Górnictwo: Nadzór górniczy zaniepokojony wzrostem wypadowości związanej z zagrożeniem zawałowym i opadem skał

fot: Maciej Dorosiński

NIK zapowiedział kontrolę skuteczności i terminowości wdrażania "Programu dla sektora górnictwa węgla kamiennego w Polsce"

fot: Maciej Dorosiński

Jakie przyczyny dominowały wśród wypadków, które odnotowano w 2020 r. w całym polskim górnictwie? Nadzór górniczy zbadał problem. Były to: potknięcie, poślizgnięcie lub przewrócenie się osób (29,4 proc,); upadek, stoczenie, osunięcie się mas i brył skalnych oraz opad skał ze stropu i ociosów (19,6 proc.); uderzenie się narzędziami pracy oraz o inne przedmioty (15,9 proc.); upadek, stoczenie lub obsunięcie przedmiotów lub materiałów (11,7 proc.) – wynika z raportu o stanie bezpieczeństwa Wyższego Urzędu Górniczego.

Głównymi przyczynami wypadków śmiertelnych i ciężkich w 2020 r. w całym górnictwie były: oberwanie się skał ze stropu i ociosu; upadek z wysokości w wyniku nie stosowanie ochron indywidualnych chroniących przed upadkiem z wysokości; wykonywanie prac przy obsłudze maszyn i urządzeń niezgodnie z ustaleniami instrukcji, technologii i dokumentacji technicznych; brak prawidłowego zabezpieczenia maszyn i urządzeń podczas wykonywania prac konserwacyjno – remontowych, a także praca pod wpływem alkoholu (dwa wypadki śmiertelne w górnictwie odkrywkowym).

Niepokojącym zjawiskiem jest wzrost wypadkowości śmiertelnej i ciężkiej związanej z zagrożeniem zawałowym i opadem skał ze stropu i/lub ociosów w podziemnych zakładach górniczych.

W 2020 r. na 23 wypadki śmiertelne i ciężkie, 8 (tj. 34,8 proc.) spowodowanych było tym zagrożeniem, natomiast w 2019 r. zaistniały 4 takie wypadki, co stanowiło 12,9 proc wypadków śmiertelnych i ciężkich w górnictwie podziemnym.

Zdarzenia te były następstwem: przebywania pod niezabezpieczonym stropem; wykonywania prac pod niezabezpieczonym stropem; tolerowania przez osoby dozoru ruchu wykonywania prac związanych z rabowaniem chodnika, pomimo braku pełnego zawału w części już zlikwidowanej; niedostatecznego nadzoru nad prowadzonymi robotami przez osoby dozoru ruchu; niezachowania należytej ostrożności przez poszkodowanych; braku pełnej obrywki brył skalnych w stropie wyrobiska; braku właściwej oceny zagrożenia oberwania się skał ze stropu i ociosu.

Z kolei analiza przyczyn wypadków ogółem zaistniałych w latach 2016-2020 wykazała, że procentowy udział wypadków spowodowanych tzw. czynnikiem ludzkim, we wszystkich wypadkach ogółem, kształtował się w przedziale od najniższej wartości 81,1 proc., osiągniętej w 2016 r., do najwyższej wartości 86,0 proc. osiągniętej w 2020 r.

W analizowanym okresie czasu najwyższy procentowy udział wypadków spowodowanych czynnikiem ludzkim odnotowano w 2020 r. w górnictwie otworowym wraz z geologią, gdzie wyniósł on 94,7 proc.

Eksperci z WUG wzięli równie po lupę przyczyny wypadków śmiertelnych i ciężkich zaistniałych w latach 2016-2020. Ich analiza wykazała, że procentowy udział wypadków spowodowanych tzw. czynnikiem ludzkim, we wszystkich wypadkach śmiertelnych i ciężkich, kształtował się w przedziale od najniższej wartości 41,7 proc. w 2016 r., do najwyższej wartości 89,7 proc. w 2020 r.

W latach 2016-2020 najwyższy procentowy udział wypadków spowodowanych czynnikiem ludzkim odnotowano w górnictwie odkrywkowym, gdzie za wyjątkiem 2018 r., udział wypadków śmiertelnych i ciężkich wynosił aż 100 proc. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będą monitorować tereny pogórnicze dronami i AI

Jak nowoczesne technologie pomagają w rekultywacji terenów poprzemysłowych? Przedstawiciele ITG KOMAG wzięli udział w inauguracji projektu PRISMINE.

833977997 1592816292889919 6118337055184155725 n

Misterium św. Barbary w Tarnowskich Górach. Muzyka, tradycja i światło w oczekiwaniu na decyzję UNESCO

W Górniczej o wniosku notyfikacyjnym dotyczącym wsparcia górnictwa

Czy będą nowe przepisy i mechanizmy pomocy dla branży górniczej? Co z cenami węgla? Jak będzie wyglądał polski miks energetyczny w 2035 roku? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek 23 października. 

Polacy chętnie jeżdżą elektrykami? Jest ich coraz więcej

Pod koniec września w Polsce było zarejestrowanych 166 057 osobowych i użytkowych samochodów całkowicie elektrycznych.