Górnictwo: na restrukturyzację trzeba do końca 2022 r. 7 mld złotych
fot: Facebook/Adam Gawęda
W 2016 r. średnia kwota świadczenia wypłacanego podczas urlopu górniczego wynosi brutto (wraz z odprowadzonymi składkami) 6 597,70 zł
fot: Facebook/Adam Gawęda
Zakładana w projekcie nowelizacji ustawy górniczej kwota 7 mld zł ma zabezpieczyć wydatki związane z restrukturyzacją górnictwa do końca 2022 roku. Chodzi przede wszystkim o finansowanie urlopów górniczych dla odchodzących z pracy górników - wyjaśnił minister energii Krzysztof Tchórzewski. Szef resortu energii poinformował, że założony program restrukturyzacyjny, w którym zapisano kwotę 3 mld zł rozłożoną do 2018 roku, nie zabezpieczył możliwości pełnej restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.
W poniedziałek (5 września) sejmowa komisja ds. energii i Skarbu Państwa przyjęła poselską poprawkę do projektu nowelizacji ustawy, zwiększającą limit wydatków budżetowych na restrukturyzację górnictwa węgla kamiennego z 3 mld zł do 7 mld zł. Poprawkę poparł resort energii. We wtorek w kuluarach Forum Ekonomicznego w Krynicy Zdroju minister energii tłumaczył, że wielkość środków, które faktycznie zostaną wydane, zależy m.in. od tego, ilu górników ostatecznie skorzysta z finansowanych przez budżet osłon socjalnych.
- Jeżeli mówimy o 7 mld zł, to będą one wykorzystywane do 2022 r. włącznie. Kwota roczna będzie zależała od tego, ile osób zdecyduje się przejść na urlopy górnicze. Na każdy rok planujemy osobno - powiedział Tchórzewski, przypominając, że koszty urlopów górniczych rozłożone są na kilka lat.
Górnik uprawniony do takiego urlopu może bowiem otrzymywać świadczenia przez kolejne cztery lata - wymaga to zapewnienia odpowiednich środków w budżecie.
Szef resortu energii poinformował, że założony program restrukturyzacyjny, w którym zapisano kwotę 3 mld zł rozłożoną do 2018 roku, nie zabezpieczył możliwości pełnej restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.
- Zabezpieczało to pomoc publiczną na restrukturyzację, urlopy górnicze, zabezpieczanie mienia i restrukturyzację terenów pogórniczych do 2019 r - czyli do momentu, kiedy pomoc publiczna jest możliwa. Ale jeżeli Komisja Europejska zgodziła się na urlopy górnicze to znaczy, że jeszcze w 2018 r. górnik może przejść na taki urlop i dostawać go przez kolejne cztery lata - powiedział minister, wyjaśniając potrzebę zapewnienia finansowania urlopów także po 2018 r.
Tchórzewski podkreślił, że dzięki możliwości stosowania urlopów górniczych dla odchodzących pracowników kopalń (inny stosowany instrument to jednorazowe odprawy pieniężne - PAP) proces restrukturyzacji może odbywać się bez zwolnień grupowych. Natomiast urlopy wymagają zabezpieczenia odpowiednich środków w budżecie.
- Oczywiście to będzie rozłożone w czasie, na więcej lat. W rocznych budżetach nic się nie zmieni - dodał minister.
Środki budżetowe finansują też działanie Spółki Restrukturyzacji Kopalń, gdzie trafiają kopalnie przeznaczone do wygaszenia wydobycia węgla.
- Odchodzenie górników nie będzie regularne - będzie zależało od ilości odstawianych miejsc pracy - wyjaśnił Tchórzewski.
Według wcześniejszych informacji Ministerstwa Energii, do końca 2016 r. działania naprawcze w branży górniczej pochłoną 1,7 mld zł. To środki m.in. na osłony (urlopy górnicze i jednorazowe odprawy pieniężne) dla odchodzących z pracy górników oraz działania związane z finansowaniem kosztów kopalń przekazanych do Spółki Restrukturyzacji Kopalń.
Zwiększenie limitu środków na restrukturyzację sektora węgla kamiennego wynika zarówno z analizy aktywów poszczególnych spółek węglowych, które są przekazywane są do SRK, jak i zwiększonego zainteresowania pracowników kopalń osłonami socjalnymi, finansowanymi przez budżet.
Według wcześniejszych informacji, w Polskiej Grupie Górniczej chęć skorzystania z osłon wyraziło ponad 4,8 tys. spośród ok. 32 tys. pracowników - 3916 pracowników dołowych wyraziło zainteresowanie urlopami górniczymi, 419 urlopami dla pracowników zakładów przeróbki węgla, zaś 502 pracowników powierzchni chciałoby odejść po otrzymaniu jednorazowych odpraw.