Górnictwo: Najwyższa Izba Kontroli o zagospodarowaniu składowisk powęglowych

fot: Krystian Krawczyk

Jak wskazują kontrolerzy NIK, hałdy w wielu przypadkach są wciąż nierozwiązanym problemem – szpecą krajobraz i trwale wyłączają z użytkowania teren, a przede wszystkim narażają ludzi i środowisko.

fot: Krystian Krawczyk

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, czy działania organów administracji i przedsiębiorców, podejmowane dla zagospodarowania górniczych hałd, były prawidłowe, efektywne ekonomicznie i czy skutecznie chroniły środowisko naturalne. Wnioski nie są zbyt budujące. 

Jak podają kontrolerzy NIK, na terenie całego kraju znajdują się obecnie 153 górnicze hałdy. Najwięcej w woj. śląskim, bo aż 138 tego typu zwałowisk, które zawierają skały wydobywane razem z węglem. Kolejnych 12 znajduje się w woj. dolnośląskim, 2 - w woj. małopolskim i 1 - w woj. lubelskim. Łącznie, na terenie całego kraju, odpady pogórnicze są składowane na obszarze o powierzchni ponad 11,3 tys. ha.

Nierozwiązany problem
Jak wskazują kontrolerzy NIK, hałdy w wielu przypadkach są wciąż nierozwiązanym problemem – szpecą krajobraz i trwale wyłączają z użytkowania teren, a przede wszystkim narażają ludzi i środowisko. W tym ostatnim przypadku chodzi o zatrucie wód podziemnych przez odcieki z hałd, zanieczyszczenie gleb, zapylenie i dzikie pożary. Dla przykładu w latach 2015-2018 (pierwsze półrocze) na terenie woj. śląskiego konieczne były 103 interwencje straży pożarnej w związku z zapożarowaniem hałd. Biorąc pod uwagę te wszystkie zagadnienia, NIK sprawdziła działania związane z zagospodarowaniem górniczych zwałowisk. Kontrolą zostało objętych sześciu przedsiębiorców gospodarujących odpadami wydobywczymi, jednostki administracji publicznej sprawujące nadzór nad sposobem gospodarowania odpadami wydobywczymi (Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego, trzy starostwa powiatowe i trzy urzędy miast na prawach powiatu) oraz Dolnośląskiego i Śląskiego Inspektora Ochrony Środowiska.

„W ocenie NIK działania połowy skontrolowanych przedsiębiorców podejmowane dla zagospodarowania obiektów unieszkodliwiania odpadów wydobywczych nie gwarantowały ograniczenia ich negatywnego oddziaływania na środowisko. Objęci kontrolą przedsiębiorcy górniczy, w latach 2015-2017 wytworzyli łącznie 72 139,0 tys. ton odpadów wydobywczych, z czego 56 889,3 tys. ton (78,9 proc.), wg ich danych, zostało poddanych odzyskowi poprzez wykorzystanie m.in. do rekultywacji terenów zdegradowanych działalnością górniczą, zdeponowanie w podziemnych wyrobiskach górniczych bądź składowanie w zamkniętych lub zamykanych obiektach unieszkodliwiania odpadów wydobywczych, zwanych budowlami krajobrazowymi. Pozostała część odpadów, tj. 15 249,7 tys. ton (21,1 proc.), została poddana procesowi unieszkodliwiania w trzech czynnych obiektach unieszkodliwiania odpadów wydobywczych, przy zastosowaniu technologii zapobiegającej negatywnemu oddziaływaniu odpadów na środowisko” - można przeczytać w raporcie przygotowanym  przez NIK.

W przypadku trzech spośród dziewięciu obecnie eksploatowanych hałd odnotowano negatywny wpływ na środowisko. Chodzi o przekroczenie poziomu kwasowości wód podziemnych oraz zawartości w nich pierwiastków takich jak cynk i ołów, a także przekroczenie dopuszczalnych poziomów zawartości chlorków i siarczanów w wodach powierzchniowych.

Zainteresowanie gospodarczym wykorzystaniem niewielkie
W raporcie można znaleźć również informację, że zainteresowanie gospodarczym wykorzystaniem pogórniczych odpadów były niewielkie. Wiązało się to z niezbyt korzystnymi właściwościami fizykochemicznymi odpadów. W efekcie przychody z tego typu działalności stanowiły jedynie częściową rekompensatę nakładów poniesionych na zagospodarowanie odpadów. Raport NIK zwraca uwagę, że jedynie działania przedsiębiorcy odzyskującego węgiel z odpadów wydobywczych pozwalały na uzyskanie przychodów przewyższających koszty takiej działalności.

Kontrolerzy NIK mieli również zastrzeżenie do działań organów administracji publicznej szczebla powiatowego oraz inspekcji ochrony środowiska. Określili je jako nie w pełni prawidłowe i nieskuteczne. Dla przykładu starostowie oraz prezydenci miast na prawach powiatu nie przeprowadzali kontroli wykonania obowiązku rekultywacji gruntów oraz nie podejmowali działań w celu wyegzekwowania od podmiotów zobowiązanych do rekultywacji, informacji o powstałych w danym roku zmianach w zakresie gruntów objętych decyzją w sprawie rekultywacji. Niewystarczający oraz nierzetelny był również, zdaniem NIK, nadzór wojewódzkich inspektorów ochrony środowiska nad sposobem gospodarowania odpadami wydobywczymi.

W efekcie kontroli NIK zasygnalizowała potrzebę dokonania zmian w obowiązujących przepisach prawa dotyczących odzysku odpadów wydobywczych, które powinny wyeliminować możliwość prowadzenia odzysku odpadów wydobywczych polegającą na ich zastosowaniu do budowli krajobrazowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.