Górnictwo odkrywkowe – te problemy czekają na pilne rozwiązanie

W  Ministerstwie Energii rozmawiano m.in. o kwalifikacjach osób dozoru ruchu

Uczestnicy spotkania w Ministerstwie Energii w Warszawie

W  Ministerstwie Energii rozmawiano m.in. o kwalifikacjach osób dozoru ruchu

Na zaproszenie wiceministra energii dr. inż. Mariana Zmarzłego przedstawiciele górnictwa odkrywkowego spotkali się 27 sierpnia w Ministerstwie Energii, aby rozmawiać o funkcjonującym od 2023 r. systemie kwalifikacji górniczych. Spotkanie zainicjował prof. dr hab. inż. Robert Król z Politechniki Wrocławskiej. 

Dyskusja dotyczyła zarówno korzyści wynikających z nowych regulacji, jak i problemów, które ujawniły się po pierwszych latach ich stosowania. Uczestniczyli w niej przedstawiciele środowiska naukowego oraz branży górnictwa odkrywkowego. Politechnikę Wrocławską reprezentowali prof. inż Robert Król – kierownik Katedry Górnictwa i mec. Hubert Schwarz. W rozmowach uczestniczyła również dr  Olimpia Kozłowska – zastępca dyrektora ds. służby geologicznej Państwowego Instytutu Geologicznego-PiB  oraz przedstawiciele przedsiębiorstw m.in.: PGE GiE, Górażdże Kruszywa, Holcim Polska, Kopalnia Wapienia Czatkowice, Colas Kruszywa, Kruszywa SKSM, Krakowskie Zakłady Eksploatacji Kruszywa, a także reprezentanci organizacji branżowych: Związku Pracodawców Polski Torf, Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kierowników Ruchu Zakładów Górniczych oraz Polskiego Związku Kamieniarstwa.

Rozmawiano o „blaskach i cieniach” obecnego systemu kwalifikacji osób dozoru ruchu odkrywkowych zakładów górniczych w kontekście współczesnych wyzwań technicznych, organizacyjnych i prawnych. Przedstawiciele branży podkreślali, że bezpieczeństwo prowadzenia ruchu zakładu górniczego pozostaje wartością nadrzędną i właśnie z tej perspektywy należy oceniać skuteczność przyjętych rozwiązań.

– Od pewnego czasu docierały do mnie sygnały od przedsiębiorców reprezentujących górnictwo odkrywkowe, wskazujące na problemy jakie w praktyce wyniknęły jako skutek stosowania obecnie obowiązujących regulacji dotyczących kwalifikacji. Uznałem, że warto stworzyć przestrzeń do rzeczowej rozmowy i skonfrontować doświadczenia branży z intencjami ustawodawcy. Dlatego bardzo się cieszę, że do takiego spotkania mogło dojść. Jestem wdzięczny Panu Ministrowi Marianowi Zmarzłemu, że znalazł czas, dostrzegł wagę problemu i zaprosił przedstawicieli branży do bezpośredniej dyskusji. To ważne, bo naszym wspólnym celem nie jest podważanie reformy ani obniżanie wymagań, lecz poszukiwanie takich rozwiązań, które przy zachowaniu nadrzędnego znaczenia bezpieczeństwa, będą odpowiadały realiom funkcjonowania współczesnych zakładów górniczych – powiedział prof. inż. Robert Król.

Od decyzji pracodawcy do egzaminu państwowego

Zmiany, wprowadzone nowelizacją Prawa geologicznego i górniczego z 2023 r., oznaczały odejście od modelu funkcjonującego w górnictwie odkrywkowym i otworowym w latach 2012–2023. W tamtym systemie pracodawcy mogli, po spełnieniu określonych warunków, samodzielnie określać wymogi dot. przygotowania pracowników do wykonywania czynności osób dozoru ruchu.

Od października 2023 r. możliwość powierzania stanowisk dozorowych została powiązana z posiadaniem kwalifikacji stwierdzonych świadectwem wydawanym przez właściwe organy nadzoru górniczego po przeprowadzeniu egzaminu. Dodatkowe wymagania dotyczące m.in. poziomu, kierunków i specjalizacji wykształcenia oraz praktyki zawodowej określiło rozporządzenie Ministra Przemysłu z czerwca 2024 r.

To właśnie praktyczne konsekwencje tych regulacji były jednym z głównych przedmiotów rozmowy w Ministerstwie Energii.

Doświadczenie kontra formalne wymagania

Przedstawiciele branży zwracali także uwagę m.in. na ograniczoną możliwość przejścia pracowników do innych zakładów górniczych, również należących do tego samego przedsiębiorcy, oraz na trudności większości doświadczonych pracowników w spełnieniu nowych wymogów formalnych umożliwiających przystąpienie do egzaminu, potwierdzającego de facto ich umiejętności, które nabyli w wielu przypadkach w trakcie kilkunastoletniej, a nawet dłuższej, praktyki zawodowej.

W ocenie uczestników spotkania problem może nabierać szczególnego znaczenia właśnie w przypadku osób z wieloletnim doświadczeniem zawodowym, które przez lata wykonywały odpowiedzialne zadania w ruchu zakładów górniczych, ale ze względu na formalne kryteria dotyczące wykształcenia, mogą mieć ograniczone możliwości uzyskania nowych świadectw.

Konsekwencją może być stopniowe zmniejszanie się liczby dostępnych na rynku pracowników posiadających wymagane kwalifikacje dozoru ruchu. Jak wskazywano podczas spotkania, pierwsze symptomy tego zjawiska są już obserwowane m.in. w północnej części kraju.

Zwrócono także uwagę na wymiar ekonomiczny. Skutkiem obecnych regulacji będzie drastyczne zmniejszenie liczby osób posiadających odpowiednie kwalifikacje, co spowoduje większą konkurencję przedsiębiorców o pracowników, presję płacową oraz rosnące koszty rekrutacji i szkolenia nowych kadr.

- Branża górnictwa odkrywkowego jest niezwykle złożona - od małych zakładów górniczych z kilkuosobową załogą do ogromnych zakładów wydobywających węgiel brunatny. Taka złożona struktura wymaga indywidualnego podejścia do zagadnienia kwalifikacji górniczych - podkreślił mec. Hubert Schwarz z Politechniki Wrocławskiej.

Kruszywa potrzebne gospodarce

Uczestnicy spotkania zwrócili również uwagę na perspektywę końca okresu przejściowego przewidzianego w przepisach. Upływa on w październiku 2028 r. Zdaniem przedstawicieli sektora pozostawia to stosunkowo niewiele czasu na przygotowanie odpowiedniej liczby pracowników spełniających obowiązujące wymagania.

Ewentualny niedobór kadr dozoru w górnictwie odkrywkowym nie jest przy tym wyłącznie wewnętrznym problemem przedsiębiorców górniczych. Kruszywa są podstawowym materiałem dla budownictwa i drogownictwa, a ich stabilna podaż będzie szczególnie istotna wobec realizacji dużych inwestycji infrastrukturalnych, w tym dróg ekspresowych, autostrad czy inwestycji związanych z CPK.

– Musimy patrzeć na regulacje nie tylko przez pryzmat ich założeń, ale również skutków praktycznych. Jeżeli pojawiają się sygnały ze strony przedsiębiorców, środowiska naukowego i osób odpowiedzialnych za ruch zakładów górniczych, że określone rozwiązania mogą prowadzić do problemów kadrowych, naszym zadaniem jest te sygnały dokładnie przeanalizować. Bezpieczeństwo pozostaje fundamentem i nie może być przedmiotem kompromisu, ale warto sprawdzić, czy można osiągnąć ten cel w sposób lepiej odpowiadający realiom współczesnego górnictwa – zaznaczył wiceminister energii Marian Zmarzły.

Potrzebna ewolucja, nie rewolucja

Jak podkreślano podczas rozmowy, postulaty branży nie zmierzają do prostego powrotu do regulacji obowiązujących przed 2023 r. Dyskusja dotyczy raczej znalezienia rozwiązań pozwalających zachować wysoki poziom weryfikacji kompetencji, a jednocześnie lepiej wykorzystać doświadczenie zawodowe pracowników i zwiększyć elastyczność systemu.

– Nowoczesne górnictwo bardzo szybko się zmienia. Osoba dozoru musi dziś łączyć wiedzę techniczną ze znajomością przepisów, zarządzaniem ryzykiem, organizacją pracy, a coraz częściej również z wykorzystaniem nowych technologii i danych. System kwalifikacji powinien za tymi zmianami nadążać. Nie chodzi więc o obniżenie wymagań, lecz o to, aby wymagania były racjonalne, proporcjonalne i rzeczywiście odpowiadały kompetencjom potrzebnym w zakładzie górniczym – wskazał dalej prof. inż. Robert Król.

Kwestia kwalifikacji nabiera szczególnego znaczenia w warunkach coraz bardziej złożonego otoczenia prawnego, w którym funkcjonują przedsiębiorcy górniczy. Wymagania stawiane osobom odpowiedzialnym za ruch zakładów powinny więc nie tylko gwarantować bezpieczeństwo, ale również uwzględniać realia działalności przedsiębiorstw i wyzwania, z jakimi mierzy się dziś cała branża.

– Stopień komplikacji obowiązujących przepisów regulujących powstawanie i funkcjonowanie zakładów górniczych – obejmujących m.in. Prawo geologiczne i górnicze, Prawo ochrony środowiska czy regulacje dotyczące planowania przestrzennego – powoduje, że przyszłość krajowego górnictwa coraz częściej staje pod znakiem zapytania. Dlatego niezwykle ważne jest, aby rozporządzenie określające wymagania i uprawnienia osób kluczowych dla funkcjonowania odkrywkowych zakładów górniczych uwzględniało realia i potrzeby zarówno pracowników, jak i przedsiębiorców. Nowe regulacje nie powinny tworzyć dodatkowych ryzyk dla funkcjonowania czynnych zakładów ani ograniczać możliwości uruchamiania kolejnych w przyszłości – podkreśliła z kolei dr  Olimpia Kozłowska, zastępca dyrektora ds. służby geologicznej Państwowego Instytutu Geologicznego-PiB.

Debata zakończyła się deklaracją dalszej analizy problemu. Wiceminister Marian Zmarzły zapowiedział analizę przedstawionych przez branżę argumentów oraz podjęcie próby wypracowania koncepcji ograniczenia niezamierzonych, negatywnych skutków reformy, bez rezygnacji z jej podstawowego celu, jakim jest zapewnienie wysokiego poziomu bezpieczeństwa w zakładach górniczych.

Dla przedstawicieli górnictwa odkrywkowego to istotny sygnał, że po pierwszych latach obowiązywania nowych regulacji możliwa jest ich merytoryczna ocena. Kolejnym krokiem ma być wypracowanie takich rozwiązań, które pogodzą trzy elementy: bezpieczeństwo, wysokie kompetencje osób dozoru oraz realne możliwości kadrowe polskiego górnictwa odkrywkowego.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

"Ich tragiczna historia nie zostanie zapomniana". Uczczono pamięć ofiar katastrofy w kopalni Makoszowy

W 68. rocznicę katastrofy w kopalni Makoszowy w Zabrzu uczczono pamięć zmarłych górników. 

Czerkawski: Ten strajk ma charakter oddolny, nie związkowy

W kopalni Wujek, części Polskiej Grupy Górniczej,  trwa protest w obronie dyrektora Oddziału KWK w Likwidacji Tomasza Dudy. Kilkunastu górników (na godzinę 8.00, 28 sierpnia) zapowiedziało, że nie wyjedzie na powierzchnię po zakończonej zmianie. Czy protest jest legalny? Co na przepisy?

Stanowisko Polskiej Grupy Górniczej w sprawie protestu w kopalni Wujek

W kopalni Wujek, części Polskiej Grupy Górniczej,  trwa protest w obronie dyrektora Oddziału KWK w Likwidacji Tomasza Dudy. Kilkunastu górników (na godzinę 8.00, 28 sierpnia) zapowiedziało, że nie wyjedzie na powierzchnię po zakończonej zmianie. PGG zajęła stanowisko w tej sprawie. Publikujemy je poniżej w całości.

Kolorz o proteście w KWK Wujek: Nie pamiętam, żeby związkowcy kiedykolwiek tak zaciekle bronili dyrektora kopalni

Jedenastu górników z KWK Wujek zapowiedziało protest pod ziemią w obronie dyrektora oddziału. Do akcji odniósł się szef śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" Dominik Kolorz.