Górnictwo: Orkiestra z Wieczorka zagrała na Barbórkę

+11 Zobacz galerię

Galeria
(14 zdjęć)

W piątek, 4 grudnia, przed godz. 7.00 na katowickim Nikiszowcu można było usłyszeć orkiestrę KWK Wieczorek, która tradycyjnie dała sygnał do świętowania Barbórki. Muzycy pod przewodnictwem kapelmistrza Andrzeja Pisarzowskiego obeszli całe osiedle, które było budowane w latach 1908-1919 dla górników pracujących w ówczesnej kopalni Giesche.

Można chyba stwierdzić, że ta górnicza pobudka na Nikiszowcu oficjalnie rozpoczyna obchody święta górniczego stanu

 Orkiestra w czasie blisko godzinnego przemarszu zaprezentowała przede wszystkim marsze, które przyciągnęły mieszkańców osiedla do okien, ale przede wszystkim na ulice.

Poza tym było sporo osób przyjezdnych, które chciały obejrzeć ten nietypowy koncert. Muzykom towarzyszyły także drony, które z powietrza filmowały przemarsz przez nikiszowieckie ulice.

Kapelmistrz Andrzej Pisarzowski w czasie przemarszu otrzymał od dzieci papierowe czako, które później zaprezentował ekipom telewizyjnym i fotoreporterom. Na zakończenie przemarszu zwrócił też uwagę na położenie, w jakim znajduje się orkiestra.

- Sytuacja jest krytyczna. Nikt się nami nie chce zająć, nikt nam nie chce pomóc. Oby to nie była nasza ostatnia Barbórka – powiedział do zebranych kapelmistrz.

Orkiestra przy kopalni Wieczorek powstała w 1911 r. Była oczywiście ściśle związana z kopalnią. Niestety w marcu 2018 r. zakład trafił do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, gdzie zaczął się proces jego likwidacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.