Górnictwo: ministrowie energii o przyszłości Śląska i Wujka

fot: Maciej Dorosiński

Ratownicy w ruchu Śląsk podejmują trud przejścia przez zaciśnięte wyrobisko. Ponadto składają kombajn, którym ma zostać wydrążony dodatkowy chodnik. Na powierzchni trwają natomiast przygotowania do rozpoczęcia odwiertu

fot: Maciej Dorosiński

Ruch Śląsk po wyeksploatowaniu dwóch rozciętych ścian najprawdopodobniej trafi do SRK. Nie ma zagrożenia utratą miejsc pracy. Poszukiwana jest formuła funkcjonowania dla kopalni Wujek.

Podczas środowej (24 sierpnia) konferencji prasowej ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego i wiceministra energii Grzegorza Tobiszowskiego duże zainteresowanie wzbudziła przyszłość obu ruchów kopalni Wujek.

- W ruchu Śląsk mamy przygotowane dwie ściany i wydaje się rozsądne i zasadne, aby na wniosek strony społecznej węgiel z tych ścian wydobyć. Pojawia się kwestia co dalej ze Śląskiem. Dla osób, które są zainteresowane skorzystaniem z osłon taka formuła będzie dostępna. Część pracowników ruchu Śląsk będzie miała możliwość przejścia na inne kopalnie. Z obliczeń zarządu wynika, że przy obecnym planie inwestycyjnym będzie potrzeba, by zasilić pozostałe kopalnie dodatkowymi pracownikami. Jeżeli chodzi o zabezpieczenie miejsc pracy jesteśmy spokojni. Pod względem pracowniczym nie ma żadnych ryzyk - wyliczał wiceminister Tobiszowski.

Zdaniem ministra Tchórzewskiego sczerpanie dwóch rozciętych w Śląsku ścian nie spowoduje pogorszenia wyniku finansowego KHW.

- Dalsza perspektywa (kopalni - przyp. red.) będzie określona na podstawie doświadczeń przy eksploatacji tych dwóch ścian - zapowiedział, dodając, że jeżeli jej sytuacja się nie poprawi zostanie przekazana do SRK.

- Mówi się, że pewne części kopalń mogą być uznane za kończące swoją żywotność, bo słowo likwidacja jest nieprawdziwe z punktu widzenia celu - wyjaśniał szef resortu energii.

Wiceminister Tobiszowski stwierdził, że zakończenie żywotności kopalń jest procesem naturalnym.

- W momencie, gdy dostajemy argumenty, że można z jakiegoś rejonu wydobyć węgiel, to godzimy się na taką ewentualność. Gdy jednak taka możliwość się nie pojawia - mamy Spółkę Restrukturyzacji Kopalń - tłumaczył.

Odnosząc się do sytuacji ruchu Wujek, wiceminister przypomniał, że kopalnia nie ma swoich zasobów węgla i fedruje w pokładzie Staszica.

- Chcemy, aby kopalnia była w pewnej formule czynna. Dyskutujemy jaka to ma być formuła, dlatego, że Wujek jest symbolem wolnościowym. Zastanawiamy się, czy nie można by organizować w niej szkoleń i przygotowywać pracowników do fachu górniczego. Zastanawiamy się też nad innymi rozwiązaniami, w których Wujek funkcjonowałby jako kopalnia - muzeum, ale też był przydatny w Katowickim Holdingu Węglowym.

Minister Krzysztof Tchórzewski podkreślił, że aby doinwestowanie KHW nie zostało uznane za niedozwoloną pomoc publiczną spółka pod koniec 2017 r. musi osiągnąć rentowność.

- Musimy pamiętać, że struktura i plan finansowy, które powstaną, muszą zapewnić wynik finansowy tzw. "zero plus" na koniec 2017 r. W tym względzie warunkują nas plany notyfikacyjne - zaznaczył.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.