Górnictwo: Pierwsza fala koronawirusa mocno ograniczyła zdolności produkcyjne bytomskiej kopalni, ale dziś to już historia

fot: Kajetan Berezowski

Górnicy oddziału G2 rozjeżdżają nową ścianę. Jest wybierana na zawał w systemie czterozmianowym

fot: Kajetan Berezowski

Załoga kopalni Bobrek-Piekary nadrabia straty związane z wiosennym atakiem pandemii koronawirusa. Dzięki podjętym na szeroką skalę działaniom profilaktycznym, a także samodyscyplinie udaje się ograniczyć do minimum przypadki kolejnych zachorowań. Zadania produkcyjne wykonywane są zgodnie z planem.

Dokładnie 1 października w ruchu Bobrek rozpoczął się rozruch ściany 6 w pokładzie 504. To jedna z największych ścian ostatnich lat. Ma 1700 m wybiegu. Jest wybierana na zawał w systemie czterozmianowym przez górników z oddziału G2 ruchu Bobrek. Przy jej zbrojeniu wykorzystano elementy wyposażenia ściany 4 w tym samym pokładzie, która zakończyła swój bieg w sierpniu. 178 sekcji obudowy zmechanizowanej zainstalowanej w ścianie robi wrażenie. 

Profilaktyka tąpaniowa
– Przed nami trudne zadanie. Mówi się, że w naszej kopalni mamy do czynienia w zasadzie z jednym zagrożeniem – tąpaniowym. Ja powiem, że aż z jednym, ponieważ bardzo daje się nam we znaki. Trzeba realizować profilaktykę tąpaniową, budować dodatkowe wzmocnienia obudowy chodnikowej w postaci stojaków oraz podciągów stalowych na ociosach. Są wykonywane na całej długości wyrobisk przyścianowych. Będziemy tak realizowali to wydobycie, aby uniknąć szkód na powierzchni. Wszystko zostało dobrze zaplanowane. Zakładamy postęp ok. 100 m miesięcznie. Taki wynik będzie nas zadowalał. Na razie wyrównujemy ścianę, doprowadzamy sekcje do odpowiedniej podporności – wyjaśnia Piotr Przesmycki, sztygar zmianowy.

– Pojawiły się lokalne odprężenia. To dobrze, bo to oznacza, że energia nie kumuluje się do krytycznego momentu. Myślę, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Za dwa, trzy tygodnie ruszymy z wydobyciem pełną parą – wtóruje mu Dawid Mateja, przodowy ściany.

Pokład 504 charakteryzuje się miąższością do 3 m i bardzo dobrym jakościowo surowcem. To właśnie on służy do produkcji ekologicznego paliwa węglowego, czyli popularnego ekogroszku. Ściana będzie eksploatowana w początkowym okresie do wysokości 2,5 m, a następnie, właśnie ze względu na ochronę powierzchni, do wysokości 1,9 m. Do pracy załoga dociera kolejką spalinową podwieszaną.

Trzeba przypomnieć, że pierwsza fala zakażeń koronawirusem mocno ograniczyła zdolności produkcyjne bytomskiej kopalni. Frekwencja spadła poniżej 50 proc. Dziś już można śmiało powiedzieć, że tamta absencja i ograniczenie wielu kluczowych frontów robót nie spowodowały opóźnień w realizacji planu rocznego. W porę zakończono eksploatację wysokowydajnej ściany 4 w pokładzie 504, uruchomionej półtora roku temu. Uzyskiwano z niej do 6 tys. t węgla na dobę. Wciąż trwa eksploatacja ściany 9 w pokładzie 503. Ma ona długość 216 m i wybieg 480 m. Jest wybierana na wysokość 3 m. To węgiel o identycznych parametrach jakościowych, co w przypadku ściany 6. 

Cztery przodki
– Zakończy swój bieg w grudniu, a więc tak, jak było zaplanowane. W styczniu bowiem oddamy do eksploatacji ścianę 15 w pokładzie 509, w warstwie górnej. Do jej zbrojenia jesteśmy dobrze przygotowani. Wyremontowane sekcje obudowy zmechanizowanej są już przygotowane do montażu. Będzie miała podobny wybieg, co ściana 9. I warunki pracy też będą podobne – ocenia Łukasz Nierle, kierownik oddziału G2.

Dobre tempo utrzymuje również załoga pracująca w ścianie 1a w pokładzie 504. W momencie uruchomienia liczyła sobie ok. 1000 m wybiegu. Jak poinformował Michał Juchniewicz, sztygar zmianowy oddziału G1, postępy prac sięgają ok. 60 m miesięcznie. Nie notuje się tam też żadnych zaburzeń geologiczno-górniczych.

Górnicy z Bobrka nadrobili ponadto straty spowodowane pierwszym atakiem pandemii na przygotówkach. Pozwoli to zrealizować przyszłoroczne plany kopalni. Są bardzo ambitne. Utrzymanie trzyścianowego modelu kopalni to najważniejsze zadanie umożliwiające utrzymanie stabilnej kondycji finansowej zakładu.

– Cztery przodki realizujemy własnymi siłami załogi. Umożliwią rozcinkę kolejnych ścian, w perspektywicznym pokładzie 504. Natomiast ściana 9 w pokładzie 503 będzie ostatnią w części zachodniej złoża Bobrek-Miechowice 1.  Myślę, że wrócimy do tego pokładu jeszcze w nadchodzącej dekadzie, ale już po to, by wybrać złoże w części wschodniej. Stamtąd też wybierany będzie węgiel do 2040 r. – podkreśla Andrzej Ziółkowski, kierownik Działu Górniczego.

W przyszłym roku uruchomione zostaną w Bobrku ściany: 15 w pokładzie 509 w warstwie górnej oraz 2a w pokładzie 504 w warstwie dolnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.