Górnictwo: minister zapewnia, że inwestorzy wejdą do PGG

fot: Witold Gałązka/ARC

Przedstawiciele rządu zapewnili, że inwestorzy wejdą do PGG, jeśli nowy zarząd KW i załoga znajdą ekonomiczną formułę na dodatni wynik firmy do końca 2017 r.

fot: Witold Gałązka/ARC

Przed południem w piątek (4 marca) w siedzibie Kompanii Węglowej w Katowicach zakończyła się pierwsza część rozmów ministra i wiceministra energii z nowym prezesem firmy i związkowcami.

- Poinformowałem stronę związkową i zarząd Kompanii Węglowej o obecnej sytuacji związanej z możliwością finansowania w ramach Polskiej Grupy Gorniczej. Wygląda to dosyć dobrze - oznajmił minister Krzysztof Tchórzewski.

- Odpowiadałem też na pytania dotyczące otoczenia politycznego, kontakty z górnictwem europejskim i Unią Europejską. Jeśli chodzi o poszczególne działania, mające na celu zmianę konfiguracji Kompanii Węglowej, sprawa jest otwarta. Jeżeli załoga i nowy zarząd potrafią znaleźć taką formułę pracy, żeby wynik PGG na koniec 2017 roku był dodatni, to w takiej sytuacji mamy pieniądze, inwestorzy wchodzą i to jest pewnik - powiedział Tchórzewski w krótkiej wypowiedzi dla prasy przed odjazdem do Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Minister przekazał też, że rozmawiał o sposobach ustabilizowania rynku węgla.

- Najważniejsze w tej chwili jest wypracowanie odpowiedniej formuły sposobu wynagradzania, poczynając od 1 czerwca. I z tym załogę i zarząd zostawiam - dodał szef Ministerstwa Energii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.