Górnictwo: PGG sięga po kamery termowizyjne w walce z koronawirusem

fot: Maciej Dorosiński

Kamery są wykorzystywane przy wykrywaniu pożarów endogenicznych ale mogą również być użyte w akcjach ratunkowych

fot: Maciej Dorosiński

Jak poinformowali przedstawiciele Polskiej Grupy Górniczej, spółka testuje kamery termowizyjne w ramach prewencji zakażeń koronawirusem. Docelowo takie rozwiązania pojawią się we wszystkie zakłady spółki.

W zakładach górniczych PGG (Piast, Ziemowit, kopalni zespolonej  ROW i  kopalni Murcki-Staszic) od wtorku 16 marca służby ochrony testują działanie kamer termowizyjnych przy zdalnym pomiarze temperatury ciała pracowników przekraczających bramę kopalni.

Mobilne zestawy pozwalają z odległości do 2 m zobrazować na ekranie temperaturę ciała człowieka i wychwycenie osób, u których rozwija się gorączka – jeden z możliwych objawów infekcji koronawirusem.

Dotychczas temperaturę ciała przy wejściu do zakładów PGG służby ochrony mierzą zdalnymi termometrami, kierowanymi w pobliże skóry czoła lub skroni. Taki pomiar trwa jednak dłużej i w określonych godzinach sprzyja tworzeniu się kolejek, które są nie tylko kłopotliwe, ale też niepożądane z sanitarnego punktu widzenia.

Jeśli testy przebiegną pomyślnie, kierownictwo Polskiej Grupy Górniczej zamierza rozszerzyć pomiar termograficzny na wszystkie kopalnie i oddziały spółki.

Kamery termowizyjne pomagają w wykrywaniu koronawirusa w wielu miejscach publicznych. W Europie i na świecie od początku pandemii używa się ich m.in. w portach, na lotniskach, dworcach, na przejściach granicznych, czyli tam, gdzie występuje duży ruch szybko przemieszczających się osób. Najczulsze urządzenia z technologią podczerwieni wykrywają różnice temperatury ciała już od 0,08 stopnia Celsjusza. Wbudowana funkcja alarmu (obserwacja temperatury powyżej określonego poziomu, np. 37 stopni Celsjusza) pozwala automatycznie określić, czy przechodząca przed obiektywem osoba wymaga dokładniejszych badań medycznych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mistrz sztuk walk z ruchu Chwałowice zadebiutuje w nowej dyscyplinie

- Trzeba być wytrzymałym na ból, zacisnąć zęby i przeć do przodu za wszelką cenę – podkreśla Marcin Maleszewski, górnik w ruchu Chwałowice.

Zatrudnienie w górnictwie poniżej 68 tys. etatów. Od początku roku zmalało już o 4 tys. miejsc pracy

Według danych Agencji Rozwoju Przemysłu w branży górnictwa węgla kamiennego w Polsce w dniu 31 maja br. zatrudnionych było 67 427 osób.

Bił rekordy w drążeniu przodków, napisał list do braci górniczej. Władza bezlitośnie go wykorzystała

- Zwykłem określać go mianem „pierwszego socjalistycznego świętego”. W rzeczywistości Wincenty Pstrowski był postacią tragiczną, produktem tzw. epoki przodowników pracy – wskazuje dr Adam Frużyński, historyk górnictwa.

Szukasz pracy? Jelcz przyjmuje do fabryki w Raciborzu

Fabryka Jelcza, która powstaje na terenie po Rafako w Raciborzu, rekrutuje pracowników. Pracę znajdą osoby o różnych specjalizacjach.