Górnictwo: PGG udostępniła w internecie mapę wstrząsów w swych kopalń

fot: ARC

W ciągu kilku lat Kompania rozbudowała powierzchniowe sieci sejsmometrycznych, szczególnie w rejonach o największej aktywności sejsmicznej, a zwłaszcza w obszarze działalności Ziemowita i Piasta

fot: ARC

Dane o wstrząsach górniczych, znane dotąd specjalistom kopalnianych stacji i sieci sejsmologicznych, Polska Grupa Górnicza postanowiła udostępnić mieszkańcom regionu na stronie internetowej spółki w postaci mapy-geoportalu wstrząsów generowanych podziemną eksploatacją zakładów górniczych PGG - poinformowała spółka w nadesłanym komunikacie.

Jak poinformowali przedstawiciele PGG, mapę o aktywności sejsmicznej kopalń znajdziemy w „Strefie korporacyjnej” portalu pgg.pl pod zakładką „Pozostała działalność” – „Likwidacja szkód górniczych”. Obok wizualizacji wstrząsów na mapie w zakładce zamieszczono też wiele pożytecznych informacji, np. instrukcje prawne i praktyczne w przypadku wystąpienia szkód górniczych czy formularze wniosków o naprawienie takich szkód (do pobrania). Zadbano też o przystępne kompendium wiedzy sejsmologicznej, które pomoże zrozumieć, czym różni się wstrząs górniczy od trzęsienia ziemi, czym jest energia, a czym siła lub intensywność wstrząsu, jakimi jednostkami należy je opisywać, w jaki sposób dokonuje się ich pomiarów.

Drgania powierzchni ziemi są nieodłącznym skutkiem eksploatacji górniczej. Każdego tygodnia odnotowuje się tysiące wstrząsów pod ziemią, choć większość jest nieodczuwalna. W skrajnych przypadkach tzw. wysokoenergetyczne zdarzenia sejsmiczne wzbudzają niepokój mieszkańców i zainteresowanie mediów, niektóre mogą doprowadzić do szkód w zabudowie na powierzchni terenu. Ich naprawienie jest obowiązkiem każdego przedsiębiorcy górniczego, a PGG S.A. w poczuciu odpowiedzialności społecznej chce wyjść naprzeciw wszelkim obawom i transparentnie traktuje problemy sejsmiczności górniczej.

PGG tworząc mapę kierowała się potrzebą zachowania maksymalnej przejrzystości. Aby nie zaciemniać obrazu na mapie, pokazano wstrząsy o energii równej i większej od 1x10 do potęgi 6 dżula, czyli tzw. „szóstki” i „siódemki”, które wystąpiły w ciągu ostatniego miesiąca. Reprezentują je okręgi o proporcjonalnej wielkości z informacją o godzinie rejestracji drgań. Niebawem można będzie wydrukować raport o każdym ze wstrząsów w pliku PDF. W menu mapy po prawej stronie użytkownik może wybrać własne ustawienia i wyświetlić nie tylko granice obszarów górniczych kopalń, ale też np. granice złóż węgla, a nawet obrys działek z ewidencji gruntów, lokalizację i charakterystykę pomiarowych stanowisk akcelorometrycznych kopalń jak i stanowisk prędkościowych i przyspieszeniowych Górnośląskiej Regionalnej Sieci Sejsmologicznej Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach.

Projekt jest prowadzony przez Biuro Gospodarki Złożem i Ekologii, Biuro Zagrożeń Naturalnych oraz Zakładu Informatyki i Telekomunikacji PGG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.