Górnictwo nie jest ciężarem

fot: ARC

W mojej ocenie dialog na linii władze samorządowe – przedsiębiorstwa górnicze jest poprawny. Ale miejmy zarazem świadomość, że górnictwo w naszym regionie istnieje w bardzo zurbanizowanej przestrzeni, co bez wątpienia je krępuje - uważa Dawid Kostempski

fot: ARC

Górnośląski Związek Metropolitalny skupia 14 na ogół górniczych miast. Myślę, że niesprawiedliwa byłaby teza, iż odżegnują się one od górnictwa i stawiają przed nim nieuzasadnione bariery - stwierdza w rozmowie z Trybuną Górniczą Dawid Kostempski, przewodniczący Górnośląskiego Związku Metropolitalnego i prezydent Świętochłowic.

Jaką refleksję wywołała w Panu wiadomość, że Kompania Węglowa zamyśla budowę kopalni na Lubelszczyźnie?
Pomyślałem, że to przejaw inwestycyjnej odwagi oraz innowacyjnego, nieszablonowego podejścia do gospodarczej ekspansji, odbiegającego od dotychczasowej strategii tej największej górniczej firmy.

Czy w tle nie pojawiła się również myśl, że jest to pierwsza próba wyprowadzki ze Śląska, gdzie krępowanie górniczej działalności przybiera już niekiedy nieznośne wręcz rozmiary? Tymczasem gospodarze tamtejszych gmin na samą wiadomość o nowej kopalni zapraszali na kawę.
Górnośląski Związek Metropolitalny skupia 14 na ogół górniczych miast. Myślę, że niesprawiedliwa byłaby teza, iż odżegnują się one od górnictwa i stawiają przed nim nieuzasadnione bariery. W mojej ocenie dialog na linii władze samorządowe - przedsiębiorstwa górnicze jest poprawny. Ale miejmy zarazem świadomość, że górnictwo w naszym regionie istnieje w bardzo zurbanizowanej przestrzeni, co bez wątpienia je krępuje. Szukanie nowych obszarów działalności przez tak znaczącą spółkę jest więc kierunkiem zrozumiałym, choć jest też prawdą, że my, jako Ślązacy - częściowo oddając pole Lubelszczyźnie - na tym stracimy.

Nie twierdzę, że odwracanie się od górnictwa jest zjawiskiem powszechnym, niemniej są gminy, w których uzyskanie na przykład pozytywnej opinii do planu ruchu jest prawdziwą drogą przez mękę.
Wielokrotnie wypowiadałem się już na ten temat. Myślę, że synergia pomiędzy gminami a spółkami węglowymi jest konieczna. Nie wyobrażam sobie, abyśmy raptem zaczęli dystansować się od górnictwa. Tym bardziej, że tu są jego korzenie, że ten przemysł był - i nadal w dużym stopniu pozostaje - motorem rozwoju regionu. Z drugiej jednak strony - pamiętając, że kopalnie zatrudniają dużo naszych mieszkańców, a w niektórych gminach są największym pracodawcą, że utrzymują wokół siebie setki firm usługowych, że płacą lokalne podatki - prawdą jest i to, że na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci przyczyniały się także do degradacji naszych miast, do rujnowania dróg i infrastruktury. Szczególnie fedrowanie na zawał spowodowało, że takie miasta, jak Bytom czy Ruda Śląska mogą czuć się mocno zagrożone. Niestety, z problemami pozostaje wójt, burmistrz czy prezydent miasta. Myślę więc, że współpraca między przedsiębiorcami górniczymi a władzami lokalnymi powinna być jeszcze ściślejsza. I nie chodzi o to, żeby się przerzucać, co do kogo należy, lecz znajdować taki wspólny mianownik, aby prowadzona eksploatacja była jak najmniej inwazyjna i uciążliwa dla mieszkańców.

Nikt rozumny nie będzie utrzymywał, że wydobycie jest obojętne dla powierzchni. Zrozumiałe są więc stanowcze, twarde warunki, stawiane przez gminy przedsiębiorcom. Wcale nie tak incydentalnie można się jednak spotkać w tych relacjach z wyraźnymi przejawami złej woli.
Myślę, że klimat tego współistnienia w kilku przypadkach popsuł konflikt wokół podatku od podziemnych wyrobisk. Pomiędzy szefami spółek węglowych a niektórymi wójtami, burmistrzami i prezydentami powstała niepotrzebna dysharmonia. Tym bardziej potrzebne jest budowanie nowej przestrzeni i jakości wzajemnej współpracy. Widzę w tym istotną rolę mediów. Trzeba o tych problemach głośno mówić i znajdować racjonalne, możliwe do obopólnej akceptacji rozwiązania. Po tym, co zdarzyło się w bytomskim Karbiu, były już prezydent Piotr Koj otrzymał wsparcie finansowe, choć być może nie w rozmiarach, jakich miasto potrzebowało. Między innymi przez tę trudną sytuację, związaną z koniecznością przekwaterowania ze zrujnowanych domów wielu mieszkańców Karbia, prezydent zapłacił najwyższą polityczną cenę - utracił swoje stanowisko. Część bytomian obarczała go grzechem zaniechania i brakiem skuteczności, co - w mojej ocenie - nie było prawdą.

Związek, któremu Pan przewodniczy, eksponuje na swojej stronie, że górnictwo wciąż odgrywa decydującą rolę w pomyślności czternastki.
Abstrahując od trudnych epizodów, nadal na pewno tak jest. Metropolia jest mocno innowacyjna, zmodyfikowała swoją ofertę i profil. Mamy rozwijający się przemysł motoryzacyjny, farmaceutyczny oraz inne nasycone nowoczesnością gałęzie. Ale obok nadal fedrują kopalnie, które nie tylko są źródłem gospodarczych profitów, ale też cnót łączących się z górniczym zawodem i które niezmiennie pozostają dla Ślązaków powodem do dumy.

Jednym z celów integracji czternastki w metropolię jest tworzenie harmonijnej strategii rozwoju. Czy w spotkaniach przedstawicieli skupionych w Związku miast pojawiają się również wątki górnicze?
Oczywiście. Podejmujemy między innymi działania związane z połączeniem szkolnictwa z rynkiem pracy. Uważamy, że marnotrawstwem jest trwonienie subwencji oświatowych na kształcenie młodych ludzi, dla których dyplom staje się jedynie biletem do urzędu pracy. Chcemy, aby kierunki kształcenia były kompatybilne z zamówieniami rynku pracy. Niektóre miasta - obserwując regularne w ostatnich latach przyjęcia do pracy w kopalniach - w swoich zespołach szkół preferują między innymi otwieranie oddziałów przygotowujących górniczych specjalistów. Doskonałym przykładem takiego podejścia jest porozumienie w tej dziedzinie Kompanii Węglowej z Ratuszem Rudy Śląskiej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Paliwa na stacjach podrożeją, benzyna 95 może kosztować 6,58 zł za litr

Paliwa na stacjach mogą w przyszłym tygodniu zdrożeć w związku z dalszym wzrostem cen hurtowych - wynika z prognozy biura Reflex. Średnia cena benzyny 95 ma wynieść 6,58 zł/l, benzyny 98 - 7,40 zł/l, a oleju napędowego - 7,60 zł/l. Autogaz może natomiast potanieć do 2,98 zł/l.

Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jacek Korski: Jastrzębska na kroplówce

Przeczytałem, że w kopalni Silesia rusza nowa ściana, a jednocześnie dzierżawca i właściciel zalegają pracownikom z wypłatami. Nie spodziewam się, że ściana dostanie nowe wyposażenie, bo to kosztuje. Mogę tylko mieć nadzieję, że nie oszczędzano na bezpieczeństwie.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej.