Górnictwo: minister potwierdza - żółta kartka Polski w górze!

fot: Jarosław Galusek/ARC

Podczas IMF 2017 w Wiśle Krzysztof Tchórzewski potwierdził, że Polska z determinacją podtrzymuje procedurę sprzeciwu wobec planów KE

fot: Jarosław Galusek/ARC

Minister energii Krzysztof Tchórzewski zadeklarował w środę, że strona polska podtrzymuje swoje stanowisko, wyrażone w rozpoczęciu tzw. procedury żółtej kartki wobec unijnej propozycji pakietu zimowego, czyli nowych regulacji KE dotyczących rynku energii.

Szef resortu energii nie chciał przesądzać na ile polska propozycja ostatecznie zyska poparcie innych państw UE. Jak powiedział, w tej sprawie prowadzone są negocjacje. Tchórzewski ocenił, że najwięcej zależy od państw UE o największej liczbie ludności.

- Sprawa negocjacji trwa. Na dzień dzisiejszy wszystko zależy od spojrzenia głównych "mocarzy" unijnych pod względem liczby ludności - powiedział dziennikarzom minister w kuluarach rozpoczętego w środę wieczorem w Wiśle International Mining Forum - spotkania przedstawicieli praktyki i nauki górniczej z kilkunastu krajów świata.

Wielcy mogą zbyt wiele
Według Tchórzewskiego wyniki wielu głosowań na forum unijnym opartych o zasadę, zgodnie z którą bardziej liczą się głosy państw o dużej liczbie ludności, wskazują iż - jak mówił - np. Francja i Niemcy wraz z 1-2 innymi państwami są w stanie zablokować wszystkie decyzje.

- Widzimy więc w jakiej sytuacji jesteśmy - podsumował szef resortu energii, komentując polskie szanse na poparcie "żółtej kartki" dla pakietu zimowego. Dodał, że nie można wykluczyć, iż Polska zbierze jednak odpowiednią większość potrzebną do zablokowania - jak mówił - "innych decyzji".
- Nad tym się pracuje - powiedział Tchórzewski, nie precyzując o jakie decyzje chodzi.

W maju tego roku wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski ocenił w Katowicach, że - według ówczesnego wstępnego rozeznania - ponad 10 unijnych państw ma w sprawie propozycji tzw. pakietu zimowego stanowisko podobne do Polski, która wszczęła tzw. procedurę żółtej kartki wobec pakietu.

UE naruszyła zasadę pomocniczości
Chodzi o przyjętą w maju przez Sejm i popartą przez Senat uchwałę, zgodnie z którą propozycje Parlamentu Europejskiego i Rady Europejskiej dotyczące wewnętrznego rynku energii elektrycznej są niezgodne z zasadą pomocniczości. Zasada ta polega na tym, że każdy szczebel władzy realizuje tylko te zadania, które nie mogą być skutecznie realizowane przez szczebel niższy. Zgodnie z polskim stanowiskiem pakiet nie zapewnia osiągnięcia zamierzonego celu działania na poziomie UE w sposób skuteczniejszy i lepszy niż działania podejmowane na poziomie krajowym.

Limit nie do przyjęcia
Dla Polski nie do zaakceptowania jest przede wszystkim proponowany limit emisyjny CO2 w wysokości 550 gramów na kilowatogodzinę - jego przyjęcie oznaczałoby faktyczny koniec energetyki węglowej, nawet przy zastosowaniu najbardziej nowoczesnych, wysokosprawnych technologii zgazowania węgla lub tzw. czystych technologii węglowych.

Na czym polega procedura żółtej kartki?
W ramach procedury żółtej kartki każdy parlament narodowy lub każda izba w państwach UE może przesłać przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji uzasadnioną opinię w sprawie niezgodności danego aktu prawnego z zasadą pomocniczości. Jeżeli takie opinie stanowią jedną trzecią głosów, wówczas projekt musi zostać poddany ponownej analizie. Po jej dokonaniu Komisja Europejska może wycofać, zmienić lub podtrzymać projekt ustawodawczy, uzasadniając swój wybór.

Nie pozwalamy na wykluczenie jednostek węglowych
Polska jest przeciwna wprowadzeniu w odniesieniu do projektowanych systemów budowy nowych mocy wytwórczych, tzw. rynków mocy, limitu emisji CO2 dla elektrowni, ponieważ takie rozwiązanie "praktycznie powoduje wykluczenie możliwości udziału w rynku energii przez jednostki węglowe".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.