Górnictwo: nadzór coraz lepiej wyposażony

fot: Maciej Dorosiński

Inspektorzy WUG korzystają m.in. z kamer termowizyjnych

fot: Maciej Dorosiński

Wyższy Urząd Górniczy oraz okręgowe urzędy górnicze dzięki wsparciu ze strony Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w 2016 r. wzbogaciły się o urządzenia, które będą wykorzystywane w walce z nielegalną eksploatacją kopalin - poinformowała portal górniczy nettg.pl Jolanta Talarczyk, rzecznik prasowy WUG.

Przypomnijmy, że przed nowelizacją ustawy Prawo geologiczne i górnicze, obowiązek powstrzymywania nielegalnej eksploatacji spoczywał na na 314 starostwach powiatowych oraz 66 miastach na prawach powiatu. Od 1 stycznia 2015 r. zadanie to przejęły organy nadzoru górniczego. Nowo zakupiony sprzęt do realizacji tego zadania to najnowszej generacji zestawy pomiarowe GPS/GNSS RTK (12 sztuk), laptopy (12 sztuk), mobilne urządzenia drukujące (12 sztuk), aparaty cyfrowe (12 sztuk).

Choć w trudno w to uwierzyć, jeszcze kilka lat temu inspektorzy nadzoru górniczego jechali na kontrolę zakładów górniczych bez własnego sprzętu kontrolno-pomiarowego. Wyposażanie nadzoru górniczego w aparaturę wspomagającą wykrywanie nieprawidłowości prowadzone jest od 2008 r. Wcześniej nie było do tego podstaw prawnych. Impulsem do zakupu najbardziej potrzebnych urządzeń było nawiązanie współpracy WUG z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, zapoczątkowanej w 2014 r.

- Monitoring zagrożeń to obowiązek przedsiębiorcy górniczego, który odpowiada za bezpieczeństwo załogi i minimalizację oddziaływania prowadzonego wydobycia kopalin na środowisko. Przy ustalaniu przyczyn katastrof górniczych wykrywaliśmy niekiedy bulwersujące przypadki nierzetelności pomiarów i ich analizy, fałszowania odczytów lub ukrywania niepokojących sygnałów. A skuteczność naszej działalności nadzorczej, kontrolnej, prewencyjnej i represyjnej zależy od możliwości szybkiego weryfikowania przedstawianych nam danych. Dlatego zabiegaliśmy o doposażenie naszych urzędów okręgowych w aparaturę kontrolno-pomiarową, na którą niestety brakowało pieniędzy. Dopiero współpraca z NFOŚiGW, zapoczątkowana w 2014 roku umożliwiła znaczące zakupy potrzebnego nam sprzętu - mówi Mirosław Koziura, prezes Wyższego Urzędu Górniczego.

Od momentu zapoczątkowania procesu doposażenia organów nadzoru górniczego w sprzęt służący do monitorowania eksploatacji kopalin, był on użyty łącznie 6 900 razy. Pozwoliło to wykazać 459 nieprawidłowości.

Będące w posiadaniu organów nadzoru górniczego przyrządy umożliwiają identyfikację i zapobieganie zagrożeniom dla środowiska. Pozwalają na: stwierdzanie i dokumentowanie nielegalnej eksploatacji, naruszanie warunków eksploatacji (wysokość skarp i zboczy, szerokości pasów i filarów ochronnych w wyrobiskach odkrywkowych). Przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa pracy w obszarach sprawdzania parametrów aerologicznych panujących w podziemnych wyrobiskach górniczych. Umożliwiają wykonanie pomiarów stężeń gazów w zakładach górniczych, parametrów obudowy wyrobisk, gabarytów obiektów budowlanych zakładu górniczego, maszyn i urządzeń, a także parametrów pracy maszyn i urządzeń.

W 2015 r. nadzór gorniczy korzystał z ponad 20 różnych urządzeń. W tym gronie znalazły się m.in: dalmierz laserowy, miernik stężzenia gazów, kamera termowizyjna, miernik nateżenia dżwięku, betonoskop, techimetr elektroniczny oraz echosonda. Przedstawiciele nadzoru górniczego najczęściej w ub.r. koszystali z miernika stężeń gazu i dalmierza laserowego. Pierwsze z tych urządzeń zostało użyte 605 razy, a przy jego pomocy dokonano pomiarów składu atmosfery w wyrobiskach podziemnych, szybach, a także atmosfery gazowej w otworowych zakładach górniczych. Dalmierz laserowy został wykorzystany w 2015 r. 542 razy. Urządzenie to wykorzystano m.in.  do kontroli zgodności sytuacji przedstawionych na mapach zasadniczych z sytuacją w terenie, kontroli wysokości i nachylenia skarp roboczych i stałych, długości ścian eksploatacyjnych oraz wielkości półek pomiędzy piętrami eksploatacyjnymi, szerokości pasów i filarów ochronnych w odkrywkowych zakładach górniczych, a także szerokości przejść i odstępów ruchowych i gabarytów urządzeń w podziemnych zakładach górniczych.

Od 2014 r. zadanie "Doposażenie organów nadzoru górniczego w sprzęt służący do monitorowania eksploatacji kopalin", znalazło się w programie priorytetowym pn. "Górnictwo i geologia". Sporządzono łącznie pięć wniosków, na podstawie których zawarto umowy z NFOŚiGW w Warszawie na dofinansowanie państwowej jednostki budżetowej w formie przekazania środków na cele inwestycyjne. Zawarto umowy pozwalające na sfinansowanie zakupu łącznie 95 przyrządów kontrolno-pomiarowych, które podlegają monitorowaniu wykorzystania oraz 11 licencji oprogramowania wspomagającego funkcjonowanie urządzeń GPS oraz 1 stacji roboczej PC.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.

2029 09 Tauron dystrubucja 1200x900 02

Rachunki za prąd spadną. Wystarczy jedna zmiana

W większości gospodarstw domowych, sposób korzystania z prądu zmienia się wraz z pojawieniem się nowych urządzeń, zmianą trybu pracy czy montażem klimatyzacji. To z kolei powoduje, że taryfa wybrana wiele lat temu, może już nie być dostosowana do naszego stylu życia. Jak wskazują operatorzy, sama zmiana taryfy może znacznie obniżyć rachunki.

PGE uruchamia "Projekt MOC" - chce pozyskiwać inwestycje z obszaru odnawialnych źródeł energii

PGE Polska Grupa Energetyczna uruchamia "Projekt MOC", w ramach którego chce pozyskiwać z rynku projekty dotyczące odnawialnych źródeł energii, magazynów energii oraz infrastruktury sieciowej - podała spółka w środowym komunikacie. Grupa zaprasza do współpracy m.in. deweloperów, inwestorów, fundusze i właścicieli projektów na każdym etapie rozwoju.

Koszt wydobycia węgla w spółce spadł poniżej 600 zł za tonę

Koszt wydobycia węgla w Jastrzębskiej Spółce Węglowej spadł w II kw. br. poniżej 600 zł za tonę, zbliżając się do długoterminowego celu 560 zł za tonę - wynika z danych JSW. W 2024 r. koszt wydobycia tony węgla w JSW przekraczał średniorocznie 800 zł. Jak przekazała JSW we wtorek, w samym II kw. br. strata netto jej grupy wyniosła 427,5 mln zł, wobec 615,9 mln zł straty w I kw. 2026 r.