięciu górników, a 25 zostało rannych. Poprzedziła je msza św. w intencji ofiar i poszkodowanych, którą odprawiono w kościele pw. Matki Boskiej Fatimskiej w Wesołej. O katastrofie ma przypominać tablica, która zawisła na budynku dyrekcji mysłowickiej kopalni. To właśnie pod nią złożono kwiaty oraz zapalono znicze.

Przypomnijmy, że do katastrofa miała miejsce 6 października ub.r. Na poziomie 665 w ścianie 560 doszło do zapalenia się metanu. W strefie zdarzenia przebywało 37 górników. Na powierzchnię udało wydostać się 36 pracowników. Ciało ostatniego, 42-letniego kombajnisty, odnaleziono 18 października. W sumie w katastrofie poszkodowanych zostało 30 pracowników, z których 5 zmarło, 15 odniosło ciężkie obrażenia, a 10 zostało lekko rannych. Czterech poszkodowanych powróciło do pracy po zakończeniu leczenia, trzech przeszło na rentę inwalidzką, trzech korzysta z emerytury, a 15 ze świadczeń rehabilitacyjnych.

W mszy i uroczystościach - poza rodzinami ofiar i górnikami, którzy ucierpieli w katastrofie - uczestniczył m.in. zarząd Katowickiego Holdingu Węglowego, do którego należy kopalnia Mysłowice-Wesoła, dyrektorzy kopalń KHW, przedstawiciele władz samorządowych oraz mieszkańcy Mysłowic.

Mszę w intencji ofiar i poszkodowanych odprawił biskup pomocniczy diecezji bielsko-żywieckiej Piotr Greger. W swojej homilii podkreślił znaczenie Najświętszego Sakramentu w życiu każdego chrześcijanina.

- Dla naszych Braci górników, którzy ponieśli śmierć - w tym wypadku przed rokiem, czy kiedykolwiek indziej na miejscu pracy - czas, a jednocześnie szansa jednoczenia się z Jezusem w komunii świętej zakończył się. Oni już takiej możliwości nie mają. Ale my taką szansę mamy i od nas zależy, na ile z tej szansy skorzystamy. Dlatego prośmy w tej eucharystii, nie zapominając o naszych Braciach górnikach, prośmy też za nas, wzajemnie za siebie, aby nasza codzienność była zawsze okazją do tego byśmy jak najczęściej przyjmowali Chrystusa do swojego serca. To jest konkretny wyraz naszego pragnienia, że chcemy z Nim być razem żyjąc na Ziemi, a dzięki temu zasługując sobie na życie z nim bez końca w Niebie - mówił kapłan.

Po mszy uroczystości przeniosły się pod budynek dyrekcji kopalni Wesoła. Tam pod pamiątkowa tablicą oddano hołd ofiarom katastrofy. Jako pierwsi kwiaty i znicze złożyli najbliżsi ofiar. Po nich kolejno pod tablice podchodziły delegacje z centrali KHW i kopalń należących do spółki.

W galerii: Pierwsza rocznica katastrofy w kopalni Mysłowice-Wesoła ruch Wesoła. Mysłowice, 14 października 2015 r. (zdjęcia: Maciej Dorosiński - portal górniczy nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.