Górnictwo: niesprawne maszyny pod lupą inspektorów

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

90 proc. energii w Polsce wytwarza się z węgla kamiennego i brunatnego

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Od początku roku do końca lipca nadzór górniczy ponad tysiąc razy wstrzymywał wadliwie prowadzone roboty lub zatrzymywał pracę niesprawnych maszyn w kopalniach węgla kamiennego. W porównaniu z ubiegłym rokiem takich działań było o jedną szóstą więcej.

- Większa liczba zatrzymanych robót, a przede wszystkim urządzeń mechanicznych i elektrycznych, wynika z prowadzenia przez urzędy górnicze jeszcze bardziej wnikliwych kontroli, ale spowodowana jest przede wszystkim złym - i pogarszającym się - stanem technicznym tych urządzeń oraz tolerowaniem takiego stanu przez dozór techniczny kopalń - powiedział Krzysztof Król, wicedyrektor departamentu górnictwa w Wyższym Urzędzie Górniczym w Katowicach.

Przedstawiciele nadzoru górniczego wskazują, że w wielu przypadkach osoby dozoru kopalń doskonale zdają sobie sprawę ze stanu niektórych urządzeń, nie podejmują jednak odpowiednich działań, chcąc uniknąć np. przerw pracy. Dopiero kontrola inspektorów powoduje wyłączenie takiej maszyny z ruchu i dokonanie niezbędnych napraw lub konserwacji. WUG alarmuje też, że stan techniczny wielu urządzeń pogarsza się, co oznacza, że kopalnie zbyt mało inwestują w remonty i nowy sprzęt.

Od początku roku do końca lipca w polskim górnictwie inspektorzy zatrzymywali roboty lub pracę maszyn 1257 razy, wobec 1135 w tym samym czasie przed rokiem. Oznacza to wzrost o 10,7 proc. Przeważająca większość interwencji inspektorów miała miejsce w kopalniach węgla kamiennego, gdzie roboty i maszyny zatrzymywano w tym roku 1048 razy, wobec 897 przed rokiem, czyli więcej o 16,8 proc.

Inspektorzy okręgowych urzędów górniczych zapowiadają, że w razie potrzeby nadal będą sięgać po te najbardziej dotkliwe dla górniczych firm restrykcje. Wskazują przy tym na brak lub zawodność mechanizmów kontroli wewnętrznej w kopalniach węgla kamiennego. Jak mówią, wiele usterek i nieprawidłowości wykrywanych podczas kontroli powinno być zauważonych wcześniej przez osoby dozoru. To one powinny inspirować podjęcie odpowiednich działań, ponieważ to pracodawca jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo załogi.

Dane Wyższego Urzędu Górniczego pokazują, że średnio pięć razy dziennie przedstawiciele nadzoru doprowadzają do wstrzymania robót lub pracy maszyn. W niektórych przypadkach usterki są szybko naprawiane, ale zdarza się także, że przerwy w pracy trwają nawet kilka dni.

Najwyższe sankcje, jakie mogą zastosować urzędy górnicze wobec winnych nieprawidłowości, to odsunięcie poszczególnych osób od ich funkcji, maksymalnie na dwa lata. Wobec podejrzanych o naruszenie przepisów bhp kierowane są wnioski do sądów. Inspektorzy nakładają też na winnych nagany i mandaty.

Wśród tegorocznych priorytetów nadzoru górniczego, służących zmniejszeniu wypadkowości w kopalniach, jest mechanizacja szczególnie niebezpiecznych robót, lepszy nadzór nad pracownikami firm usługowych i egzekwowanie prowadzenia prac zgodnie z technologią. Konsekwencją tych zaleceń jest zatrzymywanie robót i urządzeń tam, gdzie są one wadliwe.

Od początku roku do końca lipca w całym polskim górnictwie doszło do 1451 rozmaitych wypadków, z czego 1066 w kopalniach węgla kamiennego. Zginęło 11 górników, z czego dziewięciu w kopalniach węgla. Dziewięciu górników odniosło ciężkie obrażenia (w tym trzech w górnictwie węgla kamiennego).

Aby poprawić bezpieczeństwo nadzór górniczy chce też promować innowacyjne rozwiązania w kopalniach. W konkursie "Z innowacją bezpieczniej w górnictwie" na autorów lub inicjatorów rozwiązań, które przyczyniły się do poprawy bezpieczeństwa pracy górników, czeka 10 tys. zł. Zgłoszenia do konkurs są przyjmowane do połowy października.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

WUG i JSW o bezpieczeństwie: kwalifikacje załóg, urlopy górnicze i stan wyrobisk

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa spotkał się 11 września 2026 r. z przedstawicielami Jastrzębskiej Spółki Węglowej, by omówić bezpieczeństwo pracy w kontekście kwalifikacji załóg, odejść na urlopy górnicze oraz utrzymania obiektów i wyrobisk wentylacyjnych.

Centrum danych

PIE: Polska produkuje głównie podstawowe komponenty do centrów danych

Budowa centrum przetwarzania danych wymaga zakupu i instalacji kilkuset produktów, z których 655 określanych jest jako kluczowe, a ze wstępnej analizy wynika, że znaczna część komponentów będzie musiała być do Polski sprowadzana - uważają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Zameczek Myśliwski w Promnicach wraca do życia. Otwarcie planowane na wiosnę 2027 r.

Zameczek Myśliwski w Promnicach, jeden z najcenniejszych zabytków Górnego Śląska, przechodzi ostatni etap gruntownej rewitalizacji. Całkowity koszt inwestycji może wynieść około 36 mln zł, a obiekt ma zostać udostępniony publiczności pod koniec pierwszego kwartału 2027 roku jako nowoczesna przestrzeń muzealno-edukacyjna.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 57 - prof. Artur Dyczko | PIG-PIB. Czy miedź jest gwarantem naszego bezpieczeństwa?

Od centrów danych po nowoczesne systemy obronne – cały technologiczny ekosystem opiera się na tym samym fundamencie surowcowym. O roli miedzi dla bezpieczeństwa państwa mówi dr inż. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego.