Górnictwo: Nieznany los górników po wybuchu w kopalni w Donbasie
fot: Maciej Dorosiński
Polski Alarm Smogowy chce by w obrocie był wyłącznie węgiel dobrej jakości
fot: Maciej Dorosiński
W kopalni w kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów Doniecku na Ukrainie doszło we wtorek, 17 listopada, do wybuchu, w wyniku którego pod ziemią uwięzionych zostało czterech górników. Nocą z czwartku na piątek spod ziemi wydobyto ciało jednego z nich. Los pozostałych jest nieznany.
We wtorek rano w kopalni węgla im. Skoczyńskiego wybuchł pożar, a następnie doszło do wybuchu mieszaniny metanu z powietrzem - poinformowało Radio Swoboda. Na powierzchnię wyjechało 22 górników, czterech zostało pod ziemią.
Administracja tzw. Donieckiej Republiki Ludowej przez dwa dni twierdziła, że nie może prowadzić akcji ratunkowej ze względu na zbyt wysokie stężenie gazu - podaje serwis.
Portal relacjonuje, że ciało górnika znaleziono po północy z czwartku na piątek w trakcie akcji ratunkowej.
Jak pisze Radio Swoboda, od 1991 r. na terenie kopalni im. Skoczyńskiego doszło do siedmiu awarii związanych z wybuchem metanu. Najtragiczniejsza miała miejsce w 1998 r., kiedy zginęło 63 górników.