Górnictwo: oburzeni związkowcy przerwali rozmowy

fot: Maciej Dorosiński

Druga odsłona rządowo-związkowych rozmów szybko się zakończyła

fot: Maciej Dorosiński

Rozmowy górniczych związkowców z rządem Ewy Kopacz ostatecznie zerwane. W poniedziałek (12 stycznia) zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, w całym regionie śląsko-dąbrowskim rozpocznie się zaplanowana wcześniej akcja protestacyjno-strajkowa. Wzburzeni związkowcy opuścili salę obrad. Twierdzą, że byli obrzucani inwektywami przez reprezentantów strony rządowej.

"Skandal!", "złodzieje!" - między innymi takie okrzyki można było usłyszeć, gdy związkowcy opuszczali salę, w której prowadzono rozmowy. Według nich jeden z przedstawicieli strony rządowej, wiceminister Jakub Jaworowski, nazwał ich poczynania "pajacowaniem". Wtedy zdecydowali się na przerwanie rozmów.

Nie wiadomo, czy i kiedy rozmowy zostaną wznowione. Związkowcy mówili, że domagają się przeprosin i przedstawienia realnych propozycji dotyczących naprawy spółki. Powtórzyli, że rząd jest zainteresowany jedynie likwidacją kopalń, a nie naprawą branży.

Negocjacje toczyły się od soboty. Rozmowy zostały jednak wczoraj przerwane, bo związkowcy uznali, że reprezentanci rządu nie mieli pełnomocnictw do podpisania porozumienia w jego imieniu. Po otrzymaniu zapewnienia, że delegacja ma upoważnienie do zawierania zobowiązań w imieniu rządu, związkowcy zgodzili się zasiąść ponownie do rozmów.

Dziś jednak nie doszło do oczekiwanego przełomu. Według informacji od związkowców, dotychczas rozmawiano na temat jednej z czterech kopalń, które rząd zamierza zlikwidować. Podczas negocjacji padła propozycja, by trafiła ona do spółki Tauron. Żadne ustalenia nie zapadły - zaznaczają uczestnicy spotkania.

- Jest o tyle lepiej niż wczoraj, że wymieniliśmy parę zdań. Chcemy kompleksowo załatwić sprawę dotyczącą wszystkich kopalń KW, łącznie z tymi, które są dobre. Oczekujemyprogramu  naprawczego dla całej Kompanii - mówił dziś szef Związku Zawodowego Górników w Polsce Dariusz Potyrała.

Rząd zapowiedział w środę, że w ramach planu naprawczego KW zamierza zlikwidować kopalnie: Brzeszcze w miejscowości o tej nazwie, Bobrek-Centrum w Bytomiu, Sośnica-Makoszowy w Gliwicach  i Zabrzu oraz Pokój w Rudzie Śląskiej. Przeciwko planom rządu w zakładach tych protestuje w niedzielę według służb wojewody około tysiąca, a według związków - około dwóch tysięcy pracowników.

Delegacja z udziałem z udziałem pełnomocnika rządu ds. restrukturyzacji górnictwa Wojciecha Kowalczyka przed sobotnim spotkaniem z górniczymi związkami rozmawiała ze śląskimi posłami oraz przedstawicielami samorządów z województw śląskiego i małopolskiego. Prezydenci Gliwic, Bytomia, Rudy Śląskiej i Zabrza, na terenie których działają kopalnie wskazane przez rząd do likwidacji - choć naprawę KW uważają za konieczną - nie zgadzają się ze sposobem, w jaki ten proces chce przeprowadzić rząd.

Na poniedziałek w całym regionie śląsko-dąbrowskim zaplanowano akcję protestacyjno-strajkową. Związkowcy na razie nie chcą zdradzać szczegółów. Zapowiadają jedynie eskalację protestu i nie wykluczają przyłączenia się do niego także zakładów z innych branż. - Będzie to demonstracja solidarności z górnikami z zakładów, które rząd chciałby zlikwidować - powiedział jeszczcze przed niedzielnymi rozmowami szef związku Sierpień 80 Bogusław Ziętek.

Rząd zapewnia, że w przypadku realizacji planu naprawczego KW redukcja zatrudnienia dotknie maksymalnie ok. 3 tys. osób, które zostaną objęte programami osłonowymi. W przeciwnym razie spółce grozi upadłość, w wyniku której pracę straci aż 49 tys. osób - ostrzega resort gospodarki.

Według przyjętego w środę przez rząd planu dla KW możliwości dofinansowania tej spółki wyczerpały się i bez restrukturyzacji upadnie ona w ciągu miesiąca. Wśród rozwiązań wskazano likwidację czterech kopalń KW, przeniesienie 6 tys. osób do innych zakładów i osłony dla zwalnianych - kosztem ok. 2,3 mld zł.

Plan naprawczy dla KW zakłada sprzedaż nowej zawiązanej przez Węglokoks spółce celowej 9 z 14 kopalń Kompanii. Z pozostałych jedną ma kupić Węglokoks (Piekary), a kolejne cztery mają być zlikwidowane przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń (SRK).

Według zarządu KW, dalsze wydobycie w czterech kopalniach, które zostaną przeniesione do SRK jest ekonomicznie nieuzasadnione. W 2014 roku zakłady te przyniosły w sumie 821 mln zł strat.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.