Górnictwo: Minister zdrowia złożył wyrazy współczucia i kondolencje rodzinom ofiar wybuchu metanu w kopalni Pniówek

fot: Kajetan Berezowski

W Centrum Leczenia Oparzeń w niedzielę po południu wizytę w Centrum złożył minister zdrowia Adam Niedzielski

fot: Kajetan Berezowski

W Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich leczonych jest obecnie 20 górników – ofiar wypadku w kopalni Pniówek. Czterech poszkodowanych przebywa na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii, a 16 na innych oddziałach szpitala.

Informację tę przekazał, Wojciech Smętek, kierownik ds. administracji i rozwoju Centrum Leczenia Oparzeń im. dr. S. Sakiela, Bank Tkanek.

Jak już informowaliśmy, w niedzielę wieczorem, 24 kwietnia, zmarł jeden z górników przebywających na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii. Stan pacjenta lekarze określali jako skrajnie ciężki – miał oparzenia 90 proc. powierzchni ciała, w tym 35 proc. oparzeń III stopnia. Zmarły miał 31 lat.

Zmarły górnik szósta ofiara wybuchu metanu, do którego doszło w środę po północy. Siedmiu osób nadal nie odnaleziono.

Także w niedzielę po południu wizytę w Centrum złożył minister zdrowia Adam Niedzielski. Podczas krótkiej konferencji prasowej złożył on wyrazy współczucia i kondolencje rodzinom ofiar oraz poinformował o stanie zdrowia górników przebywających w Centrum. W spotkaniu w CLO uczestniczyli także m.in. wiceminister Piotr Bromber oraz dyrektor śląskiego oddziału NFZ Piotr Nowak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.