Górnictwo: nie będzie jednorazowej wypłata deputatu węglowego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Jedynym pewnym sposobem na to, by na emeryturze utrzymać dotychczasowy standard życia, jest oszczędzanie

fot: Andrzej Bęben/ARC

Projekt jednorazowej wypłaty deputatu węglowego dla emerytów górniczych nie zyskał akceptacji strony społecznej; w związku z tym procedowany będzie projekt resortu energii, zakładający wypłatę tego świadczenia przez ZUS - poinformował wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

Podczas poniedziałkowego posiedzenia sejmowej komisji ds. energii i Skarbu Państwa wiceminister zapowiedział, że jeszcze w styczniu ministerialny projekt, porządkujący sprawę deputatu, ma być omówiony przez rząd, a następnie trafi do Rady Dialogu Społecznego.

- Była propozycja, którą konsultowaliśmy ze stroną społeczną, czy da się wypłacić (deputat - PAP) do końca (2016) roku jednorazowo. W związku z tym, że nie mieliśmy opinii pozytywnej wszystkich jeśli chodzi o stronę społeczną (...) w styczniu idzie to pod obrady Rady Ministrów, następnie idzie do Rady Dialogu Społecznego, i wraca do Sejmu w formule pierwotnej, którą przygotowaliśmy, przewidującej przejęcie tych zobowiązań przez ZUS i wypłacanie (deputatu dla osób uprawnionych) jako dodatku - powiedział wiceminister podczas obrad komisji sejmowej.

Deputat węglowy, czyli uprawnienie do określonej ilości bezpłatnego węgla rocznie, to bardzo stare uprawnienie górnicze, przysługujące tradycyjnie zarówno pracownikom, jak i emerytom czy rencistom górniczym. Jednak ze względu na przekształcenia i oszczędności w górnictwie, dziś nie wszyscy uprawnieni otrzymują deputat, a świadczenie dla tych, którzy je dostają, jest finansowane z różnych źródeł. Obecnie istnieje siedem różnych sposobów realizacji tego świadczenia.

W sprawie emeryckiego deputatu, który obecnie w części spółek węglowych nie jest - wbrew przepisom - wypłacany (z reguły ma formę ekwiwalentu pieniężnego), powstały dwa projekty ustaw przewidujące finansowanie tego świadczenia z budżetu państwa: projekt obywatelski, pod którym górniczy związkowcy zebrali 126 tys. podpisów, a także projekt rządowy, opracowany przez resort energii, po konsultacji z ministerstwami finansów oraz rodziny i pracy. Niedawno Ministerstwo Energii informowało, że koszt rozwiązań przyjętych w ministerialnym projekcie ustawy oszacowano na ok. 400 mln zł rocznie, natomiast autorzy projektu obywatelskiego szacowali roczne koszty na 280-290 mln zł.

Jak informował jesienią ubiegłego roku Tobiszowski, w toku konsultacji z Ministerstwem Finansów po tym, gdy na jego czele stanął wicepremier Mateusz Morawiecki, zrodziła się koncepcja jednorazowej wypłaty emerytom górniczym 8-9 tys. zł w zamian za zrzeczenie się dodatkowych roszczeń w kolejnych latach. Na początku grudnia u.br. Tobiszowski poinformował w Sejmie, że ewentualna wypłata takiego jednorazowego świadczenia dla ok. 400 tys. osób uprawnionych do deputatu węglowego zależy od zgody strony społecznej na takie rozwiązanie.

W poniedziałek wiceminister podał, że w związku z brakiem takiej zgody, resort chce uregulować problem zgodnie z pierwotnym planem, czyli w drodze ustawy, która zagwarantuje coroczną wypłatę (w postaci pieniężnej) deputatu węglowego dla emerytów górniczych przez ZUS. Kwoty deputatu są zróżnicowane, jednak z reguły byłoby to - według wcześniejszych informacji - ok. 1,5-1,6 tys. zł rocznie.

W grudniu autorzy obywatelskiego projektu ustawy, która ma zagwarantować deputat węglowy dla emerytów górniczych z budżetu państwa, zaapelowali do premier Beaty Szydło i ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego o przyspieszenie prac nad rozwiązaniami w tym zakresie. W liście do premier przypomnieli m.in. wcześniejsze deklaracje przedstawicieli Ministerstwa Energii, zgodnie z którymi przyjęte rozwiązania miały wejść w życie 1 stycznia 2017 r.

Autorzy listu przypomnieli w nim m.in. orzeczenia sądów i Trybunału Konstytucyjnego, zgodnie z którymi deputaty (w tym węglowe) są świadczeniami ze stosunku pracy i należą się także emerytom górniczym. "Środowisko emerytów górniczych jest zaniepokojone i zbulwersowane odsuwaniem w czasie problemu, mimo ciągłych zapewnień strony rządowej o pozytywnym podejściu o tematu. Brak prawnego rozwiązania powoduje wzrost napięcia społecznego" - wskazywali autorzy grudniowego listu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

Orlen uspokaja: Dostawy ropy do rafinerii bez zakłóceń po wyłączeniu saudyjskiego rurociągu

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej Orlen poinformował w sobotę (12 września 2026 r.), że dostawy surowca do rafinerii jego grupy są realizowane bez zakłóceń. Dodano, że koncern dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Czy górnictwo to moloch, który jest na utrzymaniu całego kraju?

Trudne relacje między górnictwem a energetyką, kopalnia Krupiński zasypuje szyby, jak przekształcić górnictwo w dochodową branżę. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 12 września 1996 roku.

WUG i JSW o bezpieczeństwie: kwalifikacje załóg, urlopy górnicze i stan wyrobisk

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa spotkał się 11 września 2026 r. z przedstawicielami Jastrzębskiej Spółki Węglowej, by omówić bezpieczeństwo pracy w kontekście kwalifikacji załóg, odejść na urlopy górnicze oraz utrzymania obiektów i wyrobisk wentylacyjnych.