Górnictwo: nurkowie-ratownicy z CSRG ćwiczą z sonarem

fot: Maciej Dorosiński

Grupa nurków CSRG ćwiczyć będzie poszukiwania na dnie zbiorników wodnych przy użyciu sonaru

fot: Maciej Dorosiński

Doskonalenie technik poszukiwawczych przy użyciu sonaru to najważniejsze zadanie ćwiczeń ratowników z grupy Pogotowia Wodnego CSRG, którzy umiejętności sprawdzać będą we wtorek (20 czerwca) w Chorzowie.

Ratownicy Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego z Bytomia ćwiczyć będą do południa na zbiorniku wodnym w rezerwacie Żabie Doły przy ul. Wiejskiej w Chorzowie.

- Ćwiczenia będą polegały na zatapianiu manekina w wodzie, a następnie próbie jego lokalizacji za pomocą sonaru. Ratownicy będą uczyć się obsługi sprzętu oraz interpretacji uzyskanych wyników - opisuje Robert Wnorowski, rzecznik CSRG w Bytomiu.

Specjalistyczne pogotowie wodne w Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego zostało powołane do usuwania skutków wdarcia się wody lub niekontrolowanego jej dopływu do wyrobisk górniczych. W kopalniach woda może nanosić też do pustek luźny materiał skalny i szlam, z którym uporać muszą się nurkowie-ratownicy. Rutynowym zadaniem pogotowia wodnego jest montaż i obsługa wysokowydajnych pomp w czasie akcji ratowniczych i prac profilaktycznych.

Pogotowie Wodne dysponuje wieloma takimi urządzeniami z silnikami elektrycznymi, diesla oraz na sprężone powietrze. Najwydajniejsza z pomp potrafi przetłoczyć 15 kubików wody na minutę i waży ponad pół tony. Najmocniejsza poradzi sobie ze słupem wody na wysokości nawet 200 m.

Przypomnijmy, że z uwagi na wieloraką specyfikę górnictwa wśród specjalistycznych grup CSRG oprócz pogotowia wodnego działają też pogotowia pomiarowe, górnicze, przeciwpożarowe, przewoźnych wyciągów ratowniczych oraz inertyzacji.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.