Górnictwo: od lutego 2017 roku KWK Krupiński w SRK

fot: Jarosław Galusek/ARC

Jednym z powodów, dla których wzrosły zapasy węgla w JSW, są problemy ze zbyciem węgla energetycznego z kopalni Krupiński

fot: Jarosław Galusek/ARC

Jak już informował portal gorniczy nettg.pl, należąca do Jastrzębskiej Spółki Węglowej kopalnia Krupiński w Suszcu do końca stycznia przyszłego roku trafi do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, gdzie trafiają kopalnie przeznaczone do wygaszenia wydobycia węgla - zdecydował zarząd JSW.

"Decyzja ta została podjęta w wyniku dokonanej przez spółkę analizy, wskazującej, że KWK Krupiński znajduje się w stanie trwałej nierentowności, przeanalizowane scenariusze nie wykazują możliwości odzyskania rentowności w przyszłości" - podała JSW we wtorkowym komunikacie.

W lipcu tego roku wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski poinformował w Sejmie, że kopalnia Krupiński w Suszcu przyniesie w tym roku ok. 200 mln zł strat i ma problem, aby w przyszłości osiągnąć rentowność. Także w lipcu, przy okazji prezentacji wyników audytu w JSW, podano, iż Krupiński od lat przynosi straty, a niezbędne inwestycje w kopalni kosztowałyby 320 mln zł i nie gwarantowałyby rentowności zakładu.

Z wtorkowej informacji JSW wynika, iż decyzja zarządu o rozpoczęciu procedury przekazania kopalni do SRK zapadła w poniedziałek wieczorem. Kopalnia ma trafić do spółki restrukturyzacyjnej do końca stycznia przyszłego roku, ze szczególnym uwzględnieniem - jak podano w komunikacie - "minimalizacji kosztów funkcjonowania inwestycji i alokacji załogi oraz przy zastosowaniu mechanizmów osłonowych i restrukturyzacji zatrudnienia przewidzianych w ustawie z dnia 7 września 2007 r. o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego". Chodzi przede wszystkim o możliwość skorzystania z osłon socjalnych przez pracowników, którzy dobrowolnie przejdą wraz z majątkiem kopalni do SRK.

Kopalnia Krupiński była budowana w latach 1976-1983. Jej złoża znajdują się na terenie gminy Suszec oraz miast Żory i Orzesze. Obszar górniczy kopalni to blisko 34 km kw., a tzw. operatywne (czyli możliwe do wydobycia) zasoby węgla to ok. 40 mln t. Kopalnia ma koncesję na wydobycie węgla do 2021 r.

Od kilku miesięcy przedstawiciele związków zawodowych wyrażali obawy, związane z potencjalną likwidacją kopalni Krupiński i przekazaniem jej majątku do SRK. Jednak aż do wtorku ani JSW ani resort energii nie potwierdzali oficjalnie, że jest plan przekazania tej kopalni do SRK. Przyznawali natomiast, że przyszłość kopalni jest analizowana i trwa dialog ze stroną społeczną w tej sprawie.

Krupiński będzie pierwszą kopalnią, którą JSW w całości zamierza przekazać do SRK. Wcześniej, jesienią tego roku (najdalej w październiku) do spółki restrukturyzacyjnej ma natomiast trafić majątek kopalni Jas-Mos, która jednak nie jest samodzielnym zakładem - to część kopalni zespolonej pod nazwą Borynia-Zofiówka-Jastrzębie.

Jak informowano w końcu kwietnia, w Jas-Mosie pozostały jeszcze 23 partie węgla, z których do wydobycia nadaje się ok. 12 - to tzw. złoża resztkowe, które mają być wyeksploatowane do roku 2021 z wykorzystaniem infrastruktury kopalni Zofiówka, przy dalszym zatrudnieniu ok. 1,6 tys. pracowników spośród ponad 3 tys. obecnie zatrudnionych w Jas-Mosie. Dzięki restrukturyzacji koszty kopalni mają zmniejszyć się o 300 mln zł rocznie. Odejścia mają mieć charakter dobrowolny. JSW zapewnia, że wywiązuje się z danej pracownikom w 2011 r. 10-letniej gwarancji zatrudnienia.

W niedawnej kampanii, w ramach której pracownicy JSW deklarowali chęć przejścia do SRK, taką gotowość zadeklarowały w sumie 2794 osoby spośród niespełna 23,5-tysięcznej załogi spółki. Liczba chętnych przewyższyła limit określony wcześniej przez JSW na 2,5 tys. osób. Wśród odchodzących do SRK, by tam skorzystać z osłon socjalnych, mają być pracownicy różnych kopalń, w tym Jas-Mos i Krupiński.

Zgodnie z ustawą o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, do urlopu górniczego są uprawnieni pracownicy zatrudnieni pod ziemią, którym brakuje do emerytury nie więcej niż 4 lata, oraz pracownicy zakładu przeróbki mechanicznej węgla, którym zostało do emerytury nie więcej niż 3 lata. Z jednorazowych odpraw pieniężnych mogą skorzystać pracownicy powierzchni (także zakładów przeróbczych), którzy przepracowali w przedsiębiorstwie górniczym co najmniej 5 lat, a do emerytury zostało im więcej niż rok.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.