Górnictwo: Negocjacje nie zakończyły się tak, jak obie strony by sobie chciały życzyć, ale negocjacje trwają - powiedział Piotr Pyzik

fot: Maciej Dorosiński

- To nie jest przerwanie tych rozmów - strona społeczna jest otwarta na te spotkania, oczywiście ja też - stwierdził Piotr Pyzik (po prawej)

fot: Maciej Dorosiński

- Rozmowy ze związkowcami z Polskiej Grupy Górniczej będą kontynuowane po przyjęciu ustawy, ustanawiającej system wsparcia dla górnictwa - zadeklarował we wtorek wiceminister aktywów Piotr Pyzik. Jak ocenił, przyjęcie ustawy przez parlament jest obecnie kluczowe dla górnictwa.

Wtorkowe rozmowy płacowe związkowców z Polskiej Grupy Górniczej z zarządem spółki oraz odpowiedzialnym za górnictwo wiceministrem aktywów Piotrem Pyzikiem zakończyły się bez porozumienia. W środę sztab protestacyjno-strajkowy ma zdecydować o terminie i formie górniczych protestów. Związkowcy zapowiadali wcześniej blokadę wysyłki węgla z kopalń od stycznia oraz referendum strajkowe w kopalniach.

- Negocjacje nie zakończyły się tak, jak obie strony by sobie chciały życzyć, ale negocjacje trwają. Dla mnie - i to przedstawiłem stronie społecznej - najważniejszą kwestią jest dokończenie procesu legislacyjnego w parlamencie, czyli przejście ustawy (ustanawiającej system publicznego wsparcia dla górnictwa - PAP) przez Senat, a następnie zaakceptowanie przez Sejm - skomentował po wtorkowych rozmowach wiceminister Pyzik.

- Zadeklarowałem, że następnego dnia po tym, kiedy ten proces (legislacyjny - PAP) zostanie zakończony, ja deklaruję ciąg dalszy tych rozmów. Strona społeczna miała inne zdanie i nie doszło do porozumienia. W każdym razie to nie jest przerwanie tych rozmów - strona społeczna jest otwarta na te spotkania, oczywiście ja też. Tylko, tak jak powiedziałem - chcę tu przyjechać z konkretem po legislacji ustawy - wyjaśniał wiceminister.

W grudniu Sejm uchwalił nowelizację tzw. ustawy górniczej, zakładającą wdrożenie wartego 28,8 mld zł (do 2031 roku) systemu wsparcia dla kopalń węgla kamiennego. Ustawa precyzuje m.in. zasady udzielania publicznego wsparcia w postaci dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych kopalń, przewiduje zawieszenie spłaty i docelowe umorzenie części zobowiązań górniczych firm wobec ZUS i PFR oraz określa możliwości podwyższania ich kapitału za pomocą emisji skarbowych papierów wartościowych. Przyjęte w ustawie rozwiązania wymagają notyfikacji Komisji Europejskiej. W styczniu ustawą ma zająć się Senat.

Związkowcy z PGG domagają się rekompensaty pieniężnej za przepracowane od września do grudnia weekendy lub wypłaty jednorazowego świadczenia dla załogi. Oczekują wzrostu średniego wynagrodzenia brutto w spółce do 8200 zł wobec 7829 zł obecnie. Związki chcą też rozmawiać o skali podwyżek w przyszłym roku.

- Będziemy dalej prowadzili rozmowy. Trudno o rozwiązania idealne, one w zasadzie nie występują. Natomiast będziemy szukali tego typu rozwiązań, które pozwolą obu stronom zaakceptować jakieś wspólne porozumienie - zadeklarował po wtorkowym spotkaniu prezes PGG Tomasz Rogala.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?