Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 159.71 USD (+0.03%)

Srebro

85.57 USD (+0.22%)

Ropa naftowa

99.10 USD (+2.29%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.59%)

Miedź

5.85 USD (-0.59%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 159.71 USD (+0.03%)

Srebro

85.57 USD (+0.22%)

Ropa naftowa

99.10 USD (+2.29%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.59%)

Miedź

5.85 USD (-0.59%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnictwo: Najwyższa Izba Kontroli o zagospodarowaniu składowisk powęglowych

fot: Krystian Krawczyk

Jak wskazują kontrolerzy NIK, hałdy w wielu przypadkach są wciąż nierozwiązanym problemem – szpecą krajobraz i trwale wyłączają z użytkowania teren, a przede wszystkim narażają ludzi i środowisko.

fot: Krystian Krawczyk

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, czy działania organów administracji i przedsiębiorców, podejmowane dla zagospodarowania górniczych hałd, były prawidłowe, efektywne ekonomicznie i czy skutecznie chroniły środowisko naturalne. Wnioski nie są zbyt budujące. 

Jak podają kontrolerzy NIK, na terenie całego kraju znajdują się obecnie 153 górnicze hałdy. Najwięcej w woj. śląskim, bo aż 138 tego typu zwałowisk, które zawierają skały wydobywane razem z węglem. Kolejnych 12 znajduje się w woj. dolnośląskim, 2 - w woj. małopolskim i 1 - w woj. lubelskim. Łącznie, na terenie całego kraju, odpady pogórnicze są składowane na obszarze o powierzchni ponad 11,3 tys. ha.

Nierozwiązany problem
Jak wskazują kontrolerzy NIK, hałdy w wielu przypadkach są wciąż nierozwiązanym problemem – szpecą krajobraz i trwale wyłączają z użytkowania teren, a przede wszystkim narażają ludzi i środowisko. W tym ostatnim przypadku chodzi o zatrucie wód podziemnych przez odcieki z hałd, zanieczyszczenie gleb, zapylenie i dzikie pożary. Dla przykładu w latach 2015-2018 (pierwsze półrocze) na terenie woj. śląskiego konieczne były 103 interwencje straży pożarnej w związku z zapożarowaniem hałd. Biorąc pod uwagę te wszystkie zagadnienia, NIK sprawdziła działania związane z zagospodarowaniem górniczych zwałowisk. Kontrolą zostało objętych sześciu przedsiębiorców gospodarujących odpadami wydobywczymi, jednostki administracji publicznej sprawujące nadzór nad sposobem gospodarowania odpadami wydobywczymi (Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego, trzy starostwa powiatowe i trzy urzędy miast na prawach powiatu) oraz Dolnośląskiego i Śląskiego Inspektora Ochrony Środowiska.

„W ocenie NIK działania połowy skontrolowanych przedsiębiorców podejmowane dla zagospodarowania obiektów unieszkodliwiania odpadów wydobywczych nie gwarantowały ograniczenia ich negatywnego oddziaływania na środowisko. Objęci kontrolą przedsiębiorcy górniczy, w latach 2015-2017 wytworzyli łącznie 72 139,0 tys. ton odpadów wydobywczych, z czego 56 889,3 tys. ton (78,9 proc.), wg ich danych, zostało poddanych odzyskowi poprzez wykorzystanie m.in. do rekultywacji terenów zdegradowanych działalnością górniczą, zdeponowanie w podziemnych wyrobiskach górniczych bądź składowanie w zamkniętych lub zamykanych obiektach unieszkodliwiania odpadów wydobywczych, zwanych budowlami krajobrazowymi. Pozostała część odpadów, tj. 15 249,7 tys. ton (21,1 proc.), została poddana procesowi unieszkodliwiania w trzech czynnych obiektach unieszkodliwiania odpadów wydobywczych, przy zastosowaniu technologii zapobiegającej negatywnemu oddziaływaniu odpadów na środowisko” - można przeczytać w raporcie przygotowanym  przez NIK.

W przypadku trzech spośród dziewięciu obecnie eksploatowanych hałd odnotowano negatywny wpływ na środowisko. Chodzi o przekroczenie poziomu kwasowości wód podziemnych oraz zawartości w nich pierwiastków takich jak cynk i ołów, a także przekroczenie dopuszczalnych poziomów zawartości chlorków i siarczanów w wodach powierzchniowych.

Zainteresowanie gospodarczym wykorzystaniem niewielkie
W raporcie można znaleźć również informację, że zainteresowanie gospodarczym wykorzystaniem pogórniczych odpadów były niewielkie. Wiązało się to z niezbyt korzystnymi właściwościami fizykochemicznymi odpadów. W efekcie przychody z tego typu działalności stanowiły jedynie częściową rekompensatę nakładów poniesionych na zagospodarowanie odpadów. Raport NIK zwraca uwagę, że jedynie działania przedsiębiorcy odzyskującego węgiel z odpadów wydobywczych pozwalały na uzyskanie przychodów przewyższających koszty takiej działalności.

Kontrolerzy NIK mieli również zastrzeżenie do działań organów administracji publicznej szczebla powiatowego oraz inspekcji ochrony środowiska. Określili je jako nie w pełni prawidłowe i nieskuteczne. Dla przykładu starostowie oraz prezydenci miast na prawach powiatu nie przeprowadzali kontroli wykonania obowiązku rekultywacji gruntów oraz nie podejmowali działań w celu wyegzekwowania od podmiotów zobowiązanych do rekultywacji, informacji o powstałych w danym roku zmianach w zakresie gruntów objętych decyzją w sprawie rekultywacji. Niewystarczający oraz nierzetelny był również, zdaniem NIK, nadzór wojewódzkich inspektorów ochrony środowiska nad sposobem gospodarowania odpadami wydobywczymi.

W efekcie kontroli NIK zasygnalizowała potrzebę dokonania zmian w obowiązujących przepisach prawa dotyczących odzysku odpadów wydobywczych, które powinny wyeliminować możliwość prowadzenia odzysku odpadów wydobywczych polegającą na ich zastosowaniu do budowli krajobrazowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.