Górnictwo: orły z Kazimierza-Juliusza szykują się do wylotu

fot: Maciej Dorosiński

Orły w kopalni Kazimierz-Juliusz zostały wykonane przez górników. Historia najstarszego z nich sięga początków XX wieku, a widocznego na zdjęciu roku 1926

fot: Maciej Dorosiński

W samo południe w piątek (7 października) na powierzchnię mają "wylecieć" historyczne orły z kopalni Kazimierz-Juliusz. Poza płaskorzeźbami - pochodzącymi z lat 20-tych ubiegłego stulecia - przedstawiającymi godło państwowe wyrobiska zakładu opuszczą także kapliczka św. Barbary oraz godło górnicze pochodzące z 1906 r. Przypomnijmy, że redakcje portalu górniczego nettg.pl i Trybuny Górniczej jako pierwsze zaczęły upominać się o uratowanie tych niezwykłych świadectw patriotyzmu i historii.

Orły wyjadą na powierzchnię szybem K-1, który po tym wydarzeniu ma zostać oddany do likwidacji. W ten sposób wyrobiska Kazimierza-Juliusza już zostaną odcięte na zawsze, a potem stopniowo będzie wypełniać je woda. Likwidacja części dołowej miała się rozpocząć już w drugiej połowie września ale ze względu na ratowanie zabytków przesunięto jej termin.

W gronie uratowanych obiektów znalazły się: orzeł z 1926 r. i kapliczka św. Barbary z poziomu IV kopalni, orzeł z 1927 r. z hali pomp na poziomie V oraz godło górnicze z 1906 r., które znajdowało się na poziomie III.

Przypomnijmy, że prace nad odzyskaniem orłów rozpoczęły się 17 września. Odpowiadał za nie Aleksander Harkawy z Katowickiego Domu Sztuki. O tym jak przebiegają prace mogli przekonać się dziennikarze, którzy 26 września mieli okazję zjechać do kopalni Kazimierz-Juliusz.

- Kolejne pokolenia górników, którzy pracowali w tej kopalni, dbały o te elementy patriotyczne. Były one odnawiane, malowane i doczekały do czasu likwidacji kopalni - wyjaśniał wówczas Leszek Trzciński, główny inżynier wentylacji w kopalni. Dodał, że nieznane są osoby, które stworzyły płaskorzeźby.

Portal górniczy nettg.pl 29 września miał okazje także jeszcze raz odwiedzić wyrobiska ostatniej kopalni węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim. W czasie naszej wizyty mieliśmy okazję zobaczyć jak odspajane jest godło górnicze z 1906 r.. Ponadto dowiedzieliśmy się, że w czasie prac prowadzonych przy płaskorzeźbie pochodzącej z 1926 r. odkryto, że pod wierzchnią warstwą znajduje się jeszcze jeden orzeł. Aleksander Harkawy z Katowickiego Domu Sztuki stwierdził, że ewidentnie obiekt został wykonany na innej płaskorzeźbie. Niestety nie udało się jeszcze oszacować roku, w którym powstał pierwotny orzeł. 

Odzyskane zabytki mają trafić do muzeów. Nie wiadomo jeszcze do których. Zanim jednak to nastąpi, orły trafią do pracowni, gdzie nawet przez kilkanaście tygodni mogą trwać prace, by złożyć je w całość i by mogły ponownie świadczyć o patriotyzmie zagłębiowskich górników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.