Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 159.71 USD (+0.03%)

Srebro

85.57 USD (+0.22%)

Ropa naftowa

99.10 USD (+2.29%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.59%)

Miedź

5.85 USD (-0.59%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 159.71 USD (+0.03%)

Srebro

85.57 USD (+0.22%)

Ropa naftowa

99.10 USD (+2.29%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.59%)

Miedź

5.85 USD (-0.59%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnictwo na zakręcie: Silesia walczy, Eko-Plus oszczędza, a Siltech w rękach Ukraińców?

fot: Maciej Dorosiński

Czeski Energetyczny i Przemysłowy Holding odkupił kopalnię Silesia od Kompanii Węglowej i był jej właścicielem przez 10 lat

fot: Maciej Dorosiński

Silesia, Bobrek, Siltech i Eko-Plus – te kopalnie również współtworzą polskie górnictwo. Rozmawialiśmy z kierownictwem każdej z nich, a także z przedstawicielami załogi. Jaka jest kondycja tych zakładów po pierwszym półroczu 2025 r.? Otóż bardzo zróżnicowana. Jedne już szykują się do wstrzymania wydobycia, inne zaciskają pasa, starając się dopasować do rynkowej rzeczywistości.

Ostatnie dobre wieści nadeszły z czechowickiej Silesii w październiku ub.r. Wówczas to ruszyło wydobycie ze ściany 163 w pokładzie 315, 840 m pod ziemią. Zasoby węgla w tym rejonie oszacowano na 861 tys. t dobrej jakości surowca energetycznego. Wspomniana ściana o długości do 260 m i wysokości pokładu sięgającej 3,2 m jest nadal eksploatowana systemem ścianowym z zawałem stropu. Eksploatacja przebiega pod gminami Bestwina i Miedźna. Niebawem zostanie wybrana.   

Silesia wprowadzi plan naprawczy. To już pewne. Wraz z nim wdrożony zostanie zestaw środków, których celem – jak poinformowano – jest przywrócenie PG Silesia pełnej zdolności regulowania zobowiązań, osiągnięcie trwałej rentowności oraz utorowanie drogi do dalszego rozwoju w latach 2025-2030.

Andrzej Bukowczyk, wiceprezes Bumechu, właściciela Silesii, podkreślił, że założenia planu restrukturyzacyjnego oparte są na zdolnościach produkcyjnych i realnych możliwościach, które razem dają PG Silesia perspektywę działania ważną dla pracowników, lokalnej społeczności i akcjonariuszy.

Istotne jest również to, że w czerwcu br. raportowano 0,4 mln zł skonsolidowanej straty netto po pierwszym kwartale br. Przed rokiem w tym okresie wynosiła ona 31,4 mln zł. Dziś Silesia, pomimo trwającego postępowania sanacyjnego, utrzymuje ciągłość wydobycia, koncentrując się na złożach o najwyższych parametrach opałowych, na które utrzymuje się stabilny popyt. Decyzje o uruchamianiu nowych frontów są podejmowane elastycznie w oparciu o bieżące ceny rynkowe oraz warunki geologiczne i inwestycyjne.

Ostatnia ściana

Tymczasem załoga oddziału G1 kopalni Bobrek (Węglokoks Kraj) pod kierownictwem Dawida Zaborowskiego prowadzi ostatnią ścianę w obszarze górniczym „Bytom III-ZG”. Eksploatacja przebiega w dolnej warstwie pokładu, pod zrobami zawałowymi warstwy górnej, dlatego warunki stropowe nie są najlepsze. Ściana – jak wyjaśniono – będzie wybierana już do końca działalności kopalni. Pierwsza ściana w tym obszarze górniczym była uruchomiona ponad 20 lat temu.

W tym czasie wyeksploatowano kilkadziesiąt ścian obfitujących w węgiel energetyczny o najwyższych parametrach jakościowych. Równolegle załoga z Bobrka przygotowywała do uruchomienia ostatnią ścianę w historii kopalni w obszarze górniczym „Bobrek-Miechowice 1”. Jest to fragment złoża pozyskany po byłej kopalni Miechowice. W tym obszarze miały być eksploatowane pokłady 503/504, 507, 509 oraz 510, lecz ze względu na tąpnięcie w marcu 2024 r. i wydaną przez Wyższy Urząd Górniczy decyzję pokłady 507, 509 i 510 zostały wyłączone z programu operacyjnego kopalni.

Siltech trafi w ręce ukraińskiej spółki?

Równolegle z bytomskim Bobrkiem z końcem br. miał zakończyć swą działalność również zabrzański Zakład Górniczy Siltech. Kopalnia rozpoczęła wydobycie w 2002 r. na gruncie dawnej kopalni Pstrowski. Jeszcze w 2000 r. została powołana do życia spółka Siltech, której kierownictwo wystąpiło o koncesję na wydobycie do ówczesnego Ministerstwa Środowiska. Jej otrzymanie, a także zatwierdzenie planu ruchu przez Okręgowy Urząd Górniczy w Gliwicach, umożliwiło dwa lata później rozpoczęcie działalności górniczej. Pod okiem Jana Chojnackiego prywatny zakład górniczy prężnie się rozwijał, korzystając po części z infrastruktury dawnej kopalni Pstrowski. Był pierwszą prywatną kopalnią węgla kamiennego w powojennej Polsce. Oddana do użytku upadowa „B” stanowiła największą inwestycję w całej historii tego górniczego przedsięwzięcia finansowanego w pełni ze środków własnych, uzyskanych z działalności operacyjnej zakładu. Żaden bowiem bank nie był skory do kredytowania eksploatacji węgla.

W lipcu ub.r. Jan Chojnacki mówił nam:

– Nie ma co ukrywać, że kończy się nam złoże i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, z końcem 2025 r. zakończymy działalność górniczą.

Potwierdził te słowa kilka dni temu w rozmowie z „Pulsem Biznesu”. – Z dniem 31 grudnia 2025 r. zamykamy się definitywnie. W tej chwili eksploatujemy resztki, a wybrane chodniki wypełniane są materiałem podsadzkowym. Po tej dacie majątek kopalni jest do wzięcia – mówił Jan Chojnacki.

Zainteresowanie przejęciem kopalni wyraziła pochodząca z Ukrainy spółka Coal Energy, notowana na GPW. Jak przyznał prezes Siltechu, nic nie stoi na przeszkodzie pod względem technicznym, by nadal eksploatować sąsiednie złoża.

Przypomnijmy, w kwietniu br. informowaliśmy, że Coal Energy podpisało z Siltechem list intencyjny dotyczący wykorzystania infrastruktury zabrzańskiej kopalni do ewentualnego wydobycia węgla, ale konkretnej umowy wciąż nie ma. Spółka nie złożyła też jeszcze wniosku o koncesję na wydobycie. Coal Energy jest obecnie na etapie opracowywania technologii dla tego projektu.

Załoga zacisnęła pasa

Wreszcie Eko-Plus. I tu nastroje są chyba najlepsze, choć zaciskanie pasa dało o sobie znać z początkiem br. wyraźnie.

– Jesteśmy obecni w pokładach 507, 509, 510. Surowiec tam zalegający charakteryzuje niska zawartość siarki i niska spiekalność – mówił w rozmowie z dziennikarzem „Górniczej” Marceli Ornat, prezes zarządu Eko-Plus.

Eksploatacja przebiega metodą chodnikową kombajnami AM-50. Przodki prowadzone są w pokładach 507, 509 i 510 o miąższości od 3 do 4 m. Zdarzają się również uskoki, ale górnicy radzą sobie z tego rodzaju trudnościami. Kolejną komplikacją jest konieczność prowadzenia wyrobisk po nachyleniu, ponieważ pokłady w obszarze górniczym kopalni są ich wychodniami i ich nachylenia dochodzą często do 35 st.

Na początku br. ze strony załogi napłynęły wnioski, aby wzorem innych kopalń dokonać regulacji płac, podnosząc pensje we wszystkich kategoriach proporcjonalnie do wzrostu płacy minimalnej. Zarząd przedstawił sytuację ekonomiczną firmy na tle nieprzewidywalnego rynku węgla, proponując utrzymanie zarobków na ubiegłorocznym poziomie, w zamian za obietnicę utrzymania stanu załogi. Ostatecznie załoga przystała na takie warunki.

ZG Eko-Plus, o czym należy wspomnieć, miał szerokie plany związane ze złożem Porąbka-Klimontów 1 w obrębie projektowanego obszaru górniczego Porąbka w Sosnowcu. Jeszcze rok temu jego zarząd starał się o wydanie decyzji środowiskowej. Niestety, jak nam tłumaczono, ogromna biurokracja i coraz gorszy klimat wokół węgla sprawiły, że ambitne plany trzeba było porzucić. Szacowano, że pod Klimontowem zalega jeszcze około 20 mln ton węgla o bardzo dobrych parametrach jakościowych. Z tego być może ok. 8 do 10 mln t nadawałoby się do wydobycia. Dziewięć lat temu Zakład Górniczy Zagłębie uzyskał koncesję badawczą. Drążono nawet upadową pod sosnowiecką dzielnicą Bór w rejonie ul. Inwestycyjnej. Tą drogą zamierzano dostać się do resztek węgla pod Klimontowem. Spółka Eko-Plus była zdecydowana kontynuować biznes. Dziś to już historia. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.