Górnictwo: PGG każdego dnia zmniejsza ilość węgla na zwałach

fot: Maciej Dorosiński

Prezes PGG Tomasz Rogala zaznaczył, że wielkość węgla na zwałach nie wpływa na wyniki spółki, ponieważ jest to węgiel zakontraktowany przez odbiorców, zaś jego opóźniony odbiór wynikał ze względów logistycznych

fot: Maciej Dorosiński

Polska Grupa Górnicza (PGG), która od początku roku zwiększała stan zapasów węgla na przykopalnianych zwałach do ponad 2 mln t, zapewnia, że w ostatnim czasie stan zwałów sukcesywnie maleje - codziennie o kilkanaście tysięcy ton. Firma wskazuje, że wielkość zapasów nie wpływa na jej wyniki.

- Zaczynamy obserwować zmniejszanie stanu magazynowego o kilkanaście tysięcy ton doba w dobę, czyli więcej węgla ładujemy dziennie na pociągi, niż dziennie produkujemy - i to będzie się wyrównywało - powiedział we wtorek, 3 września, dziennikarzom prezes PGG Tomasz Rogala w kuluarach 29. Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju.

Prezes nie oszacował, jaki docelowo stan zwałów uda się firmie osiągnąć w tym roku.

- Jeżeli nawet nie osiągniemy stanu 700 tys. t ze stycznia br., to ten stan nie powinien być jakoś drastycznie wyższy - ocenił Rogala.

Tłumacząc przyczyny wzrostu ilości węgla na zwałach, szef największej górniczej spółki przypomniał, że w ubiegłym roku do Polski napłynęła duża ilość (w sumie 19,7 mln t różnych gatunków - PAP) węgla z importu, co - według Rogali - było efektem swoistej "histerii popytowej", nie znajdującej potwierdzenia w rzeczywistych potrzebach rynku.

- Dzisiaj, po skorygowaniu tego rynku, okazuje się, że import już spadł o 1,2 mln t i dość dynamicznie spada, czyli rynek zaczyna się wyrównywać. Dlatego postanowiliśmy - wspólnie z energetyką - że nie będziemy popadać w kolejne euforie, ale zarządzimy tym stanem magazynowym, tymi przepływami węglowymi, w sposób racjonalny i rozsądny - tłumaczył prezes PGG.

- Na dzisiaj skończyły się i kończą napływy węgla, który został zaimportowany w tych pierwszych okresach, co przenosi się na zmniejszenie zwałów po stronie PGG - dodał Rogala. Jak mówił, zarząd PGG miał świadomość, że w tym roku - w związku z napływem węgla z importu - zwały przy kopalniach PGG urosną do pewnej wielkości, jednak później zaczną się stopniowo zmniejszać, co obecnie się dzieje.

- Wielkość zwałów to nie jest coś, co historycznie nie byłoby nam znane, mieliśmy już takie stany magazynowe. Stąd nie podejmowaliśmy żadnych nerwowych, dynamicznych ruchów. Po prostu wiedzieliśmy, że zwały do pewnego momentu urosną, a później będą się zmniejszać - podobnie jak zwiększał się, a obecnie maleje, import węgla, który będzie zwalniał stany magazynowe naszych odbiorców - i w to miejsce będzie wchodził nasz węgiel - tłumaczył Tomasz Rogala.

Ocenił, że możliwości magazynowania węgla przy kopalniach PGG to ok. 2,5-3 mln t, a u odbiorców Grupy z sektora energetycznego ok. 4 mln t. Prezes PGG zaznaczył, że wielkość węgla na zwałach nie wpływa na wyniki PGG, ponieważ jest to węgiel zakontraktowany przez odbiorców, zaś jego opóźniony odbiór wynikał ze względów logistycznych.

- Pojemnością zwałów trzeba odpowiednio zarządzać, żeby nie wywoływać euforii oraz nie poddawać rynku spekulacjom i manipulacjom, które miałyby wywoływać jakieś istotne, anormalne wzrosty cen; to absolutnie niczemu nie służy, a zwłaszcza nie służy PGG - podsumował prezes.

Pytany o tegoroczną wielkość wydobycia węgla, Rogala podkreślił, że będzie ona pochodną zapotrzebowania rynku - około 30 mln t (wobec 29,7 mln t w ub.r.).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ile wyniesie wzrost PKB w 2026 roku? Prognoza PKO BP

Wzrost PKB w 2026 r. wyniesie 3,5 proc., a w 2027 r. spowolni do 2,8 proc. ze względu na spadek inwestycji po zakończeniu Krajowego Planu Obudowy - prognozują ekonomiści banku PKO BP.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

KGHM redukuje zasolenie wód odprowadzanych do Odry

Koncern KGHM Polska Miedź ograniczył ilość soli odprowadzanej w wodach kopalnianych do Odry i kontynuuje prace w tym zakresie. Prace nad budową instalacji odsalających są utrudnione przez zmiany poziomu mineralizacji wód - poinformował PAP rzecznik prasowy spółki Artur Newecki.

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.