Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 179.41 USD (+0.41%)

Srebro

85.75 USD (+0.43%)

Ropa naftowa

98.87 USD (+2.05%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.52%)

Miedź

5.89 USD (+0.02%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 179.41 USD (+0.41%)

Srebro

85.75 USD (+0.43%)

Ropa naftowa

98.87 USD (+2.05%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.52%)

Miedź

5.89 USD (+0.02%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnictwo: Mija 36 lat od katastrofy w sosnowieckiej kopalni

fot: Maciej Dorosiński

Konferencję organizuje Sosnowiecki Park Naukowo-Technologiczny

fot: Maciej Dorosiński

Dokładnie 36 lat temu w kopalni Niwka-Modrzejów w Sosnowcu doszło do katastrofy, w której życie straciło pięciu ratowników górniczych, a 21 zostało rannych w tym, 18 ciężko. Przy pracach prowadzonych przy podziemnym zbiorniku węgla wybuchł pożar. W czasie akcji ratowniczej doszło do wybuchu metanu i pyłu węglowego.

Okoliczności tego zdarzenia dokładnie opisał nieżyjący już Bogdan Ćwięk w książce pt. „Podstawowe zasady bezpiecznego zachowania w wyrobiskach górniczych”.

Kopalnia eksploatowała pokład 510 w oddziale GIII zaliczonym do III kat. metanowości i klasy B zagrożenia pyłowego. Węgiel był odstawiany przenośnikami taśmowymi do pochyli 12 zakończonej zbiornikiem bunkrowym o pojemności 300 ton zamkniętym stalowymi zasuwami. Stad urobek był przejmowany do wozów kopalnianych i transportowany do szybu. 

11 lutego 1985 r.  nastąpiło uszkodzenie blachy stalowej zamykającej zbiornik. Podjęto się naprawy zamknięcia. Do tego musiał zostać użyty palnik acetylenowy. Niestety nie zabezpieczono robót wodą, którą można było skierować do zbiornika z rurociągu przeciwpożarowego. Tak doszło do zapłonu węgla. Kiedy się zorientowano, pożar już był na tyle rozwinięty, że jedynym sposobem walki z zagrożeniem było rozładowywanie węgla do wozów, gaszenie go wtedy wodą i odstawianie do szybu. Prace te wykonywali ratownicy. Kiedy to końca zostało ok. 40 t doszło do wybuchu. Fala podmuchu objęła 1400 m, a płomień 900 m.

Bogdan Ćwięk, który był cenionym ekspertem górniczym oraz szefował Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, w swojej książce przedstawił przyczyny zdarzenia opracowane przez specjalną komisję.

Eksperci wykazali, że w końcowej fazie rozładowywania węgla z bunkra nastąpiło zawieszenie sie pewnej jego masy w górnej części zbiornika, a następnie jego gwałtowne zsunięcie, powodujące powstanie obłoku suchego pyłu węglowego.

Ponadto metan wydzielający się z rozdrobnionego węgla z pyłem wzniesionym w obłok spowodował powstanie tzw. hybrydowej mieszaniny wybuchowej. Palący się węgiel dał inicjał wybuchu.  

Stwierdzono też, że awaria stalowego zamknięcia bunkra mogła być usunięta bez żadnych komplikacji, gdy by ktoś przed zapaleniem palnika acetylenowego otworzył zawór rurociągu wodnego na wlocie do bunkra.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.