Górnictwo: nowe ustalenia w sprawie wypadku w Wesołej

fot: Maciej Dorosiński

Ratownicy z powodu zagrożenia wybuchem nie mogą wznowić poszukiwań górnika

fot: Maciej Dorosiński

W środę (8 kwietnia) odbyło się piąte posiedzenie, powołanej przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego komisji do zbadania przyczyn i okoliczności zapalenia metanu oraz wypadku zbiorowego z 6 października 2014r., w kopalni Mysłowice - Wesoła, (Ruch Wesoła) - poinformowała portal górniczy nettg.pl rzeczniczka prezesa WUG Jolanta Talarczyk.

- Prace komisji wchodzą w etap formułowania pierwszych wniosków. W porządku dzisiejszych obrad były informacje: o stanie zdrowia poszkodowanych oraz badań powypadkowych, prowadzonych przez przedsiębiorcę. Analizowano realizację ekspertyz, stanu dochodzeń przyczyn i okoliczności zdarzenia, oraz prowadzonej akcji ratowniczej, a także ustalenia dotyczące możliwości przeprowadzenia oględzin miejsca zdarzenia - wyjaśniła rzeczniczka.

Z informacji przekazanych komisji wynika, że spośród 25 rannych w tym wypadku górników: dwóch jest obecnie hospitalizowany w szpitalach w Zabrzu i Katowicach. Wszyscy przebywają na L-4. Pięciu korzysta ze świadczeń rehabilitacyjnych. Sześciu górników uczęszcza na zabiegi rehabilitacji leczniczej. Dwóch stara się o rentę inwalidzką.

Przypomnijmy, że w ubiegłorocznej katastrofie poszkodowanych zostało łącznie 30 osób. Pięciu górników zmarło. 15 osób odniosło ciężkie obrażenia, 10 zostało lekko rannych.

Dotychczas w toku prowadzonych ustaleń przesłuchano 173 osoby - w tym trzy z kierownictwa kopalni, pięć z dozoru wyższego i 30 ratowników.
- Do złożenia wyjaśnień wezwanych zostanie jeszcze ponad 20 osób - wyjaśniła Jolanta Talarczyk.

Powołana przez prezesa WUG komisja, na podstawie dotychczasowych badań, ustaliła już kilka nieprawidłowości, które mogły przyczynić się do zaistnienia tragicznego w skutkach zdarzenia. Dotyczą one przede wszystkim zagrożenia metanowego i pożarowego.

Stwierdzono m.in., że:
- w kopalni nie prowadzono profilaktyki pożarowej, z częstotliwością minimum jeden raz w tygodniu, jak zakładał projekt techniczny ściany (od uruchomienia ściany w lipcu 2014 r. do czasu zdarzenia przeprowadzono ją pierwszy raz dopiero 5 października 2014 r.);
- nie rozpoczęto akcji przeciwpożarowej w związku z zaistniałym pożarem endogenicznym w zrobach pokładu 510 w rejonie ściany 560, który stwierdzono już 5 października 2014 r.,
- od 5 października 2014 r. dopuszczono - niezgodnie z zasadami sztuki górniczej - do aktywnego gaszenia pożaru w zrobach pokładu 510 w rejonie ściany 560,
- 6 października 2014 r. utrzymywano chodnik XIa wsch. za frontem ściany na odcinku większym niż maksymalnie 4m, jak zakładał projekt techniczny ściany;
- nie wycofywano ludzi z rejonu ściany 560 w pokładzie 510, podczas przekroczeń zawartości 2 proc. metanu, stwierdzanych metanomierzami indywidualnymi;
- tolerowano brak stanowiska pompowego w rejonie skrzyżowania frontu ściany z chodnikiem XII wsch., co było niezgodne z ustaleniami zawartymi w projekcie technicznym ściany 560.

Eksperci analizując prowadzoną po wypadku zbiorowym akcję ratowniczą wysoko ocenili sprawność zastępów ratowniczych.

Na poprzednim posiedzeniu komisja postanowiła rozszerzyć obszar prowadzonych badań w zakresie gazometrycznym.

- Dzisiaj analizowano kolejne ustalenia w tym zakresie. Eksperci na podstawie dotychczasowych wyników badań, podobnie jak na poprzednim posiedzeniu komisji w lutym br., skłaniają się do przypuszczeń, że wypadek zbiorowy był spowodowany zapaleniem metanu, którego inicjałem prawdopodobnie był pożar endogeniczny. Na tym etapie nie potwierdza się wstępna hipoteza o wybuchu metanu - dodała rzeczniczka WUG.

Sformułowanie raportu kończącego pracę komisji, powołanej przez prezesa WUG, nastąpić może dopiero po zakończeniu całego postępowania, w tym wizji lokalnej na miejscu wypadku, a jak wiadomo z powodu pożaru endogenicznego jest ono obecnie otamowane.

W sposób ciągły monitorowany i analizowany jest skład atmosfery w przestrzeni otamowanej, z wykorzystaniem chromatografu. Z dotychczasowych ustaleń ekspertyz wynika, że wizja na miejscu tragicznego zdarzenia będzie mogła być przeprowadzona dopiero we wrześniu tego roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Sztygar nie miał czasu

Wcale nie twierdzę, że wszyscy wokół łamią nagminnie przepisy BHP, bo wielu jest takich, co je przestrzegają, nawet do przesady. Znałem kiedyś pewnego sztygara, który we wszystkim widział zagrożenie dla siebie i załogi. Pewnego dnia się przeliczył, bo zapomniał o jednym. Mianowicie, że robotę trzeba koordynować. 

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.