Górnictwo: możliwa częściowa sprzedaż spółek zależnych JSW

fot: Jarosław Galusek/ARC

JSW poprzez sprzedaż działek pozbyła się nieruchomości niepotrzebnych do jej podstawowej działalności

fot: Jarosław Galusek/ARC

Minister energii Krzysztof Tchórzewski potwierdził w piątek (4 marca) w Katowicach możliwość częściowej sprzedaży wybranych spółek zależnych Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW). Zaznaczył przy tym, że nie jest to jeszcze przesądzone.

- Są dokonywane różnego typu próby; prawdopodobnie będziemy musieli dokonać częściowej sprzedaży części spółek zależnych; to trudno jeszcze przesądzić - powiedział PAP minister, który w piątek po południu spotka się z zarządem i stroną społeczną JSW.

Tchórzewski przyznał, że sytuacja Jastrzębskiej Spółki Węglowej jest trudna, ponieważ - jak mówił - "nie zatrzymały się ceny węgla koksowego; one spadają; restrukturyzacja jest postępująca" - powiedział. Szef resortu energii zapewnił, że jest w kontakcie z zarządem i stroną społeczną JSW - stąd m.in. planowane na piątek spotkanie.

- Zarząd pracuje w tej chwili nad rozwiązaniami, które będzie chciał przedstawić załodze - powiedział minister.

JSW, która specjalizuje się w produkcji węgla koksowego, dotyka trudna sytuacja sektora węgla kamiennego. Na początku 2015 r. w spółce wprowadzono program restrukturyzacji, zakładający m.in. zmniejszenie kosztów i poprawę efektywności. W styczniu wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski sygnalizował jednak, że plan naprawczy JSW wymaga weryfikacji, ponieważ założenia przyjęte w nim w ubiegłym roku stały się nieaktualne w związku z pogorszeniem sytuacji rynkowej.

Według wiceministra JSW potrzebuje ponad 1 mld zł kapitału, który mogłaby pozyskać ze sprzedaży udziałów w swoich aktywach. Na początku lutego Tobiszowski poinformował, że środki na restrukturyzację i inwestycje w JSW mają pochodzić m.in. od inwestorów, którzy zechcą zaangażować się w spółki z grupy. Zapewnił, że Skarb Państwa zachowa kontrolę nad tymi aktywami.

Wśród aktywów, które mogłyby pomóc JSW w pozyskaniu środków, wiceminister wymieniał Koksownię Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej, Wałbrzyskie Zakłady Koksownicze Victoria oraz Spółkę Energetyczną Jastrzębie (SEJ). W dwóch pierwszych podmiotach, w przypadku powiązania z inwestorem, JSW miałaby zachować większościowe pakiety; w SEJ większość może mieć inwestor, ale z dominującym udziałem Skarbu Państwa.

1 grudnia 2015 r. JSW porozumiała się ze swoimi obligatariuszami ws. uzgodnienia scenariusza restrukturyzacji zadłużenia i zawarcia umowy restrukturyzacyjnej do 30 czerwca 2016 r. Dało to firmie siedem miesięcy na wypracowanie umowy restrukturyzacyjnej - w tym czasie m.in. obligatariusze zobowiązali się do dalszego powstrzymywania od wykonania swoich praw, wynikających z możliwości żądania wcześniejszego wykupu obligacji spółki.

W ubiegłym tygodniu JSW podała, że jej strata netto za ubiegły rok przekroczyła 3,1 mld zł; na wynik w znacznym stopniu wpływają odpisy na majątku dokonane na ponad 2,83 mld zł. Chodzi o odpisy aktualizujące, dotyczące aktualizacji majątku w segmencie węglowym, koksowym i energetycznym.

Spółka podała, że w ostatnich miesiącach 2015 r. nastąpił dalszy spadek cen węgla koksowego na świecie, co znalazło odbicie w naszych wynikach finansowych za czwarty kwartał 2015 r. Dotychczasowe działania oszczędnościowe i optymalizacyjne przynoszą efekty, jednak na niekorzyść JSW oddziałują niezmiennie drastycznie niskie poziomy benchmarków - wynika z informacji JSW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej