Górnictwo musi być samowystarczalne
W ubiegłym tygodniu w Wyższym Urzędzie Górniczym, na czwartym posiedzeniu Rady do spraw Bezpieczeństwa Pracy w Górnictwie Węgla Kamiennego mówiono, że jednym z powodów nadciągającego kryzysu energetycznego jest brak spójnej polityki rządu w stosunku do tego sektora gospodarki. Co Pan na to?
Nie odniosłem takiego wrażenia, żeby podczas obrad wspomnianej Rady dokonywano rozrachunku z przeszłością i że negatywnie oceniano politykę rządu. Wskazywano tylko, że wymagania stawiane przez Brukselę w zakresie redukcji emisji dwutlenku węgla są trudne do spełnienia. Jeżeli nic się nie zmieni w tym zakresie, to po 2013 roku Polska będzie miała z tego powodu kłopoty gospodarcze. Gdy skończą się darmowe limity, trzeba będzie dużo dopłacać do emisji CO2, co będzie miało określone reperkusje po stronie kosztów produkcji energii. Rząd dostrzega te zagrożenia. Na pewno zostaną one uwzględnione w polityce energetycznej, opracowywanej właśnie w Ministerstwie Gospodarki.
Limity dotyczące emisji dwutlenku to chyba nie tylko same zagrożenia ekonomiczne?
Oczywiście wymogi ekologiczne i konieczność redukcji gazów odpowiedzialnych za efekt cieplarniany wymuszają poszukiwanie nowych rozwiązań, czyli są motorem postępu technologicznego i oszczędnego, racjonalnego gospodarowania wyprodukowaną energią. Ponadto popchają nasz kraj do wykorzystania potencjału energii odnawialnej. Silną presję na taką mobilizację wywiera fakt, że w Polsce ponad 90 procent energii produkowane jest z węgla. Ponieważ eliminacja dwutlenku węgla pociągnie za sobą zmniejszenie sprawność energetycznej, to będziemy potrzebowali jeszcze więcej surowców, żeby ją utrzymać na poziomie zapewniającym bezpieczeństwo energetyczne kraju, wzrost konkurencyjności gospodarki i ochronę środowiska przed negatywnymi skutkami działalności związanej z wytwarzaniem, przesyłaniem oraz dystrybucją energii i paliw.
Czy w takim razie państwo nie powinno wesprzeć finansowo wydobycia węgla i czystych technologii jego przetwarzania, zanim Polska stanie przed koniecznością importu energii?
Restrukturyzacja tego sektora gospodarki przynosi już widoczne efekty. Branża węglowa musi być samowystarczalna i są wyraźne symptomy, że stać ją na to. W Polsce rośnie zainteresowanie wydobyciem węgla. Widzimy to choćby po liczbie zapytań kierowanych do Ministerstwa Środowiska w sprawie uzyskania koncesji na poszukiwanie i eksploatację węgla. Oczywiście od pytania do rozpoczęcia działalności wydobywczej jest dosyć długa droga. W sprawie ewentualnego importu energii nie chciałbym się wypowiadać, ponieważ to nie leży w kompetencjach Głównego Geologa Kraju.