Górnictwo musi liczyć się z gospodarczym spowolnieniem

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Do 2017 r. zatrudnienie w polskich kopalniach malało, osiągając wielkość 82,7 tys. Od tej pory powoli, ale systematycznie rośnie

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Cykle gospodarcze są niczym sinusoida. Po dobrych miesiącach czy nawet latach nieodmiennie następuje gorszy czas, gdy prawa rynku bezwzględnie weryfikują ekonomiczne fundamenty branż i przedsiębiorstw. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku święta Barbara nie przyniesie swoim podopiecznym optymistycznych wieści. Jeszcze dwa lata temu, dzięki świetnemu poziomowi cen na rynkach międzynarodowych, branża górnictwa węgla kamiennego mogła się szczycić niespotykanym od 2011 r. zyskiem. Przy przychodach sięgających 37 mld zł zysk netto sektora wyniósł 2,9 mld zł.

Czy jednak górnictwo dobrze wykorzystało sprzyjającą koniunkturę? Spółki surowcowe nie inwestując, nie zapewniając sobie dostępu do złóż i nie udostępniając frontów wydobywczych, skazują się na niebyt. Dzieje się tak nawet wówczas, gdy ceny na wydobywane kopaliny są korzystne. Wprawdzie bieżący rok, gdy nakłady na rozwój przekroczą 4 mld zł, będzie pod względem inwestycyjnym szczególnie dobry, jednak wieloletnich zapóźnień nie da się uzupełnić w krótkim czasie. A w tym biznesie na wynik – obok ceny – wpływa ilość wydobytych (a raczej sprzedanych) ton. Zasadę tę doskonale realizuje LW Bogdanka, która dzięki konsekwentnie prowadzonym inwestycjom, zwiększaniu wydobycia i wydajności, w imponujący sposób poprawia swoje wyniki. Przypomnijmy, że po trzech kwartałach zysk lubelskiej spółki wyniósł 264 mln zł i był o 247 proc. wyższy niż rok wcześniej. Taki trend nie jest jednak w tym roku regułą w pozostałych spółkach.

Trudnym obszarem dla górnictwa węglowego będą także relacje z energetyką. Już teraz to węgiel, a dokładniej jego cena, obwiniany jest za planowane podwyżki cen energii elektrycznej. Pogląd ten trafia do opinii publicznej celniej niż informacje o rosnących cenach uprawnień do emisji dwutlenku węgla.

Obserwując europejską politykę energetyczno-klimatyczną, widać wyraźnie, że górnictwo węgla kamiennego funkcjonuje w coraz mniej sprzyjających warunkach. I choć argument wiążący się z energetyczną niezależnością Polski wciąż bardzo mocno wybrzmiewa na brukselskich korytarzach, tłumi go dekarbonizacyjna ofensywa Europy. Niech więc święta Barbara ma nas w swojej opiece!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.