Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.51 USD (-0.02%)

Srebro

84.96 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

100.02 USD (+3.24%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.51 USD (-0.02%)

Srebro

84.96 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

100.02 USD (+3.24%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnictwo: mikroklimat, ciśnienie, wilgotność, gazy mogą zniechęcić czworonoga do do dalszych treningów

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Psy, które przyjechały szkolić się w podziemiach kopalni Barbara nie mogły usiedzieć w spokoju, natychmiast po zjechaniu na dół ruszyły, by przeszukiwać wyrobiska

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

 

W Kopalni Doświadczalnej Barbara GIG trenowali czworonożni ratownicy. Do Mikołowa mają zaglądać częściej. Regularnie też będą pojawiać się na ćwiczeniach w czynnych kopalniach węgla kamiennego na Śląsku. Wiele wskazuje na to, że psy staną się wkrótce stałymi członkami zastępów ratowniczych.

Brutusowi i Hebanowi ciemne czeluści podziemnych wyrobisk nie są straszne. Sygnalista na podszybiu ledwo zdążył otworzyć drzwi klatki, którą ratownicy zjechali do podziemi KD Barbara, a psy w te pędy pognały przed siebie w kierunku wagonów wypełnionych urobkiem.

- Mają w sobie mnóstwo energii. Potrafią pływać i interweniować na dole w warunkach zadymienia. Mogą być śmiało opuszczane wraz z przewodnikiem na linie w warunkach wyrobisk pionowych – informuje Alan Szyda, ratownik medyczny i przewodnik psów ratowniczych. Na co dzień górnik oddziału zbrojeniowo-likwidacyjnego GZL w ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie.

W przeszłości jako żołnierz zawodowy zajmował się szkoleniem psów do wykrywania materiałów wybuchowych na misję w Iranie.

Nie każdy pies się nadaje
- Ważne jest, aby doskonalić psie umiejętności w warunkach starych wyrobisk. Będziemy ćwiczyć pokonywanie przeszkód, które często pojawiają się na dole. Takiego szkolenia nie można przeprowadzić na powierzchni. W podziemnych wyrobiskach psy reagują zupełnie inaczej. My też się przy tym uczymy ich zachowań – dodaje.

To właśnie pamiętna akcja ratownicza w Zofiówce z maja ub.r. była inspiracją do rozpoczęcia cyklu szkoleń psów w warunkach kopalnianych.

- Pamiętam, jak poruszaliśmy się udrożnionym korytarzem ratowniczym o wymiarach 60 cm na 40 cm. Pies Heban czołgał się przede mną, a ja tuż za nim. W oddali dudniły echa wstrząsów wtórnych, a my dalej parliśmy do przodu przez ponad 270 m. Heban wskazał potem rejon, w którym mógł znajdować się ostatni z poszukiwanych górników. Skierowany w to samo miejsce Brutus potwierdził jego wskazanie. I dopiero wówczas ratownicy mogli kopać. Rzeczywiście, pod skałami znajdowało się ciało zaginionego górnika – opowiada Szyda.

Nie każdy pies nadaje się do ratownictwa podziemnego. Każdy jednak musi przejść szkolenie wstępne na powierzchni. Jeśli reaguje strachem na hałas, odpada z dalszej selekcji. Lecz nawet jeśli przeszedł tę próbę pomyślnie, nie znaczy wcale, że zda egzamin pod ziemią.

Specyficzny mikroklimat, ciśnienie, wilgotność powietrza, zadymienie i warunki gazowe mogą skutecznie zniechęcić go do dalszych treningów. Zdarza się, że pojawiające się wciąż nowe okoliczności działania zwyczajnie przerosną jego możliwości.

W kolejnych etapach pies poznaje warunki, w których przyjdzie mu pracować na dole. Przyswaja sobie zapachy.

- Tego można uczyć także na hałdach odpadów powydobywczych. Ślady zapachowe ukrywa się w odpowiednich miejscach i puszcza psa. Ćwiczenia węchowe są szalenie istotne. Muszą odbywać się regularnie – wyjaśnia przewodnik z Zofiówki.

W dalszej fazie ćwiczeń szkoleniu podlega cały zastęp ratowniczy. Jego członkowie muszą bowiem znać zasady postępowania w przypadku, gdyby wypadkowi uległ sam przewodnik. W takich sytuacjach zwierzę jest bezpiecznie ewakuowane na powierzchnię.

Niezastąpione psie nosy
W warunkach zakładu górniczego pies powinien trenować przynajmniej cztery razy w miesiącu. Jednak polskie ratownictwo górnicze nie przewiduje udziału psów w akcjach ratowniczych. Sposób ich wykorzystania na dole nie został określony w żadnym obowiązującym prawie. Dlatego ratownicy górniczy i przewodnicy psów sami wypracowują kanony postępowania z czworonagami.

- Pies powinien podążać przed przewodnikiem na lince, żeby można było go ewakuować w newralgicznej sytuacji. Gdy aparaty sygnalizują ponadnormatywne stężenia gazów niebezpiecznych, należy podjąć decyzję o wycofaniu zwierzęcia. Zawsze liczymy się ze śmiercią psa ratownika, który przecież nie korzysta z żadnych środków ochrony – tłumaczy Alan Szyda.

Obecnie szkolenie psów ratowników górniczych odbywa się oficjalnie pod szyldem stowarzyszenia „Ratownictwo Podziemne Sekcja Poszukiwań” na mocy umowy z Jastrzębską Spółką Węglową. Pięć psów, w tym trzy owczarki niemieckie, szkolone do poszukiwania zwłok i dwa belgijskie wyspecjalizowane w poszukiwaniu osób żywych, szkoli się wespół z dziewięcioosobowym teamem przewodników. Są wśród nich dwie panie: Magdalena Szyda i Katarzyna Motyl. Posiadają uprawnienia ratowników medycznych, a także certyfikaty posługiwania się górniczymi urządzeniami pomiarowymi.

Jak często psy z Jastrzębia gościć będą w mikołowskiej KD Barbara?

- To zależy od potrzeb szkoleniowych. Jedno jest pewne, żadna innowacyjna technologia nie zastąpi psiego nosa. Będziemy zatem starać się, aby stworzyć tym zwierzętom jak najlepsze warunki do ćwiczeń – przyznaje Robert Hildebrandt, kierownik ruchu KD Barbara. 

 

 

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.