Górnictwo: można uniknąć zwolnień w administracji KW
fot: Jarosław Galusek/ARC
Jak poinformował Piotr Rykala (pierwszy z prawej) w 2010 r. nadwyżka zatrudnienia w administracji Kompanii Węglowej wynosiła 1400 osób
fot: Jarosław Galusek/ARC
W administracji Kompanii Węglowej pracuje o 1020 osób za dużo - wynika z analiz zawartych w programie restrukturyzacji spółki, który został przyjęty przez jej zarząd 28 listopada. Kluczowe założenia tego dokumentu przedstawiono 2 grudnia, podczas konferencji prasowej.
Program, który został przekazany do konsultacji radzie pracowników i organizacjom związkowym, zakłada utrzymanie gwarancji zatrudnienia dla pracowników zatrudnionych pod ziemią oraz w zakładach przeróbki mechanicznej węgla.
Jak poinformował Piotr Rykala, wiceprezes ds. pracy, w 2010 r. nadwyżka zatrudnienia w administracji Kompanii Węglowej wynosiła 1400 osób. Takie dane znalazły się w przygotowywanej wówczas strategii funkcjonowania firmy do roku 2015. Informacja ta przekazana została stronie społecznej. W latach 2010-2013, w ramach programu dobrowolnych odejść, z pracy w administracji Kompanii Węglowej odeszło 845 osób. Wysokość jednorazowej odprawy wypłacanej odchodzącym pracownikom wynosiła ok. 60 tys. zł. Funkcjonowanie programu odejść zawieszono w sierpniu br. ze względu na trudną sytuację KW.
Jak wskazał wiceprezes Rykala przerost zatrudnienia w administracji poszczególnych kopalń jest różny i wynosi od stu kilku do dwudziestu osób. Według prezesa istnieje alternatywa wobec zwolnień w administracji. Pod uwagę brany jest wariant polegający na negocjacjach wysokości (obniżki - red.) wynagrodzeń. Kompania Węglowa jest także w stanie zapewnić zwalnianym pracownikom alternatywną - choć nie równorzędną pracę w spółkach zależnych.