Górnictwo: partnerskie relacje w Bytomiu

fot: Anna Zych

Dyskusja o problemach Bytomia zorganizowana została z inicjatywy ZZ Kadra Kompanii Węglowej. Na zdjęciu od lewej: Grzegorz Herwy, wiceprzewodniczący PZZ Kadra, Leonard Klabis, dyrektor kopalni Bobrek-Centrum, Damian Bartyla, prezydent Bytomia i Mariusz Wakuła, przewodniczący ZZ Kadra w Bobrku-Centrum.

fot: Anna Zych

Kilkanaście dni temu, w ciągu kilku zaledwie godzin, w centrum Bytomia zawaliły się aż trzy kamienice. Zdarzenie, jak orzekła Powiatowa Inspektor Nadzoru Budowlanego w Bytomiu, nie miało związku z eksploatacją jedynej bytomskiej kopalni - Bobrek-Centrum. Pomimo tego kopalnia zadeklarowała miastu pomoc przy rozbiórce. Remanent, przeprowadzony w mieście po zawaleniu się budynków wykazał, że na jego obszarze jest nawet 70 obiektów kwalifikujących się do pilnej rozbiórki, które są zdewastowanymi pustostanami, grożącymi w każdej chwili zawaleniem.

- W tej grupie znajdują się też budynki umiejscowione w zasięgu działania kopalni. Nie wolno nam ingerować w rozbiórkę budynków znajdujących się poza naszym obszarem górniczym, natomiast obiekty, które są lub będą pod wpływem działania eksploatacji kopalni, możemy rozebrać. Prawo współfinansowania i współdziałania przy rozbiórce daje nam także zapis umieszczony w ocenie Komisji Ochrony Powierzchni przy WUG, który stanowi, że mamy zbadać wszystkie obiekty narażone na naszą eksploatację pod kątem wstrząsów - naświetla problem dyrektor Leonard Klabis.

Zmiana podejścia
Jeszcze 20 miesięcy temu o takiej współpracy można było tylko marzyć. Gdy w sierpniu 2011 r. z domów w bytomskiej dzielnicy Karb zaczęto wykwaterowywać pierwszych lokatorów, ówczesne władze miasta rozpoczęły w mediach otwartą batalię przeciwko jedynej istniejącej w mieście kopalni. Wprawdzie eksperci powołani do oceny przyczyn pękania budynków wskazywali, że powody takiego stanu rzeczy są złożone, bo zagrożone domy nie miały dylatacji, a czasami nawet fundamentów, magistrat jednak miał pewność: winna jest kopalnia, która dla dobra miasta powinna przestać istnieć. Kompania Węglowa, do której należy jedyna bytomska kopalnia - Bobrek-Centrum, nie uchyliła się od odpowiedzialności. W wyniku zawartej kilka tygodni później ugody do miejskiej kasy trafiło ponad 24,5 mln zł. W dokumencie Kompania Węglowa zobowiązała się m.in. do rozbiórki dotkniętych szkodami budynków i zagospodarowania terenu, a władze Bytomia do niewznoszenia w tym rejonie żadnych obiektów.

Wysoka cena za restrukturyzację
W drugiej połowie XX w. Bytom był jednym z głównych ośrodków życia gospodarczego nie tylko w regionie, ale także w kraju. Jego siła opierała się na przemyśle ciężkim, przede wszystkim wydobywczym. W wyniku restrukturyzacji przemysłu w mieście zamknięto sześć kopalń i dwie huty, zlikwidowano ok. 50 tys. miejsc pracy. Chyba żadne miasto w regionie nie zapłaciło takiej ceny. Jak wskazują lokalni działacze samorządowi, państwo zostawiło miasto samemu sobie, bez systemowego wsparcia. Analizy socjologiczne opisują Bytom jako miasto kurczące się, a według badań zleconych przez Komisję Europejską Bytom należy do najbardziej problemowych miast liczących powyżej 100 tys. mieszkańców we Wspólnocie Europejskiej. Pomysłem poprzednich władz miasta na wyjście z tego impasu było przekształcenie miasta w ośrodek kultury i stworzenie na pokopalnianych terenach centrum tańca. 18 czerwca 2012 r., w wyniku referendum, mieszkańcy miasta odwołali ze stanowiska prezydenta Bytomia Piotra Koja i radę miasta. Pod koniec września, w drugiej turze wyborów, na stanowisko prezydenta wybrany został Damian Bartyla. Od tego momentu relacje kopalni z miastem zmieniły się diametralnie. Prezydent zaopiniował pozytywnie plan ruchu Bobrka-Centrum na lata 2013-2015 i w niemal każdej wypowiedzi podkreśla, że istnienie Bytomia było i jest związane z górnictwem. Kopalnia natomiast przed rozpoczęciem eksploatacji dokładnie analizuje stan techniczny budynków znajdujących się na powierzchni i wykonuje niezbędne naprawy, a dodatkowo deklaruje miastu pomoc w takich wypadkach, jak niedawne zawalenie się trzech kamienic w centrum.

Dyrektor w Radzie Biznesu
Oprócz rozwiązywania bieżących problemów, nowe władze Bytomia starają się patrzeć w przyszłość. Dlatego prezydent powołał Radę Biznesu, gremium doradcze i opiniotwórcze, w której skupione są osoby zarządzające bytomskimi firmami.

Pomysł powołania Rady chwali dyrektor Klabis. - Uzgadniamy rejony, w których nie będziemy eksploatować, sugerujemy kierunki rozwoju przemysłu, dzięki któremu młodzi ludzie mieliby pracę i nie musieli uciekać z miasta. Kolejnym tematem jest model szkolnictwa, postawienie na rozwój poszukiwanych zawodów. Bytom nie stanie się ośrodkiem rozwoju tańca i filozofii, bo miasto od zarania miało inny charakter. Szkolnictwo w mieście powinno być realizacją hasła, że jeśli ktoś potrzebuje fachowca: dekarza, ślusarza czy murarza, na pewno znajdzie go w Bytomiu - argumentuje.

W planach władz miasta jest nie tylko powołanie specjalnej strefy, do której zapraszani będą inwestorzy z całego kraju i z zagranicy, ale przede wszystkim stworzenie dobrych warunków do funkcjonowania już działających w mieście przedsiębiorstw, w tym także kopalni. Jak wyjaśnia prezydent Bartyla, na etapie dopinania jest pięć inwestycji, które przyniosą miastu na początek 200 miejsc pracy. W warunkach obecnego kryzysu nawet taki krok postrzegać należy jako sukces. Według nowej filozofii Bytom ma być miastem, w którym warto inwestować, a władza traktuje podmioty gospodarcze po partnersku. Bartyla mówi wprost, że nie wyobraża sobie powtórki z przeszłości, gdy miasto na łamach mediów walczyło z kopalnią. Dobre relacje służą obu stronom.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.