Górnictwo: nadpodaż węgla to nie największy problem

fot: Jarosław Galusek/ARC

Dyskusja dotycząca nadpodaży węgla na rynku odbyła się podczas konferencji Górnictwo 2015, zorganizowanej przez Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości

fot: Jarosław Galusek/ARC

Do końca października sprzedaż węgla z polskich kopalń wyniosła 60,4 mln t przy produkcji wynoszącej 59 mln t - poinformował w (poniedziałek) 14 grudnia Henryk Paszcza dyrektor katowickiego Oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu. O tym samym czasie przed rokiem polskie górnictwo sprzedało 3 mln t węgla mniej. Czy oznacza to, że nadpodaż węgla na rynku przestała być problemem branży?

- Dopóki do Polski importowany jest węgiel nie ma problemu nadprodukcji - uważa Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki.

Z opinią Markowskiego zgadza się Michał Sobel, wiceprezes Kompanii Węglowej ds. handlu.

- Należy jednak zwrócić uwagę, że nie wszystkie gatunki węgla są w Polsce produkowane. Dotyczy to węgli energetycznych o ekstremalnie niskiej zawartości siarki. W przypadku KW prawdą jest, że mamy pokaźne ilości węgla na zwałach, ale w zdecydowanej większości jest to węgiel spieniężony, lub będący przedmiotem zastawów. Nie jest więc powodem nadpodaży. Problem z nadmierną ilością węgla wynika z faktu niedociążenia energetyki zawodowej przez operatora. Bloki na węgiel kamienny nie są właściwie obciążone i nie zużywają odpowiedniej ilości węgla do produkcji energii elektrycznej - stwierdza wiceprezes.

Michał Sobel informuje też, że Kompania nie ma problemu ze sprzedażą węgla. Przy dziennej produkcji przekraczającej 100 tys. t taka sama, lub nawet większa ilość węgla trafia do załadunku.

- W czwartym kwartale KW nie boryka się z nadpodażą. Czy sytuacja nie zmieni się w miesiącach letnich trudno orzec. Kluczem do rozwiązania problemu ewentualnej nadprodukcji surowca jest wytwarzanie energii elektrycznej z węgla kamiennego. Jeżeli ten problem da się rozwiązać, jednocześnie rozwiążemy gros problemów związanych z polskim górnictwem - uważa.

Podobny pogląd prezentuje Waldemar Rasała, wiceprezes ds. handlowo-rynkowych Katowickiego Holdingu Węglowego, który przypomina, że KHW ponad rok temu w ramach programu restrukturyzacji zaczął odchodzić od produkcji węgla złej jakości, zdejmując z rynku ponad 1 mln t węgla z kopalń Murcki i Boże Dary.

- Murcki wydobywały więcej kamienia niż węgla. Dopłata do tony surowca wynosiła 200 zł. Kopalnia, podobnie jak ruch Mysłowice została skierowana do SRK. Drugą kwestią było produkowanie węgla, na który jest rynek. Pod tym względem KHW, ze względu na zasobne złoża, ma dobrą sytuację. Taka filozofia wymaga pewnych wyrzeczeń i poświęceń, polegających na selektywnym wydobyciu czy wstrzymaniu ruchu szybu - tłumaczy wiceprezes.

Waldemar Rasała, podobnie jak Michał Sobel, źródła problemów branży górniczej upatruje w relacjach z energetyką.

- Do niedawna nasze dostawy do energetyki wynosiły 60 proc. naszej produkcji, obecnie spadły do 35 proc. Staramy się tą nadwyżkę ulokować w ciepłownictwie.

Wiceprezes informuje też, że zapasy węgla w KHW zmniejszyły się o 1 mln t do poziomu 700 tys. t. Wskazuje, że na cztery kopalnie Holdingu obecnie dwie - Wesoła i Wieczorek - są rentowne.

Dyskusja dotycząca nadpodaży węgla na rynku odbyła się podczas konferencji Górnictwo 2015, zorganizowanej przez Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uwaga! PSE ogłosiły na kilka godzin okres przywołania na rynku mocy. O co chodzi?

We wtorek od godz. 17 do 19 ogłoszono okres przywołania na rynku mocy - poinformowały Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE). Okresy przywołania stosowane są m.in. w związku z wysokim zapotrzebowaniem na energię elektryczną, które wynika np. z upałów.

Przekona ludzi do wiatraków? Ministerstwo chce wprowadzić specjalny fundusz

Ministerstwo klimatu i środowiska chce stworzyć fundusz partycypacyjny. Ma przekonać osoby, które żyją w sąsiedztwie elektrowni wiatrowych.

Zabetonowali rynek za pieniądze z UE. Teraz za pieniądze z UE będą go zazieleniać

W Rudzie Śląskiej historia zatoczyła koło. Przez dziesiątki lat przed tamtejszym Urzędem Miasta była zielona przestrzeń, ale 16 lat temu Plac Jana Pawła II zabetonowano, przy unijnym dofinansowaniu. Teraz za pieniądze ze środków Unii Europejskiej plac będzie ponownie zazieleniony.

Jest już Rada Interesariuszy dla wpisu Kopalni Guido i Sztolni Królowa Luiza na listę UNESCO

Podczas inauguracyjnego posiedzenia, które odbyło się w Sztolni Królowa Luiza, oficjalnie powołano Radę Interesariuszy – grono przedstawicieli różnych środowisk, którzy będą uczestniczyć w procesie przygotowania nominacji „Historycznego kompleksu wydobycia węgla kamiennego w Zabrzu (XVIII–XX wiek)” do wpisu na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.