Górnictwo: oto finaliści konkursu „Pracuję bezpiecznie”

fot: Maciej Dorosiński

Finaliści 15. edycji konkursu "Pracuję bezpiecznie". Pierwszy z prawej Mariusz Gonsior z ruchu Rydułtowy, który okazał się najlepszy w półfinałach. Zdobył 20 na 30 możliwych do uzyskania punktów

fot: Maciej Dorosiński

+17 Zobacz galerię

Galeria
(20 zdjęć)

We wtorek, 6 listopada, poznaliśmy finalistów konkursu „Pracuję bezpiecznie”, organizowanego w kopalniach i zakładach Polskiej Grupy Górniczej. W półfinale, który zorganizowała kopalnia Mysłowice-Wesoła, rywalizowało 57 pracowników PGG. Zmierzyli się oni z testem składającym się z 30 pytań dotyczących m.in. bezpieczeństwa i higieny pracy. Na jego rozwiązanie mieli 45 minut. Zanim jednak znaleźli się w półfinale musieli przejść przez eliminacje internetowe, które trwały od kwietnia do października.  

Półfinał zorganizowano w mysłowickiej restauracji Trojak. Zawodników oraz zaproszonych gości przywitał dyrektor kopalni Mysłowice-Wesoła Aleksander Chowaniec, który pogratulował im dotarcia do tego etapu konkursu. Należy dodać, że pracownicy mysłowickiego zakładu byli najaktywniejsi w tej oraz w poprzedniej edycji konkursu „Pracuję bezpiecznie”.

- Dawne kopalnie Katowickiego Holdingu Węglowego uczestniczą w tym konkursie od zeszłego roku. Jest to coś nowego, co stwarza możliwość rozwoju dla pracowników i podnoszenia ich kwalifikacji. To właśnie zachęciło tych ludzi do tego, by uczestniczyć w tym konkursie. Oczywiście nie bez znaczenia jest tutaj praca całego działu bhp w kopalni, który zachęca do włączenia się w tę inicjatywę – powiedział portalowi netTG.pl dyrektor Chowaniec.

Zasady, według których będzie przebiegał półfinał przedstawił Grzegorz Ochman, dyrektor Biura BHP i Szkoleń w PGG, które odpowiada za przebieg konkursu. Przypomniał, że do finału kwalifikuje się 10 osób z najwyższą liczbą punktów, przy czym z każdego ruchu kopalni i każdego zakładu może wejść do finału tylko jedna osoba. W przypadku uzyskania tej samej liczby punktów przez dwóch lub więcej uczestników decydujący jest czas złożenia arkusza do komisji konkursowej.

Po wprowadzeniu przystąpiono do losowania miejsc i rozdania arkuszy. Pierwsi z półfinalistów swoje testy oddali komisji już po upływie 15 minut. Ostatnie prace złożono po ponad pół godzinie. Zawodnicy w oczekiwaniu na wyniki konkursu mogli obejrzeć pokazy straży pożarnej oraz grupy wysokościowej ratowników górniczych z kopalni Mysłowice-Wesoła. Po około godzinie już było wiadomo, kto zamelduje się w finale, który odbędzie się 15 listopada. Warto przypomnieć, że zgodnie z tradycją konkursu, zorganizuje go kopalnia, z której wywodzi się zwycięzca poprzedniej edycji. W ubiegłym roku mistrzem BHP został Piotr Pucka, reprezentujący ruch Piast kopalni Piast-Ziemowit.

Wyniki ogłosił dyrektor Ochman, który kolejno wyczytywał nazwiska najlepszych zawodników, a ci odbierali od dyrektora Chowańca zaproszenia do finału. W tym roku zmierzą się w nim (kolejność według zdobytych punktów): Mariusz Gonsior (KWK ROW ruch Rydułtowy), Krzysztof Grzebieniowski (KWK Bolesław Śmiały), Damian Pluciński (KWK Piast-Ziemowit ruch Piast), Łukasz Nowak (KWK Murcki-Staszic), Damian Stokłosa (KWK Piast-Ziemowit ruch Ziemowit), Henryk Szwagierek (KWK Mysłowice-Wesoła), Tomasz Stencel (KWK ROW ruch Marcel), Tomasz Targowski (KWK Ruda ruch Pokój), Adam Oboński (KWK Wujek), Bartłomiej Smozik (KWK ROW ruch Jankowice).

Zwycięzca półfinałów, czyli Mariusz Gonsior zdobył 20 punktów, co oznacza, że odpowiedział poprawnie na 20 z 30 pytań zawartych w teście. Wynik ten zrobił wrażenie na pozostałych uczestnikach.

- Z roku na rok staramy się podnosić poziom trudności pytań i chyba w tym roku były trochę za trudne. Dzięki temu mamy jednak pewność, że „wyłowiliśmy” tę najlepszą dziesiątkę uczestników. Nie oznacza to jednak, że w finale pytania będą łatwiejsze, tym bardziej, że rozgrywany jest on w innej formule – powiedział po półfinale dyrektor Ochman. Dodał, że nie było jednak takiego pytania, na które nikt nie znał odpowiedzi ale było kilka, na które odpowiedzi znali nieliczni.

- Jedno z pytań uwzględniało przepisy, które zmieniły się we wrześniu i na tym sporo osób wpadło. To było trochę podchwytliwe z naszej strony, ale w końcu chodzi o to, by zwyciężył najlepszy z najlepszych – podsumował szef Biura BHP i Szkoleń w PGG.

W galerii: Półfinał konkursu "Pracuję bezpiecznie". Mysłowice, 6 listopada 2018 r. (zdjęcia: Maciej Dorosiński - portal netTG.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.

2029 09 Tauron dystrubucja 1200x900 02

Rachunki za prąd spadną. Wystarczy jedna zmiana

W większości gospodarstw domowych, sposób korzystania z prądu zmienia się wraz z pojawieniem się nowych urządzeń, zmianą trybu pracy czy montażem klimatyzacji. To z kolei powoduje, że taryfa wybrana wiele lat temu, może już nie być dostosowana do naszego stylu życia. Jak wskazują operatorzy, sama zmiana taryfy może znacznie obniżyć rachunki.